CELEBRITY
Polski korespondent w USA przyznał się do błędu po kontrowersyjnym wpisie. Jego słowa wywołały burzę i reakcję polityków.
Polski korespondent w USA zwrócił uwagę, że “obsługa Mar-a-Lago mogła oglądać na żywo akcję amerykańskich komandosów”. Szybko wytknięto mu powielanie rasistowskich uprzedzeń, przekonując, że mężczyzna to pracownik Secret Service. Europoseł PiS zagroził nawet, że teraz dziennikarz odpowie za słoje słowa. Marek Wałkuski zamieścił nowy wpis. “Mogłem błędnie zasugerować powód jego obecności w pomieszczeniu” — przyznał.
USA przekonują, że przeprowadzili najbardziej spektakularną akcję od czasów II wojny światowej. W ubiegły weekend pojmali prezydenta Wenezueli Nicolasa Maduro i skutecznie doprowadzili go przed amerykański sąd. Operacja była nadzorowana bezpośrednio z Mar-a-Lago, gdzie Donald Trump przebywał wraz z najbliższymi doradcami. Waszyngton zdradził wiele szczegółów tej operacji specjalnej. Służby prasowe dzielą się też wielome zdjęciami, które zdradzają kulisy akcji.
Marek Wałkuski, korespondent Polskiego Radia w USA zwrócił uwagę, że na jednej z fotografii znajduje się mężczyzna, który przygląda się działaniom Delta Force. “Wygląda na to, że obsługa Mar-a-Lago mogła oglądać na żywo akcję amerykańskich komandosów w Wenezueli” — napisał Wałkuski, sugerując, że mężczyzna jest członkiem personelu rezydencji.
Ten wpis wywołał burzę. Komentujący wytknęli dziennikarzowi powielanie rasistowskich uprzedzeń. Podkreślano, że automatyczne uznanie czarnoskórego mężczyzny za pracownika obsługi to przejaw szkodliwych schematów, które ignorują fakt, że mógł on pełnić funkcję urzędnika czy funkcjonariusza służb.
Biały Dom już wie o Twoim rasistowskim wpisie. Przynosisz wstyd i szkodę Polsce. Będą konsekwencje” — groził europoseł PiS Dominik Tarczyński.
Marek Wałkuski przyznał się do błędu. “Mogłem błędnie zasugerować”
W odpowiedzi na krytykę Marek Wałkuski przyznał się do błędu. “Rzeczywiście to może być pracownik Secret Service i mogłem błędnie zasugerować powód jego obecności w pomieszczeniu. To dlatego, że część obsługi Mar-a-Lago ma podobny ubiór. Dziękuję za zwrócenie uwagi” — napisał polski dziennikarz.
“Proponuję jeszcze po angielsku. Chociaż Departament Stanu już pewnie przetłumaczył” — napisał Paweł Szrot. Poseł PiS zasugerował tym samym, że amerykańska administracja mogła zostać poinformowana o tej sprawie.
Jest laureatką pokojowego Nobla. “Nagrodę dedykuję Trumpowi”
