Connect with us

CELEBRITY

Pierwsze sukcesy w narciarstwie zaczęła odnosić już jako 13-latka i wydawało się wówczas, że Stany Zjednoczone na długie lata zapewnią sobie gwiazdę światowego formatu w sporcie. Nastąpił jednak zwrot, który do dziś budzi liczne kontrowersje ➡

Published

on

Choć wychowała się w Stanach Zjednoczonych, to w wieku 15 lat podjęła zaskakującą decyzję: na arenie międzynarodowej reprezentuje Chiny. Zrobiła to w momencie, gdy na swoim koncie miała już pierwsze sukcesy w narciarstwie i jasne było, że drzemie w niej ogromny potencjał. Konsekwencje tej decyzji za Eileen Gu ciągną się do dziś, w mediach (m.in. sports.yahoo) pojawiają się nawet głosy o jej spisku z Komunistyczną Partią Chin. Ona sama nic sobie z tego nie robi. Już ma medal na trwających igrzyskach, a i bez niego byłoby o niej głośno.

Więcej ciekawych historii znajdziesz w Przeglądzie Sportowym Onet
— Nie wiedziałam, że awansowałam na eksperta do spraw handlu międzynarodowego. To nieodpowiedzialne prosić mnie, żebym była rzecznikiem czyichś poglądów — odpowiedziała 22-letnia Eileen Gu na łamach magazynu “Time” na pytanie o cła nałożone przez Donalda Trumpa na Chiny tuż przed zimowymi igrzyskami olimpijskimi w Mediolanie i Cortinie d’Ampezzo. Chiny i Stany Zjednoczone to dwa kraje bardzo mocno skorelowanie z jedną największych gwiazd nie tylko narciarstwa, ale w ogóle kobiecego sportu. Bez podziału na dyscypliny.

A to dlatego, że urodziła się i wychowała w San Francisco i dopiero w wieku 15 lat niespodziewanie zdecydowała, że chce reprezentować barwy azjatyckiego mocarstwa. Pierwsze sukcesy w narciarstwie zaczęła odnosić już jako 13-latka i wydawało się wówczas, że Stany Zjednoczone na długie lata zapewnią sobie gwiazdę światowego formatu w sporcie. Nastąpił jednak zwrot, który do dziś budzi liczne kontrowersje, a Amerykanie nie mogą się z nim pogodzić.

Zobacz więcej: “Rosjanie oszukują, żeby dostać się na igrzyska olimpijskie”. Niemcy grzmią

Skąd decyzja o zmianie narodowych barw? To pozostaje zagadką. Sama Gu tłumaczyła ją “chęcią bycia pionierką narciarstwa dowolnego w Chinach i inspirowania milionów młodych ludzi”. Matka zawodniczki, Yan Gu, pochodzi właśnie z tego kraju. W Stanach Zjednoczonych argumenty te jednak do wielu osób nie trafiają i stąd gigantyczna krytyka wymierzona w 22-latkę. Zarzuca się jej “zdradę własnego kraju” i “wspieranie chińskiego reżimu”.

23,4 mln zł. Tyle Chiny zapłaciły jej tylko w zeszłym roku. Lawina kontrowersji
“Czy zawarła układ z Komunistyczną Partią Chin, aby zachować swój amerykański paszport, mimo że chińskie prawo nie zezwala na posiadanie podwójnego obywatelstwa?” — pyta Dan Wolken na łamach sports.yahoo.com. Kontrowersji wokół niej dodaje to, że według “Wall Street Journal” tylko w zeszłym roku Gu — wraz z Zhu Yi, amerykańsko-chińską łyżwiarką figurową — miały zarobić po nieco ponad 23,4 mln zł od władz w Pekinie za swoje wyniki w kwalifikacjach do trwających igrzysk.

To wszystko powoduje, że wielu Amerykanów darzy narciarkę antypatią. Czy jednak oskarżenia o “bycie nielojalną wobec własnego kraju” i “wspieranie chińskiej władzy” są adekwatne do sytuacji? Gu przy okazji wywiadów czy konferencji prasowych nie chce wchodzić w szczegóły dotyczące jej decyzji o zmianie barw narodowych i wymierzonej w nią w związku z tym krytyki. Swoją teorię na ten temat ma przywołany już wcześniej dziennikarz Dan Wolken.

Oto cała prawda o Eileen Gu. Tak znalazła sposób na gigantyczny sukces
“Prawda jest taka: Gu może i nosi chińską flagę na swoim kombinezonie narciarskim, ale jedyną organizacją, którą naprawdę reprezentuje, jest firma Eileen Gu. Przedstawianie jej jako czegoś więcej w celu podsycania amerykańskiego oburzenia politycznego w mediach społecznościowych jest czymś niemal tak odrażającym, jak ona sama” — pisze autor. Uwagę przyciągają nie tylko jej bezapelacyjnie imponujące wyniki sportowe, ale i to, co udało jej się osiągnąć w mediach społecznościowych.

