Connect with us

CELEBRITY

Polak kończy karierę podczas Turnieju Czterech Skoczni. Jego nazwisko znał każdy

Published

on

Turniej Czterech Skoczni od lat jest miejscem wielkich triumfów i symbolicznych pożegnań. Tegoroczna edycja zapisze się w historii szczególnie mocno, bo kończy się pewna epoka, której świadkami byli kibice na całym świecie. Skoki narciarskie tracą postać, bez której ten sport już nigdy nie będzie wyglądał tak samo.

Przez lata oglądał najlepszych i sam był ikoną
Kto kończy karierę?
Nie tylko dla niego to mogą być ostatnie zawody Turnieju Czterech Skoczni

Turniej Czterech Skoczni to impreza, która przyciąga uwagę nie tylko kibiców, lecz także ludzi stojących poza belką startową, którzy przez dekady tworzyli tę dyscyplinę od kulis. Jedną z takich postaci, której obecność przez lata stanowiła swoistą „ikonę” tej imprezy, był sędzia z Polski, który swoje pierwsze międzynarodowe kroki stawiał jeszcze na początku XXI wieku i przez ćwierć wieku pracował na największych arenach świata. 

Przez 25 lat pełnił funkcję arbitra w zawodach FIS, a Turniej Czterech Skoczni był jednym z tych, które – obok Pucharu Świata – pojawiały się w jego kalendarzu regularnie. Wielu zawodników pamiętało go z wieżyczki sędziowskiej, gdzie z zimną precyzją obserwował każdy element skoku i oceniał przebieg konkursu. Jego postać była elementem krajobrazu skoków narciarskich, tak jak liczne nazwiska mistrzów czy rekordzistów skoczni. 

To właśnie ci najlepsi zawodnicy – od legendarnych stylistów lotu po mistrzów ostatnich sezonów – przewijali się przez jego 25-letnią karierę. W rozmowie z mediami wspominał zawodników, którzy na zawsze zapisali się w historii tej dyscypliny. Mówił na przykład o stylu japońskiego skoczka Kazuyoshiego Funakiego, którego uważał za wzór agresywnej, efektownej techniki w powietrzu. Podkreślał też, jak wielką wartość mają skoki, w których nie tylko technika, ale i determinacja zawodnika decyduje o każdym metrze zdobytym na skoczni. 

Jego kariera przypadła na kilka epok w skokach: od czasów, gdy dominowali skoczkowie o klasycznych technikach lotu, przez dekady zmian sprzętowych i sportowych, aż po czasy współczesne, gdzie każdy szczegół – od kombinezonu po analizę wideo – jest doglądany z najwyższą starannością. Dla wielu osób z branży był symbolem profesjonalizmu i oddania sportowi, a jego obecność przypominała wszystkim, jak ważną rolę odgrywają sędziowie w zachowaniu uczciwości i ciągłości rywalizacji. 

Choć jego nazwisko nie zawsze było na pierwszych stronach gazet, to jednak w środowisku skoków narciarskich jego głos i decyzje zawsze miały znaczenie. Przez lata obserwował triumfy i upadki, debiuty młodych talentów i pożegnania legend, a sam stał się częścią tej historii, którą miliony kibiców śledziły z zapartym tchem każdego sezonu. 

Na zakończenie tegorocznej edycji Turnieju Czterech Skoczni nie łezka zakręci się jedynie w oku zagorzałych fanów rywalizacji. Swoją międzynarodową karierę sędziowską po 25 latach ogłosił Tadeusz Szostak-Berda – polski arbiter, który przez ćwierć wieku pojawiał się przy największych zawodach Pucharu Świata i imprezach najwyższej rangi. 

Decyzję o zakończeniu pracy na arenie międzynarodowej potwierdził w rozmowie z mediami, podkreślając, że przyszła pora na zakończenie tej wyjątkowej przygody. 

To, co piękne, kiedyś się kończy. Kończy się zatem moja przygoda z międzynarodowym sędziowaniem. W kraju oczywiście wciąż będę do dyspozycji. Jako sędzia międzynarodowy przepracowałem 25 lat. Ostatni raz będę sędziował w ostatnim konkursie 74. Turnieju Czterech Skoczni w Bischofshofen. Wcześniej będę jeszcze sędziował zawody w Innsbrucku — zapowiedział Tadeusz Szostak-Berda w rozmowie z Interią Sport..

Tadeusz Szostak-Berda jest licencjonowanym sędzią FIS od 2001 roku, a pierwsze kroki w zawodach międzynarodowych stawiał jeszcze podczas uniwersjady w Tarvisio w 2003 roku. W trakcie swojej kariery pracował przy wielu ważnych imprezach – od konkursów Pucharu Świata po mistrzostwa świata w lotach narciarskich czy Mistrzostwa Świata w narciarstwie klasycznym. 

Nie brakowało momentów, w których znajdował się w centrum sportowych emocji – zarówno tych wybitnych, jak i kontrowersyjnych. Był także trzykrotnie nominowany do pracy w jury podczas Turnieju Czterech Skoczni – jednej z najbardziej prestiżowych imprez cyklu. Decyzja o zakończeniu tak długiej kariery to moment historyczny nie tylko dla niego samego, ale i dla całej polskiej sceny skoków narciarskich. 

Choć w Bischofshofen nie będzie już go słychać w słuchawkach jako jednego z najdoświadczonych sędziów, jego wkład w sport pozostaje trwały. Dla wielu młodszych kolegów był mentorem, a dla zawodników – gwarantem rzetelnej pracy w jednym z najtrudniejszych zawodów sportowych świata. 

Nie tylko dla niego to mogą być ostatnie zawody Turnieju Czterech Skoczni
Zakończenie kariery tak znanej postaci sędziowskiej zbiega się z plotkami i sygnałami, iż dla Kamila Stocha także może to być ostatni Turniej Czterech Skoczni w jego sportowej karierze – chociaż sam czterokrotny medalista olimpijski jeszcze tego oficjalnie nie potwierdził. Kibice skoków narciarskich od miesięcy spekulują, że legenda polskich skoków stoi u progu decyzji o wycofaniu się z rywalizacji na najwyższym poziomie. 

Stoch, który przez lata stał się jednym z najbardziej rozpoznawalnych skoczków świata, zdobywał medale mistrzostw świata i igrzysk olimpijskich oraz triumfował w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata, zdaje się coraz częściej mówić o przyszłości w kontekście zakończenia kariery. Choć wciąż startuje i osiąga wyniki, pojawienie się informacji o zmianach w jego sezonie stanowi wodę na młyn dla dyskusji mediów i kibiców. 

Na Turnieju Czterech Skoczni zwykle każde kolejne zawody są przełomowe – zarówno dla debiutantów, jak i dla tych, którzy wiedzą, że to ich pożegnanie z wielką sceną. Pożegnanie polskiego sędziego Tadeusza Szostak-Berda w Bischofshofen wpisuje się w długą tradycję, w której ostatnie skoki lub ostatnie decyzje sędziowskie niosą ze sobą emocje i refleksje nad zmianami pokoleniowymi w skokach narciarskich. 

Z kolei możliwy koniec kariery Kamila Stocha na tym turnieju byłby momentem historycznym nie tylko dla polskich kibiców, ale i dla całego światowego środowiska skoków narciarskich – końcem pewnej ery, w której jego nazwisko od lat przewijało się w kontekście najważniejszych sukcesów. 

Click to comment

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Copyright © 2025 USAtalkin