Connect with us

CELEBRITY

Rewolucja w dopłatach zablokowana? Rolnicy wstrzymali oddech, weto Nawrockiego niemal przesądzone Czytaj więcej:

Published

on

Polski sektor agro znalazł się w punkcie zwrotnym, a emocje wokół planowanych zmian w systemie wsparcia finansowego sięgnęły zenitu. Kontrowersyjna ustawa, która miała uzdrowić system przyznawania funduszy, zamiast spokoju przyniosła falę niepokoju w małych i średnich gospodarstwach. Wszystko wskazuje na to, że ambitny plan rządu zderzy się ze stanowczym oporem Pałacu Prezydenckiego, co może całkowicie zmienić reguły gry na wsi.

Pieniądze za pracę, a nie za posiadanie ziemi
Aktywny rolnik pod lupą urzędników
Kolejna ustawa może spotkać się ze sprzeciwem Karola Nawrockiego

System dopłat bezpośrednich od lat budzi w Polsce ogromne kontrowersje, stając się paliwem dla dyskusji o efektywności wydatkowania środków unijnych i krajowych. Kluczowym problemem, z którym próbuje zmierzyć się ustawodawca, jest zjawisko tzw. fikcyjnych rolników.

Mowa o osobach, które posiadają grunty rolne, pobierają z tego tytułu niemałe środki, jednak w rzeczywistości nie prowadzą żadnej działalności produkcyjnej. Ziemia w takich przypadkach jest jedynie kapitałem generującym rentę, a nie warsztatem pracy, co w oczywisty sposób wypacza ideę wsparcia rolnictwa.

Fot. Wojciech Olkusnik/East News
Według szacunków analityków, znaczna część środków, zamiast trafiać do realnych producentów żywności, rozpływa się w portfelach właścicieli gruntów, którzy z rolnictwem mają wspólnego jedynie adres zameldowania lub zapis w księdze wieczystej. To właśnie ten mechanizm miała ukrócić nowa legislacja, wprowadzająca surowsze kryteria weryfikacji.

Reforma systemu wsparcia ma jednak drugie dno, które dotyka fundamentów polskiej wsi, czyli gospodarstw rodzinnych. W obecnym kształcie unijna Wspólna Polityka Rolna (mechanizm finansowania rolnictwa w UE mający na celu zapewnienie bezpieczeństwa żywnościowego) kładzie coraz większy nacisk na cele środowiskowe i proekologiczne. Polska, dostosowując swoje przepisy do tych wymogów, musi balansować między efektywnością ekonomiczną a ochroną mniejszych podmiotów.

Rolnicy, którzy i tak zmagają się z rosnącymi kosztami energii i nawozów, obawiają się, że nowe metody weryfikacyjne okażą się dla nich zbyt restrykycjne, odcinając ich od niezbędnej płynności finansowej.

W opozycji do rządowych planów stanęła Rada Rolnictwa przy Prezydencie RP, której głos w ostatnich dniach wybrzmiał wyjątkowo donośnie. Eksperci zgromadzeni wokół głowy państwa alarmują, że nowe regulacje uderzą rykoszetem w małe i rodzinne gospodarstwa, które stanowią o specyfice i bezpieczeństwie żywnościowym kraju.

Podnoszony jest argument, że ustawa w obecnym kształcie promuje duże przedsiębiorstwa rolne, dysponujące zapleczem administracyjnym, kosztem tych, którzy pracują „na swoim” od pokoleń. Jan Krzysztof Ardanowski, były minister rolnictwa i wpływowy doradca prezydenta, nie gryzie się w język, określając przepisy jako szkodliwe i nieprzemyślane. Według jego opinii, zamiast eliminować patologie, ustawa stworzy nowe pole do nadużyć i interpretacji urzędniczych, co jest prostą drogą do paraliżu wypłat wsparcia.

W moim przekonaniu prawdziwym uzasadnieniem tej ustawy jest fakt, że budżet Unii Europejskiej na rolnictwo na lata 2028-2034 będzie istotnie mniejszy od tego, który mamy w tej chwili. Pieniędzy będzie mniej, a jednocześnie PSL w 2023 r. deklarował, że podniesie rolnikom dopłaty bezpośrednie do kwoty 1200-1300 zł do hektara. Czyli trzeba zabrać połowie rolników dopłaty, żeby móc zrealizować obietnicę wyborczą. – mówił Jan Krzysztof Ardanowski w rozmowie z portalem “Tygodnik Rolniczy”.

Analizując sygnały płynące z otoczenia Andrzeja Dudy, można niemal z pewnością stwierdzić, że ustawa „Aktywny Rolnik” nie uzyska podpisu głowy państwa. Z doniesień Super Expressu oraz Radia ESKA wynika, że prezydent skłania się do ogłoszenia weta, co w praktyce oznacza wyrzucenie projektu do kosza lub konieczność jego głębokiej przebudowy. To sytuacja bez precedensu w ostatnich latach, pokazująca głęboki podział w podejściu do modernizacji polskiej wsi.

Dla rolników, którzy planują inwestycje i budżety na kolejny sezon, ten stan niepewności jest najgorszym z możliwych scenariuszy. Brak jasnych reguł przyznawania dopłat bezpośrednich paraliżuje proces planowania zasiewów i zakupu maszyn, co w dłuższej perspektywie może odbić się na cenach żywności w sklepach.

Decyzja o wecie, jeśli zostanie ogłoszona, będzie miała wymiar nie tylko merytoryczny, ale i czysto polityczny. Prezydent, stając w obronie „małego rolnika”, buduje swój kapitał jako strażnik tradycyjnego modelu gospodarki rolnej. Z drugiej strony, rząd argumentuje, że bez tych zmian Polska nie spełni wymogów efektywności narzucanych przez Brukselę, co może grozić sankcjami lub zmniejszeniem ogólnej puli środków w przyszłości. Konflikt ten pokazuje, jak trudne jest reformowanie sektora, który jest nierozerwalnie związany z tożsamością narodową i bezpieczeństwem państwa.

Click to comment

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Copyright © 2025 USAtalkin