Polecamy: “Najgorszy wypadek tych igrzysk”. Są pierwsze wieści ze szpitala
W końcu Gu jest nie tylko niezwykle utalentowaną narciarką (cztery medale na igrzyskach olimpijskich), ale i modelką. I to zrzeszoną przez znaną agencję IMG Models. Współpracuje z takimi markami jak Victoria’s Secret, Cadillac czy Tiffany & Co. Znalazła się na okładkach “VOGUE” i “Time”. Na Instagramie obserwuje ją ponad 2,3 mln osób. Jest multimilionerką. To wszystko mówi samo za siebie. Niezależnie od tego, jakie barwy reprezentuje, Gu pracuje w tej chwili przede wszystkim dla samej siebie.

Na tym 22-letnia multimilionerka zarabia najwięcej. Nie chodzi wcale o zwycięstwa
“Wynagrodzenia Gu na stokach nie są szczególnie imponujące: zarobiła łącznie około 40 tys. dol. za zwycięstwo w zawodach Pucharu Świata w slopestyle’u i halfpipe’u w styczniu i 55 tys. dol. za zwycięstwo w halfpipe’u w Snow League. […] Jednak 22-letnia Amerykanka, która startuje w międzynarodowych zawodach, reprezentując ojczyznę swojej matki, Chiny, ma długą listę lukratywnych kontraktów sponsorskich, w tym z Red Bullem, Porsche, IWC Schaffhausen i najnowszym partnerem, firmą TCL Electronics” — pisze “Forbes”.

Gu działa dla własnej marki. Nie marki chińskiej czy amerykańskiej. Dla marki “Eileen Gu”, której wartość już teraz jest ogromna. Świadczą o tym także rankingi zarobków kobiet w sporcie. W nich narciarka plasuje się na czołowych pozycjach, a lepsze od niej są tylko najbardziej znane tenisistki, czyli Aryna Sabalenka, Iga Świątek i Coco Gauff. Niezależnie od krytyki Gu po prostu wszystkich “wykiwała”: osiąga gigantyczne sukcesy, budzi kontrowersje i rozwija swoją karierę nie tylko w sporcie. Taki jest jej przepis na sukces.

Iga Świątek zostawiona w tyle. W tym Eileen Gu ją wyprzedziła

Co jednak istotne, narciarka zdystansowała niektóre z tenisistek, jeśli chodzi o zarobki “off-field”, czyli te niezdobyte bezpośrednio poprzez starty w zawodach sportowych. O ile całościowo według “Forbesa” znajduje się na czwartym miejscu, o tyle nie licząc pieniędzy zdobytych za turnieje, byłaby na miejscu drugim z bilansem 23 mln dol. Przed nią znalazła się jedynie wspomniana Gauff, która “off-field” zgarnęła 25 mln dol. Dla porównania Sabalenka i Świątek po 15 mln dol.
Sprawdź też: Oto jak Adam Małysz nazwał Kacpra Tomasiaka podczas programu na żywo. Nie do wiary!

To pokazuje, jak silną pozycją wśród sportsmenek cieszy się Gu. Natomiast w rankingu “Forbesa” można zobaczyć jeszcze jedną prawidłowość. Największymi zarobkami poza turniejami mogą pochwalić się zawodniczki z dwóch krajów… Stanów Zjednoczonych i Chin właśnie (np. trzecie miejsce “off-field” zajmuje tenisistka Qinwen Zheng z dorobkiem 21 mln dol.). A to sprawia, że porzucenie przez narciarkę USA w wieku 15 lat dodaje jej osobie kolejnych kontrowersji.

22-letnia multimilionerka zna swoją wartość i sama nie stroni od kontrowersji
Można by było przypuszczać, że w obliczu całej tej sytuacji, Gu raczej stara się stronić od kolejnych kontrowersyjnych decyzji, wypowiedzi i nie tylko. W końcu burz i afer wokół jej osoby jest niemało. Nic bardziej mylnego. 22-latka ma doskonałą świadomość swojej zbudowanej marki i wie, że gdy coś powie, będzie o tym głośno. Tak było w trakcie igrzysk, gdy publicznie wyraziła swoje niezadowolenie z tego, jak zaplanowano starty w trzech dyscyplinach, w których bierze udział.
Krytyczny wpis Eileen Gu

“Odważenie się być jedyną kobietą startującą w trzech konkurencjach nie powinno być karane — dotarcie do finału w jednej konkurencji nie powinno mnie dyskwalifikować w innej. Jaki przekaz niesie to przyszłym sportowcom, którzy kochają narciarstwo za jego istotę i chcą rywalizować w każdej konkurencji? To problem, którego można było całkowicie uniknąć i jestem zasmucona jednoznacznym stanowiskiem FIS” — komentowała w mediach społecznościowych. Finalnie w trakcie ZIO zdobyła srebro w slopestyle’u.

Click to comment

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Copyright © 2025 USAtalkin