CELEBRITY
Niecodzienna sytuacja na torach pod Łodzią. Maszynista odkrył brakujący fragment szyny, co wywołało natychmiastową reakcję służb. Co się stało?
Niecodzienna sytuacja na trasie kolejowej z Lublina do Szczecina. We wtorek tuż po godz. 13.00 maszynista pociągu przejeżdżającego przez miejscowość Będzelin (woj. łódzkie) zauważył coś niepokojącego na torach. Jak się okazało, brakowało aż 112 centymetrów szyny! Czy to kolejna dywersja na kolei? Trwa wyjaśnianie sprawy.
Maszynista natychmiast zatrzymał skład i wezwał pomoc. Po dokładnym sprawdzeniu okazało się, że na jednym z torów rzeczywiście brakuje ponad metrowego fragmentu szyny. Na miejscu pojawiły się odpowiednie służby, które zabezpieczyły miejsce zdarzenia.
Jak poinformowały PKP Polskie Linie Kolejowe, wstępnie służby nie dopatrzyły się ingerencji osób trzecich.
Usterka dotyczy toru numer dwa, który obecnie pozostaje zamknięty do czasu naprawy. Ruch pociągów odbywa się teraz jednotorowo, opóźnienia mogą wynieść około pięciu minut — przekazała Katarzyna Michalska w rozmowie z TVN24.
Na czas prowizorycznej naprawy pociąg przejechał przez uszkodzony odcinek z prędkością zaledwie pięciu kilometrów na godzinę, po czym ruszył w dalszą trasę.
Na razie nie wiadomo, co spowodowało powstanie tak dużego ubytku w torach. Służby techniczne prowadzą ekspertyzę, która ma wyjaśnić, dlaczego doszło do tej niecodziennej sytuacji.
Przypomnijmy, że w listopadzie na trasie z Lublina do Warszawy doszło w kilku miejscach do uszkodzeń infrastruktury kolejowej. Ustalono, że były to działania dywersyjne. Sprawcy zostali wykryci, ale zdołali uciec za granicę i prawdopodobnie ukrywają się na Białorusi. Polskie służby robią wszystko, żeby ich zatrzymać i postawić przed sądem.
