CELEBRITY
Polacy łapią się za głowy, on naprawdę to zrobił 😱
W sobotę w Warszawie odbył się protest przeciwko programowi SAFE. Demonstranci zgromadzili się pod Pałacem Prezydenckim, wyrażając sprzeciw wobec unijnej inicjatywy, która w ich ocenie może okazać się niebezpieczna dla Polski. Do wydarzeń w ostrych słowach odniósł się minister spraw zagranicznych, publikując w mediach społecznościowych wpis, który niemal natychmiast wywołał burzę w sieci i podgrzał polityczne emocje.
Gorąco pod Pałacem. SAFE wyprowadził ludzi na ulice
„Zamach smoleński, reaktywacja”. Ostry i prowokacyjny wpis Sikorskiego
Rząd broni SAFE, przeciwnicy alarmują o suwerenność
W sobotę w Warszawie, pod Pałacem Prezydenckim odbył się protest przeciwko programowi SAFE. Jak relacjonuje Interia w artykule, demonstranci wyrażali sprzeciw wobec unijnej inicjatywy, która – ich zdaniem – może prowadzić do dalszego ograniczania kompetencji państw narodowych na rzecz instytucji europejskich.
Uczestnicy zgromadzeń podnosili hasła dotyczące obrony suwerenności i sprzeciwu wobec pogłębiania integracji w obszarze bezpieczeństwa. W ich ocenie projekt SAFE może oznaczać przekazanie części decyzji dotyczących polityki bezpieczeństwa na poziom unijny. W artykule Interii przywołano argumenty protestujących, którzy przekonywali, że program „odbierze Polsce suwerenność” i osłabi samodzielność państwa w kluczowych sprawach. Co więcej protestujący zwracali się bezpośrednio do Prezydenta Karola Nawrockiego, nawołując go do zawetowania ustawy o SAFE. Wydarzenia miały charakter manifestacji ulicznych, a ich uczestnicy prezentowali transparenty oraz hasła krytyczne wobec rządu.
W sprawie protestów zabrał głos Radosław Sikorski, publikując krótki wpis w mediach społecznościowych, który natychmiast stał się przedmiotem szerokiej dyskusji.
Minister spraw zagranicznych opublikował w serwisie X swój krótki komentarz.
Zamach smoleński, reaktywacja.
Ciekawe ilu tam agentów a ilu frajerów -czytamy we wpisie szefa MSZ
Post ma wpis jawnie prowokacyjny i ironiczny. Sformułowanie „zamach smoleński” od lat funkcjonuje w debacie publicznej jako element sporu wokół katastrofy z 10 kwietnia 2010 roku, w tym kontekście zostało oczywiście użyte prześmieweczo. Zestawienie go z bieżącymi demonstracjami oraz sugestia, że wśród uczestników mogą znajdować się „agenci” lub „frajerzy”, to bezpośredni atak na uczestniczących w dzisiejszym proteście.
Program SAFE stał się kolejnym punktem zapalnym w sporze politycznym. Jak wynika z relacji Interii, przeciwnicy projektu, między innymi członkowie PiS wskazują na ryzyko ograniczenia suwerenności państwa i sprzeciwiają się dalszemu przekazywaniu kompetencji na poziom unijny. Demonstracje wpisują się w szerszą debatę o kierunku integracji europejskiej i roli Polski w strukturach UE.
Rząd podkreśla natomiast znaczenie współpracy w ramach Unii Europejskiej w obszarze bezpieczeństwa. Premier Donald Tusk w swoich publicznych wystąpieniach wielokrotnie opowiadał się za wzmacnianiem współpracy europejskiej w sferze obronności i bezpieczeństwa, argumentując, że wspólne działania zwiększają stabilność regionu. W tym kontekście ostra opinia Sikorskiego nie powinna nikogo dziwić.
Spór o SAFE pokazuje, że kwestie bezpieczeństwa i suwerenności pozostają jednymi z najbardziej emocjonujących obecnie tematów w polskiej polityce.
