CELEBRITY
Po dwóch miesiącach intensywnych poszukiwań, 37-latek z Podkarpacia został odnaleziony w nieoczekiwanym miejscu. Co go tam zaprowadziło?
Rodzina szukała go od połowy stycznia. Policja przeczesywała lasy, pola i opuszczone budynki. Tropów było niewiele. Przełom przyszedł niemal po dwóch miesiącach. 37-letni mieszkaniec Podkarpacia został odnaleziony na terenie Pruchnika. Jak się okazało, przez ostatni czas mieszkał… w ziemiance w lesie.
37-letni Krzysztof z powiatu jarosławskiego po raz ostatni był widziany 18 stycznia. Od tego dnia nie wrócił do domu i nie skontaktował się z rodziną. Bliscy zaczęli się niepokoić i zgłosili zaginięcie. Rozpoczęły się intensywne poszukiwania.
Do działań ruszyli policjanci z Jarosławia, funkcjonariusze z Wydziału Poszukiwań i Identyfikacji Osób Komendy Wojewódzkiej Policji w Rzeszowie oraz strażacy. Mundurowi przeczesywali kompleksy leśne, pola oraz opuszczone budynki. Sprawdzali nawet studnie.
W akcji wykorzystywano m.in. drony i quady.
— W działaniach brało udział wielu funkcjonariuszy. Sprawdzaliśmy różne miejsca, które mogły pomóc w ustaleniu, gdzie przebywa zaginiony — mówi w rozmowie z “Faktem” aspirant sztabowy Anna Długosz z Komendy Powiatowej Policji w Jarosławiu.
Jeszcze w piątek, 13 marca prowadzono kolejną akcję poszukiwawczą. Niespodziewanie, przełom nastąpił w niedzielę, 15 marca tuż po północy.
— Jedna z mieszkanek Pruchnika rozpoznała mężczyznę na podstawie zdjęć opublikowanych w internecie. O swoich podejrzeniach natychmiast poinformowała policję. Funkcjonariusze pojechali na miejsce. Okazało się, że to właśnie poszukiwany 37-latek — mówi aspirant sztabowy Anna Długosz.
Mężczyzna został odnaleziony na terenie Pruchnika. Badanie wykazało blisko 2,5 promila alkoholu w jego organizmie. W rozmowie z policjantami powiedział, że przez ostatni czas mieszkał w rozległych lasach między Wolą Węgierską a Heluszem. Schronieniem była ziemianka, którą opuszczał tylko sporadycznie. To w niej miał przetrwać największe mrozy.
W nocy, gdy zatrzymano, akurat był poza swoją kryjówką, wyszedł z lasu.
Dlaczego zniknął i postanowił prowadzić niemal pustelniczy tryb życia?
— Okoliczności tego zaginięcia są obecnie ustalane i weryfikujemy wyjaśnienia mężczyzny — dodaje rzeczniczka jarosławskiej policji.
Odnaleziony 37-latek został przekazany pod opiekę rodziny. Po wielu tygodniach niepewności dla jego bliskich to ogromna ulga. Przez tak długi czas mogli mieć najczarniejsze myśli. Najważniejsze jednak, że mężczyzna odnalazł się cały i zdrowy.
