CELEBRITY
Rewelacja! 😍 Brawo 👏👏 Więcej ➡️
Magda Linette przełamała impas i jako pierwsza spośród reprezentantów Polski wywalczyła przepustkę do trzeciej rundy Australian Open. I to w jakim stylu! Po wyeliminowaniu Emmy Navarro teraz Polka wyrzuciła z turnieju 38. tenisistkę światowego rankingu Ann Li, a kilka jej zagrań szczególnie w drugiej partii poderwało kibiców na trybunach. A o tym, co działo się w samej końcówce jeszcze długo będzie się mówić.
Więcej ciekawych historii znajdziesz w Przeglądzie Sportowym Onet
Magda Linette po tym, jak sprawiła sporego kalibru niespodziankę w starciu z Emmą Navarro, w drugiej rundzie Australian Open zmierzyła się z inną reprezentantką USA — Ann Li. 38. tenisistka światowego rankingu na otwarcie zmagań w Melbourne pokonała Camilę Osorio, a najlepszy wielkoszlemowy wynik osiągnęła rok temu w US Open, gdy dotarła do czwartej rundy. A Polka chce w Melbourne powtórzyć znakomity wynik z 2023 r., gdy poległa dopiero w walce o finał w starciu z Aryną Sabalenką. A w pojedynku z Amerykanką ma bilans 1:1.
Starcie z Li zapowiadało się, jako niezwykle zacięte, ale to Linette szybko przejęła inicjatywę. Polka najpierw obroniła gema serwisowego, a potem za drugim podejściem przełamała rywalkę i objęła prowadzenie 2:1. A Li wyraźnie nie mogła złapać odpowiedniego rytmu i już w pierwszych czterech gemach popełniła aż 10 niewymuszonych błędów. Widząc słabszą dyspozycję rywalki, Linette poszła za ciosem i coraz mocniej zaznaczała swą przewagę. Przy stanie 5:3 Li była już pod ścianą, a Polka grała jak natchniona i w znakomitym stylu zapisała na swoim koncie pierwszego seta po drugim przełamaniu.
Polka nie zamierzała spuszczać z tonu. Drugą partię rozpoczęła od błyskawicznego przełamania. Wystarczyło kilka minut, by na tablicy wyników pojawił się wynik 3:0. Linette kontrolowała przebieg gry i nie pozwalała Amerykance na odwrócenie losów rywalizacji. Li chwytała się wszelkich sposobów, ale na tle tak dysponowanej Polki była po prostu bezradna.
W końcówce Amerykanka rzuciła się jeszcze do walki. Gdy wydawało się, że losy meczu są rozstrzygnięte, przy stanie 1:4 Li przełamała Polkę, a po chwili dołożyła gema przy własnym podaniu. Ale Linette nie pozwoliła, by to starcie wymknęło się jej spod kontroli.
Wielkie emocje na sam koniec. Rywalka zaciekle walczyła o przetrwanie
Poznanianka utrzymała kolejne podanie. A potem miała dwie piłki meczowe przy serwisie rywalki. Lin utrzymała się jednak w tym meczu, a jej ostatni gem serwisowy był zdecydowanie najbardziej emocjonujący w całym spotkaniu. Polka po chwili już przy swoim podaniu dopełniła jednak dzieła i ponownie triumfowała 6:3.
Polka w kapitalnym stylu zameldowała się tym samym w trzeciej rundzie pierwszego wielkoszlemowego turnieju w tym sezonie i udowodniła, że w Melbourne czuje się znakomicie.
A kolejną rywalkę dla Polki wyłoni starcie Karoliny Muchovej, która w Melbourne rozstawiona jest z numerem 19., z Alycią Parks.
