Connect with us

CELEBRITY

Rodzina K. przez lata terroryzowała sąsiadów, używając niecodziennych metod. Teraz sprawa nabiera tempa, a sąd podejmuje kluczowe decyzje.

Published

on

Rodzina K. przez lata uprzykrzała życie swoim sąsiadom — najpierw w Tarnowie, potem w Żdżarach na Podkarpaciu. Wyzwiska, groźby, kamery śledzące każdy ruch i urządzenia imitujące wystrzały to tylko niektóre z metod, jakie stosowali. Punkt kulminacyjny nastąpił, gdy jednemu z sąsiadów mieli grozić pozbawieniem życia za pomocą broni pneumatycznej. Małgorzata K. (74 l.) stanęła teraz przed sądem. Dwoje jej dorosłych dzieci, po uzyskaniu opinii biegłych, sąd umieścił w zamkniętym zakładzie psychiatrycznym.

Ich cel jest taki, żeby dręczyć, dokuczać, oni tym żyją — mówiła reporterce “Uwagi” TVN pani Bożena, dawna sąsiadka rodziny K. z miejscowości Żdżary na Podkarpaciu. Odgłosy wystrzałów, kamery śledzące każdy jej ruch, wyzwiska i groźby śmierci doprowadziły ją na skraj wytrzymałości. Po latach gehenny podjęła desperacką decyzję — sprzedała dom i się wyprowadziła. Byle znaleźć się jak najdalej od Małgorzaty K., 74-letniej lekarki, i dwójki jej dorosłych dzieci, Małgorzaty (39 l.) i Andrzeja (42 l.). Nowi właściciele również stali się jednak celem prześladowań.

Jak ustalono w toku prowadzonego śledztwa, działania podejrzanych zmierzały do uniemożliwienia ich sąsiadom normalnego funkcjonowania. W pobliżu posesji jednego z pokrzywdzonych umieszczali urządzenia reagujące na ruch i wydające głośne dźwięki o różnej częstotliwości, m.in. imitujące wystrzał, w wypadku pojawienia się ich sąsiadów — opisywał w listopadzie 2024 r. prok. Krzysztof Ciechanowski, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie.

Rodzina K. miała wiele pomysłów na uprzykrzanie życia sąsiadom. Jak ustalili śledczy, oprócz kamer i urządzeń dźwiękowych przerzucali na posesję sąsiadów odpady organiczne, rzucali kamieniami w ich samochody, a nawet bezpodstawnie wzywali policję.

Do arsenału ich bezprawnych zachowań należało także rozpędzanie samochodu i jego gwałtowne zatrzymywanie bezpośrednio przed pokrzywdzonym oraz oświetlanie w porze nocnej posesji pokrzywdzonego światłami samochodu i miganie nimi — wyliczał prokurator Krzysztof Ciechanowski.

Wcześniej rodzina K. miała terroryzować także sąsiadów z Tarnowa
Wcześniej rodzina K. mieszkała w Tarnowie, gdzie również miała terroryzować sąsiadów. — Wiem, że zniszczyli wodomierze i skrzynki. Wrzucali ludziom śmieci na balkony, działy się cuda — mówi reporterce “Uwagi” TVN pan Andrzej. Dowiedział się o tym jednak dopiero po tym, jak został napadnięty przez Małgorzatę K. i jej dorosłe dzieci.

— Ona cały czas pracowała jako lekarka. Okazało, że w dniu napadu na mnie cała trójka miała zniesioną poczytalność. A na drugi dzień ona mogła leczyć ludzi i wystawiać recepty. A córka mogła dalej studiować prawo — wspomina, nie kryjąc emocji, pan Andrzej.

Napędzało ich to, że wszyscy się ich bali i denerwowali się. Dzwoniliśmy na policję, ale okazywało się, że oni dzwonili pierwsi, że myśmy im coś zrobili — dodaje anonimowo inna z dawnych sąsiadek rodziny K. Nawet po wyprowadzce z osiedla, jak wspominają rozmówcy “Uwagi”, Małgorzata K. i jej dzieci mieli przyjeżdżać, by dalej gnębić byłych sąsiadów.

Małgorzata K. stanęła przed sądem, jej dzieci trafiły do zakładu psychiatrycznego
Punktem kulminacyjnym w sprawie okazała się sytuacja, w której rodzina K. miała grozić jednemu z sąsiadów pozbawieniem życia za pomocą broni pneumatycznej. Krótko po tym zdarzeniu Małgorzatę K. i jej dzieci zatrzymano, a sprawę przejęła Prokuratura Okręgowa w Rzeszowie. Sprawa nabrała tempa.

Biegli psychiatrzy uznali, że dwójka dorosłych dzieci Małgorzaty K. z powodu choroby psychicznej miała zniesioną poczytalność. Decyzją sądu zostali umieszczeni w zamkniętym zakładzie psychiatrycznym. 74-letnia Małgorzata K., która według biegłych była poczytalna w momencie popełniania czynów, w sierpniu tego roku stanęła przed sądem.

Jak opisuje reporterka “Uwagi” TVN, proces w sprawie nękania pana Antoniego i grożenia mu bronią toczy się za zamkniętymi drzwiami. Podczas ostatniej rozprawy, która miała miejsce w piątek, 21 listopada, podniesiony głos Małgorzaty K. kilkukrotnie miało być słychać aż na korytarzu. W pewnym momencie kobieta została wyprowadzona z sali przez policjantów.

Wyrok w tej sprawie ma zostać ogłoszony za tydzień, a w grudniu — wyrok w sprawie nękania pani Bożeny — informuje “Uwaga” TVN.

Click to comment

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

CELEBRITY35 seconds ago

Właśnie to przekazano, Polacy aż złapią się za głowy

CELEBRITY4 minutes ago

Potwierdzają się informacje Przeglądu Sportowego Onet. Iga Świątek do sezonu na kortach ziemnych ma przygotowywać się w Akademii Rafaela Nadala. Na Majorce czekają na Polkę. Towarzyszyć ma jej kandydat na nowego trenera. Mamy głos prosto z Hiszpanii. 🟥 Link w komentarzu👇

CELEBRITY9 minutes ago

Zna go każdy 😍

CELEBRITY12 minutes ago

Padły takie słowa 👇

CELEBRITY16 minutes ago

Cała Polska o tym mówi 😱

CELEBRITY19 minutes ago

Spotkania nie będzie

CELEBRITY23 minutes ago

Teraz wyszło na jaw…

CELEBRITY28 minutes ago

Stacja podjęła decyzję…

CELEBRITY32 minutes ago

Gorąco na konferencji trenera Albanii. Zaskakujące, jak podsumował Polaków Czytaj więcej:

CELEBRITY36 minutes ago

Tak podsumowała spotkanie w Waszyngtonie 👇

CELEBRITY42 minutes ago

Trener Enkeleid Dobi ujawnia, co może przesądzić o wyniku meczu Polska-Albania. Jakie są mocne i słabe strony albańskiej drużyny?

CELEBRITY46 minutes ago

W wydarzenia z końcówki nie dowierzała nawet Aryna Sabalenka, a to przecież nie był dla niej spacerek. Pierwsza rakieta świata mierzyła się z rewelacją turnieju w Miami, Hailey Baptiste. O wyniku decydowały pojedyncze przełamania w końcówce setów, a seria podwójnych błędów serwisowych Amerykanki będzie jej się śnić po nocach! To one zaważyły na porażce 4:6, 4:6. A to oznacza, że w meczu o finał czeka nas hit turnieju. 🟥 Link w komentarzu👇

Copyright © 2025 USAtalkin