CELEBRITY
Robert Lewandowski po meczu ze Szwecją rozgrzał spekulacje na temat jego przyszłości w reprezentacji Polski. We wtorkowy wieczór pojawił się poważny argument za tym, by w drużynie narodowej nadal występował. ➡️
Po meczu Szwecja — Polska (3:2) Robert Lewandowski najpierw wrzucił na Instagramie post z piosenką “Time to Say Goodbye”. Później oznajmił, że żadnej deklaracji od niego na razie nie otrzymamy. I tylko jeszcze bardziej rozgrzał spekulacje na temat jego przyszłości w reprezentacji Polski. We wtorkowy wieczór pojawił się poważny argument za tym, by w drużynie narodowej nadal występował.
Więcej takich artykułów znajdziesz na stronie głównej Onetu
Korespondencja ze Sztokholmu
Od zakończenia meczu Szwecja — Polska (3:2) minęło już dobrych kilka minut. Szwedzcy kibice kolejny już raz intonują przyśpiewkę na cześć swojej największej gwiazdy. To refren piosenki “Give It Up” w wykonaniu KC & The Sunshine Band, tyle że słowa są podmienione na “Viktor Gyoekeres”. Proste jak gra reprezentacji Szwecji tego wieczora. I równie skuteczne. Przyśpiewka momentalnie wpada w ucho.
Nie może jej nie słyszeć Robert Lewandowski, który wolnym krokiem schodzi z murawy. W oryginale tego utworu padają słowa: “Skarbie, poddaj się”. Może nawet podśpiewuje sobie je w duchu. Czy wtedy zaświtała mu w głowie myśl, żeby jednak dać już sobie spokój z reprezentacją Polski? Pewnie nie.
Mija jednak jakieś pół godziny i rozpala swoich kibiców do czerwoności. Na jego koncie na Instagramie pojawia się jakże wymowne zdjęcie opatrzone jeszcze bardziej wymowną piosenką. Andrea Bocelli i Sarah Brightman nucą “Time to Say Goodbye”. Zupełnie jakby Lewandowski rzeczywiście żegnał się z drużyną narodową.
