CELEBRITY
Padły ostre słowa 😱
W programie publicystycznym “Śniadanie Rymanowskiego” na antenie Polsat News doszło do ostrej wymiany zdań między politykami i ekspertami. Szczególne emocje wzbudziła wypowiedź doradcy prezydenta, który w bardzo mocnych słowach odniósł się do premiera Donalda Tuska i porównał go kolejno do Władysława Gomułki i Edwarda Gierka.
Gorąco w Polsat News. Burzliwa dyskusja w “Śniadaniu Rymanowskiego”
Mocne uderzenie w Tuska. “Przypomina mi schyłkowego Gomułkę”
Spór o Węgry i politykę zagraniczną. Ostra wymiana w studiu
Niedzielne wydanie programu “Śniadanie Rymanowskiego” w Polsat News poświęcone było przede wszystkim aktualnej sytuacji politycznej w Polsce i Europie. Jednym z głównych tematów była wypowiedź Donalda Tuska podczas Rady Krajowej Koalicji Obywatelskiej. Premier przedstawił tam tzw. ”piątkę Putina”, czyli zestaw działań, które – jego zdaniem – Rosja wykorzystuje do destabilizacji sytuacji w Europie, a także w Polsce. Tusk stwierdził przy tym, że podobne mechanizmy stosuje Prawo i Sprawiedliwość kierowane przez Jarosława Kaczyńskiego.
W studiu pojawili się przedstawiciele różnych ugrupowań politycznych, m.in. Dariusz Wieczorek z Lewicy, Katarzyna Lubnauer z Koalicji Obywatelskiej, Ewa Zajączkowska-Hernik z Konfederacji, Ewa Schädler z Polski 2050 oraz Jacek Ozdoba z PiS. Wśród gości był także doradca prezydenta Karola Nawrockiego – Błażej Poboży.
Dyskusja od początku była dynamiczna i momentami bardzo emocjonalna. Uczestnicy programu odnosili się nie tylko do krajowej sceny politycznej, ale również do sytuacji międzynarodowej, w tym wyborów parlamentarnych na Węgrzech. Wątki te stały się tłem dla ostrych ocen działań rządu i opozycji, a także kierunku, w jakim zmierza polska polityka. Jednak to właśnie wypowiedź Pobożego na temat premiera przyciągnęła największą uwagę widzów i wywołała najwięcej kontrowersji.
Największe emocje wzbudziła wypowiedź Błażeja Pobożego, który bardzo ostro ocenił wystąpienie Donalda Tuska. Doradca prezydenta stwierdził, że słowa premiera świadczą o jego politycznym wypaleniu i oderwaniu od rzeczywistości.
Przypomina mi takiego schyłkowego Gomułkę, który jest już tak odrealniony od aktualnej sytuacji politycznej, społecznej, gospodarczej, który nie potrafi już w zasadzie właściwie oceniać tych wszystkich determinantów, które przychodzą ze świata zewnętrznego
– powiedział na antenie Polsat News
To nie był koniec porównań do czasów PRL. Poboży zestawił również działania Tuska z metodami stosowanymi przez Edwarda Giereka. Jego zdaniem premier poprzez zmiany w strukturze partyjnej Koalicji Obywatelskiej próbuje zabezpieczyć swoją pozycję i osłabić potencjalnych rywali.
Z jednej strony przypomina schyłkowego Gomułkę, którego władza się kończy, a z drugiej – gdy patrzę, jak wygląda skład ‘dziesiątki’, którą zaproponował na kampanię i 15 wiceprzewodniczących – to z kolei przypomina rozwiązanie od innego dyktatora z czasów komunistycznych, Gierka, który właśnie tak podzielił władzę, tak ją rozczłonkował w partii, żeby nikt mu nie zagroził
– kontynuował Poboży
Doradca prezydenta poszedł jeszcze dalej, sugerując, że Tusk zdaje sobie sprawę z nadchodzącego końca swojej politycznej dominacji.
Wie, że jego władza w Polsce się kończy, bo skończy się w przyszłym roku w wyborach i wie, że jest zagrożona jego pozycja także w Platformie
– dodał
Słowa te spotkały się z natychmiastową reakcją pozostałych uczestników programu i wyraźnie podniosły temperaturę debaty.
W dalszej części programu dyskusja przeniosła się na temat polityki zagranicznej oraz wyborów parlamentarnych na Węgrzech. Głos zabrał m.in. Dariusz Wieczorek, który ostro skrytykował działania środowiska PiS i prezydenta.
Macie problem, bo to jest nie do obrony, co robicie dzisiaj, jeżeli chodzi o politykę zagraniczną i również to, co robi pan prezydent. Stąd jest taka nerwowość, bo z całym szacunkiem, po co wy jeździcie na te Węgry?
– pytał
Polityk Lewicy wskazywał również na kontrowersje związane ze wsparciem dla premiera Węgier Viktora Orbana.
To jest nie do wytłumaczenia, że wspieracie Orbana, który jest prorosyjski, który spotyka się z Putinem i dzisiaj oczywiście będziecie mówić Putin to zbrodniarz
– dodał
Z kolei Katarzyna Lubnauer zwróciła uwagę na sytuację wewnętrzną na Węgrzech, mówiąc o “całkowitym domknięciu systemu” i zagrożeniach dla demokracji. Innego zdania była Ewa Zajączkowska-Hernik, która oceniła, że zwycięstwo Orbána może być korzystne m.in. ze względu na jego sprzeciw wobec polityki Unii Europejskiej. – „On nie boi się przeciwstawić brukselskiemu dyktatowi” – przekonywała.
Do sprawy odniosła się także Ewa Schädler, wskazując na pogarszającą się sytuację gospodarczą zwykłych Węgrów. – „Zwykłym ludziom jest tam naprawdę gorzej i mam nadzieję, że te wybory wygra opozycja” – mówiła. Natomiast Jacek Ozdoba bronił konserwatywnego kursu, wskazując, że to polityka UE – w tym Zielony Ład – odpowiada za rosnące nastroje antyeuropejskie.
Debata pokazała głębokie podziały nie tylko w ocenie sytuacji w Polsce, ale również w podejściu do kluczowych kwestii międzynarodowych.
