Connect with us

CELEBRITY

Ryszard Bogucki, po 25 latach za kratami, staje przed wyzwaniem nauki życia na nowo. Jego powrót do rodziny i codzienności będzie pełen emocji.

Published

on

Po ćwierćwieczu spędzonym za murami różnych polskich więzień Ryszard Bogucki (57 l.) były gangster, skazany za zabójstwo Pershinga, kończy odbywanie kary. Jak podkreśla jego pełnomocnik, mecenas Paweł Matyja, dzień wyjścia nie będzie medialnym spektaklem. — Nie planujemy wywiadów ani długich wypowiedzi. Jeśli coś powie, to raczej krótki komunikat z prośbą o uszanowanie prywatności i danie mu czasu dla rodziny — zapowiada adwokat w rozmowie z “Faktem”.

Wyjście Boguckiego ma nastąpić dziś, w czwartek 8 grudnia, w godzinach popołudniowych, najprawdopodobniej między 13.00 a 15.00, choć dokładny moment zależy od procedur administracyjnych zakładu karnego. — Do ostatniej chwili czeka się na korespondencję przychodzącą i wychodzącą, na ewentualne decyzje formalne. To standardowa procedura — wyjaśnia “Faktowi” mec. Matyja.

Zakład karny w Herbach pod Częstochową, z którego Bogucki wyjdzie na wolność, ma jedno główne wyjście — bramę, którą wyjeżdżają samochody, oraz drzwi dla pieszych, oddalone od siebie o kilkadziesiąt metrów.

— Nie da się tego przeoczyć. To nie będzie wyjście “tyłem” — zaznacza adwokat.

Po opuszczeniu murów więzienia Bogucki uda się w pierwszej kolejności do rodziny. Ale żadne szczegóły nie zostaną ujawnione.

On bardzo konsekwentnie oddziela życie prywatne od medialnego zainteresowania. Prosi, by nie dopytywać o to, gdzie dokładnie się uda — podkreśla mec. Matyja.

“Fakt” ustalił, że na Boguckiego czeka syn, wnuki, rodzeństwo i matka.

To cała rodzina, która czekała ćwierć wieku — mówi adwokat, jednocześnie stanowczo zastrzegając, że bliscy nie chcą być wciągani w medialne relacje.

Bogucki opuści mury więzienia bez tobołków i sensacji
Bogucki nie wyjdzie z więzienia z workami czy jakimiś tobołkami. Jego rzeczy osobiste zostaną wcześniej przekazane rodzinie, zapakowane do samochodu i wywiezione przez bliskich.

Przez lata osadzenia miał możliwość posiadania prywatnych przedmiotów, ale zawsze na podstawie zgody dyrekcji zakładu karnego.

— To działa na zasadzie wniosków, tzw. talonów. Osadzony składa prośbę o określoną rzecz — radio, telewizor, odzież — a dyrekcja decyduje — wyjaśnia mec. Matyja.

Jednym z najbardziej charakterystycznych elementów spotkań adwokata z Boguckim był jego wygląd.

To był jedyny osadzony w całej mojej praktyce, który zawsze przychodził na spotkania w eleganckim stroju — w garniturze, koszuli

— zdradza mecenas.

Na pierwszym spotkaniu Bogucki pojawił się w bordowej marynarce.

— To było naprawdę zaskakujące — wspomina Matyja.

Do tego eleganckie pióro, zegarek, dbałość o detale. Adwokat podkreśla, że garnitur nie był więziennym “luksusem”.

— To była jedna sztuka, na którą dyrekcja wyraziła zgodę. Jeśli ulegała zniszczeniu, można było ją wymienić. Wszystko finansowane z prywatnych środków — dodaje adwokat.

Bogucki spędził ostatnie 25 lat w różnych Zakładach Karnych na terenie całej Polski
Bogucki przez lata przebywał w różnych zakładach karnych w całej Polsce — od Wadowic, przez Katowice, po Poznań. Najtrudniejszy był okres tymczasowego aresztowania.

Bogucki przez lata przebywał w niemal całkowitej izolacji, często samotnie w celi. Częściowo wynikało to ze statusu “szczególnie niebezpiecznego”, ale także z doświadczeń procesowych.

Sprawa Papały pokazała, jak łatwo można “zadaniować” świadków — umieszczać ich w pobliżu określonej osoby, a potem budować zeznania na rzekomo zasłyszanych rozmowach — mówi Matyja.

Skazany za zabójstwo Pershinga, uniewinniony od zabójstwa Papały. Nigdy się nie przyznał
Bogucki został skazany za zabójstwo “Pershinga”, ale — jak podkreśla jego pełnomocnik — nigdy się do tej zbrodni nie przyznał. — To bardzo skomplikowany materiał dowodowy i procesowy — zaznacza.

W trakcie procesu pojawiły się informacje o możliwym alibi Boguckiego. Były policjant, gen. Marek Siewert, zeznał, że w aktach operacyjnych znajdowała się teczka wskazująca, iż w czasie zabójstwa Pershinga Bogucki przebywał w innym miejscu, w Szczyrku i Bielsku-Białej. — Złożyliśmy wniosek o wznowienie postępowania, domagając się weryfikacji tych akt — mówi mec. Matyja.

Sąd Najwyższy po pięciu latach postępowania wniosek oddalił, nie sięgając do wskazywanych dokumentów. — To budzi zasadnicze pytania o rzetelność postępowania — ocenia adwokat.

Od lat toczy się również sprawa o odszkodowanie i zadośćuczynienie za niesłuszne areszty w sprawie Papały i sprawie gospodarczej.

— Łącznie mówimy o kwocie około 30 milionów złotych — przyznaje mec. Matyja. Chodzi zarówno o krzywdy osobiste, jak i utracony majątek.

Sprawa była już rozpoznawana, ale wcześniejsze wyroki zostały uchylone, bo przyznane kwoty miały — zdaniem obrony — rażąco symboliczny charakter.

Bogucki po wyjściu na wolność wróci do całkiem innego świata. Będzie musiał uczyć się życia
Bogucki po wyjściu na wolność będzie musiał nauczyć się wielu rzeczy od nowa.

Po 25 latach pierwszy raz weźmie do ręki metalowy nóż i widelec — mówi adwokat. W więzieniu używa się wyłącznie plastikowych sztućców.

Przed nim także nauka obsługi telefonu komórkowego, nowych technologii i realiów współczesnego świata. Nie zna portali społecznościowych, informacyjnych. Kiedy trafiał za kraty, królowały gazety papierowe.

— Jeśli będzie chciał wrócić do biznesu, bez znajomości technologii nie da się dziś funkcjonować — podkreśla Matyja.

Jednocześnie zaznacza, że Bogucki nie był odcięty od rzeczywistości intelektualnie. — Czytał prasę, także biznesową, był bardzo dobrze zorientowany w tym, co dzieje się na świecie. Ale teraz ma bardziej prozaiczne pragnienia…

Marzy o najprostszych rzeczach: spacerze, lesie, kontakcie z przyrodą, pogłaskaniu psa, byciu z rodziną. To są rzeczy, których był pozbawiony przez 25 lat

— zdradza marzenia swojego klienta mecenas Matyja.

Tuż przed wyjściem na wolność Ryszard Bogucki zmienił nazwisko.

Click to comment

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Copyright © 2025 USAtalkin