CELEBRITY
Rzecznik prezydenta ostro o MSWiA. Wytknął im błędy
Po wejściu służb do mieszkania należącego do rodziny prezydenta Karola Nawrockiego w Gdańsku narasta polityczna burza. Do sprawy odniósł się rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz, który w ostrych słowach skrytykował działania służb i kierownictwa MSWiA. W programie „Śniadanie Rymanowskiego” mówił o przekroczeniu “kolejnej czerwonej linii”, później opublikował także mocny wpis w serwisie X.
Fałszywe zgłoszenia i wejście służb do mieszkania rodziny prezydenta
Nie cichną głosy obudzenia po tym jak w sobotę służby interweniowały w mieszkaniu należącym do rodziny prezydenta Karol Nawrocki w Gdańsku. Jak przekazano, działania były efektem dwóch fałszywych zgłoszeń — jedno dotyczyło pożaru, drugie zagrożenia życia osób znajdujących się wewnątrz lokalu. Straż pożarna miała wyważyć drzwi, by dostać się do środka i sprawdzić sytuację.
Sprawa wywołała szeroką dyskusję, ponieważ w ostatnich dniach dochodziło już do podobnych incydentów wobec osób związanych z życiem publicznym. Tydzień wcześniej policja interweniowała przy posesji Jarosława Kaczyńskiego w Warszawie. Fałszywe alarmy miały też doprowadzić do działań służb w mieszkaniu redaktora naczelnego TV Republika, a próbę wejścia funkcjonariuszy do domu zgłaszał również Sławomir Cenckiewicz. W efekcie coraz częściej pojawiają się pytania o skalę zjawiska i procedury obowiązujące przy tego typu zgłoszeniach.
Temat szybko trafił do debaty politycznej i medialnej. O sytuacji dyskutowano m.in. w programie “Śniadanie Rymanowskiego w Polsat News i Interii”, gdzie jednym z gości był rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz. To właśnie tam padły najmocniejsze słowa pod adresem kierownictwa służb i resortu spraw wewnętrznych.
Rafał Leśkiewicz nie przebierał w słowach. “Sytuacja jest kompromitująca”
W trakcie programu rzecznik prezydenta nie krył oburzenia sytuacją. Rafał Leśkiewicz stwierdził, że działania służb wobec mieszkania należącego do rodziny głowy państwa są dowodem na poważny problem z funkcjonowaniem systemu bezpieczeństwa.
Tutaj została przekroczona kolejna czerwona linia, szanowni państwo, służby weszły do mieszkania rodzinnego prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, które powinno być chronione. To mieszkanie, w którym mieszka m.in. mama pana prezydenta — mówił w programie u Bogdana Rymanowskiego Leśkiewicz.
Rzecznik poszedł jednak o krok dalej i bezpośrednio skrytykował kierownictwo resortu oraz służb specjalnych.
Sytuacja jest kompromitująca dla kierownictwa Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji i dla ministra koordynatora służb specjalnych — ocenił.
W jego opinii kluczowe pytanie dotyczy tego, czy służby mają odpowiednie procedury pozwalające identyfikować miejsca związane z najważniejszymi osobami w państwie.
Skoro pojawia się fałszywe zgłoszenie dotyczące mieszkania prezydenta i nikt nie wie, że to jest mieszkanie należące do prezydenta, no to jak działają służby? Jak chronią głowę państwa, czy też inne najważniejsze osoby w państwie? — pytał Leśkiewicz.
Wypowiedź szybko odbiła się szerokim echem w mediach społecznościowych i stała się jednym z głównych tematów politycznych dnia.
Mocny wpis rzecznika prezydenta po programie
rzecznik prezydenta nie poprzestał na komentarzu na antenie Polsat News, po telewizyjnej dyskusji Rafał Leśkiewicz odniósł się do sprawy również w mediach społecznościowych. We wpisie opublikowanym w serwisie X podkreślił, że jego zdaniem część komentatorów próbuje odwracać uwagę od sedna problemu.
Dyskusja o tym, czy dom rodzinny Prezydenta RP, do którego wczoraj weszły służby, wyłamując drzwi, należy do Pana Prezydenta, to odwrócenie uwagi od istoty problemu. Brakuje systemowych rozwiązań i odpowiedzialności kierownictwa służb — napisał rzecznik.
W dalszej części wpisu wyjaśnił również kwestie własności mieszkania.
Mieszkanie należy do mamy Pana Prezydenta, które dziedziczą Pan Prezydent i jego siostra. Jest wpisane do dostępnego publicznie oświadczenia majątkowego. Proszę się skoncentrować na rozwiązaniu problemu fałszywych zgłoszeń, które od kilkunastu dni paraliżują państwo! — dodał.
Wpis Leśkiewicza szybko zaczął być szeroko komentowany w sieci. Cała sprawa ponownie wywołała debatę o bezpieczeństwie osób publicznych i sposobie reagowania służb na anonimowe zgłoszenia. Coraz częściej pojawiają się też pytania o to, czy konieczne będą zmiany procedur dotyczących interwencji podejmowanych po alarmach o zagrożeniu życia lub pożarach.
