CELEBRITY
Niepojęte, do czego namawiał 🤯
Dolnośląska policja zatrzymała kolejną osobę w związku z tragiczną strzelaniną w Bystrzycy Kłodzkiej. Po śmierci 26-latka w sieci zawrzało, a jeden z internautów usłyszał już poważne zarzuty. Jak informują w komunikatach służby, emocje towarzyszące sprawie nie mogą być usprawiedliwieniem dla łamania prawa.
Nienawiść w sieci i szybka akcja policji
Tragiczny finał kłótni o poranku
Obrona konieczna czy zaplanowana zbrodnia?
Służby apelują o spokój w regionie
Atmosfera po piątkowych wydarzeniach w powiecie kłodzkim pozostaje wyjątkowo napięta. Policja namierzyła 29-letniego mężczyznę, który w mediach społecznościowych opublikował nagranie, na którym nawołuje do zemsty na sprawcy strzelaniny.
Funkcjonariusze zareagowali natychmiast, zatrzymując autora filmu w jego miejscu zamieszkania, gdzie znaleźli również środki odurzające.
„Poważne zdarzenie z Bystrzycy Kłodzkiej […], które budzi duże emocje zarówno wśród opinii publicznej, lokalnej społeczności oraz samych jego uczestników, nie daje nikomu podstawy do tego, aby nawoływać innych do nienawiści oraz przemocy z popełnieniem zbrodni włącznie” – zaznacza Komenda Wojewódzka Policji we Wrocławiu.
Mężczyzna usłyszał zarzuty z art. 255 § 2 Kodeksu karnego i najbliższe dwa miesiące spędzi w areszcie tymczasowym.
Sama strzelanina, która stała się zarzewiem konfliktu, miała dramatyczny przebieg. Śledczy ustalili, że wszystko zaczęło się od kłótni na jednym z osiedli.
Według ustaleń prokuratury mężczyzna, po słownej sprzeczce, wrócił do domu po karabinek automatyczny Fedarm AR-15 kal., po czym ponownie wyszedł na miasto, gdzie znów natknął się na tę samą trójkę.Gdy doszło do kolejnej wymiany zdań, padł strzał ostrzegawczy, a następnie seria w kierunku 26-latka. Ofiara nie miała szans – mężczyzna zginął na miejscu.
Sprawca, instruktor strzelectwa Borys B., został zatrzymany chwilę później, gdy próbował wejść do jednej z klatek schodowych.
Przed prokuratorem 26-letni Borys B. przedstawił własną wersję wydarzeń, która znacząco odbiega od ustaleń śledczych. Podejrzany nie przyznał się do winy, argumentując, że czuł się zagrożony przez grupę agresywnych, nietrzeźwych mężczyzn i działał w obronie koniecznej.
Śledczy są jednak innego zdania, zwracając uwagę na fakt, że podejrzany celowo wrócił po broń palną, zamiast uniknąć konfrontacji. Prokurator Mariusz Pindera podkreślił w rozmowie z PAP, że zdaniem oskarżyciela „nie może być tu mowy o obronie koniecznej”.
Borys B. usłyszał zarzut zabójstwa z zamiarem bezpośrednim, za co grozi mu nawet dożywotnie pozbawienie wolności. On również został tymczasowo aresztowany na okres dwóch miesięcy.
Sytuacja w Bystrzycy Kłodzkiej jest dynamiczna, a sprawa budzi ogromne kontrowersje, co widać po protestach części mieszkańców sprzeciwiających się aresztowaniu instruktora. Policja monitoruje nastroje i ostrzega przed publikowaniem treści, które mogą zostać uznane za nawoływanie do przestępstwa.
Funkcjonariusze zapewniają, że prowadzą działania operacyjne, aby wyjaśnić każdy szczegół tej tragedii i zapewnić bezpieczeństwo.
Śledczy analizują obecnie dowody, w tym zabezpieczony karabinek oraz nagrania, które trafiły do sieci. Kolejne kroki procesowe będą uzależnione od wyników sekcji zwłok oraz przesłuchań pozostałych uczestników incydentu, którzy uciekli z miejsca tragedii.
