CELEBRITY
Nowy przywódca Iranu wybrany, ale jego tożsamość pozostaje tajemnicą. Czy USA znajdą wyjście z tej trudnej sytuacji?
W niedzielę 8 marca wybrano nowego, najwyższego przywódcę Iranu, który zastąpi Alego Chameneia. Nie ujawniono jego nazwiska. O tym jak trudna będzie dla USA wojna w Iranie, “Fakt” rozmawiał z gen. Stanisławem Koziejem. — Nie ma dobrych rozwiązań — zaznacza. Dodaje, że Amerykanie będą się rozglądać za takim zakończeniem tej wojny, “aby nie uwikłać się w nią na lata”.
Głównym kandydatem do roli nowego przywódcy Iranu był Modżtaba Chamenei — czyli syn zabitego przez Amerykanów ajatollaha Alego Chameneia. Mohsen Hejdari – przedstawiciel prowincji Chuzestan w Zgromadzeniu Ekspertów, które dokonało wyboru, oświadczył, że zrobiono to zgodnie z zaleceniem Alego Chameneia. Ten zaś mówił przed śmiercią, że jego następca powinien być “nienawidzony przez wroga”.
Nawet wielki szatan (USA — red.) wspomniał jego imię — stwierdził Hejdari. Kilka dni temu Donald Trump powiedział, że Modżtaba Chamenei jest “nie do przyjęcia”.
Jak mówi “Faktowi” gen. Stanisław Koziej, Amerykanie uwikłali się w wojnę, w której ciężko będzie im teraz znaleźć korzystne rozwiązanie dla siebie oraz Izraela. Trump nie ma planu co dalej?
— Możemy się domyślać na podstawie tego, co się dzieje, że Amerykanom i Izraelczykom chodzi o zmianę władzy w Iranie, niekoniecznie na jakąś prozachodnią, ale na nową, która mogłaby stworzyć nowe otwarcie w polityce irańskiej — zauważa były szef BBN.
Sądzę, że taki był cel polityczny tej wojny, licząc, że w Iranie znajdą się jakieś siły, nawet w środowisku obecnej władzy, które rozpoczną nową politykę — mówi gen. Koziej.
Dodaje, że mniejszość kurdyjska mogłaby wywołać powstanie w Iranie, ale jest to opcja ryzykowna jeśli chodzi o relacje amerykańsko-tureckie, bo “ewentualnie powstanie kurdyjskie w Iranie, siłą rzeczy uaktywniłoby także Kurdów mieszkających w Turcji”. — A Turcja się tego obawia — zaznacza.
Nie ma dobrych rozwiązań tej wojny
— podkreśla gen. Koziej.
Eskalacja postępuje. Amerykanie przesunęli najszybszy bombowiec świata bliżej Iranu
Wyjaśnia, że USA i Izrael, “chcą doprowadzić w racjonalnym czasie do zmiany politycznej, nawet przy pozostawieniu obecnego systemu politycznego, ale przy dojściu do władzy przywódców, którzy skłonni byliby rozpocząć nową politykę Iranu, m.in. wyrzeczenia się broni nuklearnej i zmniejszenia radykalnej retoryki antyizraelskiej”. — Gdyby w tych dwóch punktach nowa władza irańska poszła w kierunku oczekiwanym przez USA i Izrael, to wtedy można byłoby ogłosić sukces tej interwencji — zauważa.
Ale jest prawdopodobne, że to się nie uda i USA będą się rozglądać za jakimś innym zakończeniem tej wojny, aby nie uwikłać się w nią na lata, bez osiągnięcia celów politycznych. Na taki sceariusz Amerykanie się przygotowują, bo scenariusz szybkiego zakończenia tej wojny z pełnym sukcesem przez Stany Zjednoczone jest już nierealny
— podsumowuje.
Media: Trump może wysłać żołnierzy do Iranu. “Poważne zainteresowanie”
