CELEBRITY
Niestety 🙁 ➡
Niestety! Co prawda Magdalena Fręch udanie rozpoczęła zmagania podczas turnieju w Hobart i we wtorkowy poranek awansowała do drugiej rundy, ale radość nie potrwała długo. Wszystko dlatego, że gruchnęły oficjalne wieści o rezygnacji polskiej tenisistki z dalszej gry w tych zawodach. A do wielkoszlemowego Australian Open pozostaje już niewiele czasu. Znamy już powód tej decyzji.
Więcej ciekawych historii znajdziesz w Przeglądzie Sportowym Onet
We wtorkowy poranek Magdalena Fręch rozpoczęła kolejny turniej w Australii. Tym razem polska reprezentantka przystąpiła do zmagań w wydarzeniu WTA 250 w Hobart. Jej rywalką w pierwszej rundzie była Elsa Jacquemot (58. WTA), z którą udało jej się zwyciężyć w bardzo ładnym stylu wynikiem 6:4, 6:0.
Nieco więcej na ten temat znajdziecie tutaj. Mimo świetnego wyniku widać było, że Fręch na korcie ma problemy. Kilka razy — w ramach przerwy medycznej — musiała korzystać z pomocy fizjoterapeuty. I właśnie dlatego niedługo później gruchnęła informacja o tym, że nasza rodaczka wycofuje się z turnieju w Hobart.
Zobacz więcej: Mecz Magdy Linette odwołany! Wiadomo, co dalej
W rozmowie z Dominikiem Senkowskim ze Sport.pl informację tę potwierdził trener tenisistki — Andrzej Kobierski. Dziennikarz dowiedział się także, że w środę Fręch ma mieć przeprowadzone badanie USG. Dopiero po nim będzie jasne, czy sytuacja zdrowotna Polki jest poważna, czy też nie.
Sprawdź też: Iga Świątek zmierzy się z Aryną Sabalenką tuż przed Australian Open
Wiadomość o kłopotach zdrowotnych niewątpliwie zasmuci wielu fanów. Przede wszystkim dlatego, że już w najbliższych dniach rozpoczynają się też zmagania w ramach wielkoszlemowego Australian Open. Na ten moment Fręch ma w nich wziąć udział, jednak należy poczekać na oficjalne wieści ze strony jej sztabu po wspomnianym badaniu.
