CELEBRITY
Noc pełna emocji przed suwalską komendą. Kierowca Kii z impetem niszczył auta policjantów. Co uchwyciły kamery monitoringu?
Huk uderzenia. Raz za razem. To nie była spokojna noc przed suwalską komendą. Na parkingu przed jednostką szarżował 30-letni kierowca Kii. Niszczył auta policjantów. Wszystko nagrał monitoring. Pokazano nagranie. – Najmocniej zniszczony był nowy samochód, z salonu, miał uszkodzone koło – mówi nam jeden z suwalskich policjantów.
Środek nocy. Sobota, 28 lutego, po godz. 1 w Suwałkach (woj. podlaskie). Przed Komendą Miejską Policji niebezpieczne sceny. Kierowca Kii niszczył auta policjantów, a potem próbował wjechać na schody do jednostki. Suwalska policja pokazała nagranie.
Suwałki. Groźny incydent przed komendą policji
Wszystko rozegrało się na parkingu przed suwalską komendą. To teren ogólnie dostępny.
Kierowca samochodu Kia wjechał na parking przed budynkiem komendy, po czym, manewrując autem, z impetem kilkukrotnie uderzył w cztery zaparkowane tam prywatne samochody funkcjonariuszy, uszkadzając je. Następnie wjechał w schody prowadzące do wejścia budynku jednostki. Na zaistniałą sytuację natychmiast zareagowała służba dyżurna i inni policjanci
– przekazał nam podkom. Karol Górski z Komendy Miejskiej Policji w Suwałkach.
Kierowca nie zamierzał się zatrzymać. Gdy tylko zobaczył interweniujących funkcjonariuszy, uciekł. Trwająca kilkaset metrów ucieczka skończyła się zderzeniem z… infrastrukturą drogową. Kierujący stracił panowanie nad autem i uderzył w sygnalizator oraz znak drogowy. Tam zakończył swój rajd. Za kierownicą Kii siedział 30-letni mieszkaniec gminy Suwałki.
Mundurowi zatrzymali mężczyznę i przebadali go na obecność środków odurzających w organizmie. Tester wykazał, że 30-latek kierował pojazdem, będąc pod ich wpływem. Policjanci zatrzymali mu prawo jazdy, a samochód, którym się poruszał, trafił na policyjny parking. Kierowcy pobrana została również krew do dalszych badań laboratoryjnych
wskazał oficer suwalskiej policji.
Mężczyzna już usłyszał zarzuty zniszczenia mienia w warunkach recydywy oraz niezatrzymania się do kontroli. Już wcześniej był skazany za zniszczenie mienia. Sąd zdecydował o jego tymczasowym aresztowaniu. Trafi tam na dwa miesiące.
Za przestępstwo zniszczenia mienia, zgodnie z kodeksem karnym, grozi kara pozbawienia wolności do lat 5. W warunkach recydywy może być ona zwiększona o połowę.
Zaginięcie schorowanego 40-latka pod Bakałarzewem. Finał poszukiwań
Chłopiec trafił do szpitala po zjedzeniu pączka. Sprawą zajęła się policja
