CELEBRITY
Przełamanie Kamila Stocha? Dokładnie tak! ➡️
Przełamanie Kamila Stocha? Dokładnie tak! Wprost widać to w wyliczeniach Adama Bucholza, który podsumował treningi na dużej skoczni w Predazzo. Wyliczając średnią ze wszystkich trzech skoków, trzykrotny mistrz olimpijski zająłby 9. miejsce, a mógłby być jeszcze wyżej, gdyby nie słabszy trzeci skok. Martwi jest wynik Kacpra Tomasiaka, srebrnego medalisty ze skoczni normalnej. Jasno widać także trzech skoczków, którzy są murowanymi kandydatami do zdobycia medali w sobotę.
Więcej informacji znajdziesz w Przeglądzie Sportowym Onet
Dużo czytania, a mało czasu? Sprawdź skrót artykułu
Kamil Stoch w czwartek pokazał się z naprawdę dobrej strony. Trzykrotny mistrz olimpijski skakał kolejno 124 m, 135,5 m i 128,5 m. To dawało mu w poszczególnych sesjach kolejno dziewiąte, czwarte i 15. miejsca. Ale co ważniejsze, po kompletnie nieudanym konkursie na skoczni normalnej, wlało nadzieja w serca kibiców, że lider polskiej kadry godnie pożegna się z rywalizacją na igrzyskach.
Znacznie słabiej spisał się Kacper Tomasiak. Jego pierwszy skok mógł wzbudzić prawdziwy niepokój — tylko 114 metrów i dopiero 37. miejsce, m.in. za Turkiem Fatihem Ardą Ipcioglu czy Kazachem Daniłem Wassiljewem. Kolejne dwa skoki były tylko nieco lepsze — 128 m (16. miejsce) i 127,5 m (17. miejsce).
Na zupełnie przeciwnym biegunie wyrośli faworyci w walce o medale na dużej skoczni. Jan Hoerl skoczył w czwartek tylko raz, ale za to jak! 140,5 m i pewnie wygrany trening. Za jego plecami był Ren Nikaido (132,5 m), który pod nieobecność Austriaka wygrał drugą sesję ze skokiem na 139. metr. Wolno rozkręcał się lider Pucharu Świata, ale jak już się rozkręcił, to w trzeciej próbie osiągnąć aż 143,5 metra, oddając absolutnie najdłuższy skok dnia, lądując 2,5 metra za rozmiarem skoczni (141 m).
Nic więc dziwnego w tym, że to właśnie ta trójka znalazła się na czele listy najlepszych zawodników dnia, przygotowanej przez Adama Bucholza. Według średniej ze wszystkich oddanych w czwartek skoków najlepszy był Hoerl przed Nikaido i Prevcem.
Bardzo dobrze w tym zestawieniu wypadł Kamil Stoch, który zajął 9. miejsce. Gdyby jednak w swoim ostatnim skoku wypadł na poziomie minimum z pierwszego treningu, mógłby przesunąć się nawet na 7. pozycję. 16. na tej liście był Paweł Wąsek.
Bardzo martwi jednak dopiero 28. miejsce Kacpra Tomasiaka. Duży wpływ na tak niską lokatę miał przede wszystkich pierwszy, bardzo słaby skok. Porównując pozostałe dwie jego próby, nadal jednak byłby daleki od czołówki treningów. A to oznacza, że jeśli chce włączyć się w sobotę do walki o czołowe miejsca, musi już w piątek znaleźć sposób na lepsze skoki.
Na skoczków w piątek czekają kolejne trzy serie treningowe. Początek pierwszej już o 18.30. Zapraszamy na relację w Przeglądzie Sportowym Onet.
