Connect with us

CELEBRITY

Sąd Apelacyjny w Warszawie podtrzymał wyrok 10 lat więzienia dla opiekunów czteroletniego Leona. Szczegóły tej sprawy są wstrząsające.

Published

on

Sąd dał im szansę. Oni tej szansy nie dali dziecku. Czterolatek słabł i cierpiał każdego dnia. Aż do tego ostatniego. Udręczone bólem ciało Leosia zakopali w płytkiej mogile. I uciekli. Twierdzili, że bali się konsekwencji. Wstrząsające szczegóły sprawy spod Garwolina (woj. mazowieckie).

10 lat za śmierć dziecka. Sąd Apelacyjny w Warszawie utrzymał w mocy wyrok więzienia dla opiekunów czteroletniego Leona – jego matki Karoliny W. (21 l.) i partnera Damiana G. (21 l.). Wyrok jest prawomocny.

Karolina W. i jej partner Damian G. oskarżeni zostali o zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem czteroletniego Leona poprzez nieudzielenie mu pomocy po wypadku. Chłopiec poparzył się w brodziku podczas kąpieli. Para nie wezwała pogotowia. Po kilku dniach cierpienia dziecko zmarło. Oskarżeni zakopali jego ciało w lesie.

W marcu w Sądzie Okręgowym Warszawa-Praga zapadł wyrok w tej sprawie. Sąd uznał Karolinę W. i Damiana G. za winnych i wymierzył im karę 10 lat więzienia. Sąd uznał, że oskarżeni dopuścili się zarzuconej im zbrodni zabójstwa, jednak nie działali ze szczególnym okrucieństwem.

Sąd I instancji ocenił też, że oskarżeni mieli świadomość rozpoznania czynu, a nieskorzystanie z pomocy medycznej dla poparzonego dziecka tłumaczyli obawą przed utratą dzieci (mają jeszcze dwoje) i możliwymi konsekwencjami.

Apelacje od tego wyroku złożyli obrońcy, którzy wnosili o uniewinnienie lub wymierzenie łagodniejszej kary oraz prokuratura, która domagała się za ten czyn 20 lat pozbawienia wolności.

Sprawą w czwartek, 11 grudnia, zajął się Sąd Apelacyjny w Warszawie. Utrzymał w mocy karę 10 lat więzienia dla obojga.

W ustnym uzasadnieniu sędzia Agnieszka Domańska podkreśliła, że zdaniem sądu odwoławczego rozstrzygnięcie sądu I instancji jest rozstrzygnięciem właściwym i nie miało miejsca naruszenie przepisów prawa procesowego.

Wskazała, że materiał dowodowy został oceniony przez sąd I instancji prawidłowo. Odniosła się też do argumentów obrony.

Bazując na okolicznościach linii życiowych oskarżonych wyolbrzymiane były kwestie ich nieporadności, ich niemożliwości zorientowana się, co się dzieje z dzieckiem (…) Państwo oskarżeni nie byli bezradni

– powiedziała sędzia.

Zaznaczyła, że sąd I instancji wydał wyrok słuszny i poprzedzony wnikliwą oceną.

Na skutek oparzenia od razu doszło do tego rodzaju konsekwencji, powstały takie skutki, które były widoczne (…) To dziecko cierpiąc, płacze i liczy, że zostanie mu udzielona jakaś pomoc. Były widoczne zaczerwienienia. Potem były widoczne bąble. Nastąpiła utrata kontroli nad czynnościami fizjologicznymi, brak apetytu, brak pragnienia

– wyliczała sędzia.

Przypomniała, że dziecko miało poparzone 30 proc. ciała, a jego opiekunowie zamiast wezwać pomoc, polewali go zimną wodą, wietrzyli, czy smarowali maścią.

Dochodzimy do dnia, kiedy Leon zmarł (…) Nastąpiły wówczas nieudolne próby ocucenia i widać było już co najmniej wtedy (…) że były one nie skuteczne. Dziecko nie reagowało na polecenia czy prośby, by wstało. Zostało zaniesione pod prysznic, gdzie miało zostać obmyte. W trakcie tego polewania wodą chłopiec przestał oddychać. Oskarżony wówczas zaczął podejmować czynności mające na celu reanimacje

– wskazała sędzia

Zaznaczyła, że w tym przypadku mamy do czynienia z sytuacją, w której Karolina W. i Damian G., gdy zastali rano chłopca w tak ciężkim stanie, musieli mieć świadomość, że jest to agonia, a mimo to nie wezwali pomocy.

Dodała, że sąd I instancji prawidłowo odniósł się do okoliczności związanych z zachowaniem oskarżonych i nie uznał, że było to zachowanie ze szczególnym okrucieństwem. Natomiast okoliczności, które wiązały się ze śmiercią i cierpieniem Leona były brane pod uwagę przy wymiarze kary. – Ta kara została wymierzona w wysokości 10 lat i sąd II instancji całkowicie się z tymi ustaleniami zgadza – mówiła sędzia.

Wskazała też wyrok 10 lat więzienia jest wyrokiem sprawiedliwym, który w należyty sposób powinien zadośćuczynić potrzebom prewencji poprzez rzeczywiste uświadomienie oskarżonym karygodności ich postepowania. – Ten okres czasu powinien dać im szanse na resocjalizację, na to, by po odbyciu karu powrócili do społeczeństwa – podsumowała uzasadnienie sędzia.

Wyrok jest prawomocny.

Górki. Leoś wpadł do wrzątku. Dziecko umierało kilka dni
Do tragedii doszło w 2022 r. Prababcia czteroletniego Leona 1 października zgłosiła policji zaginięcie dziecka. Tydzień później w Górkach koło Garwolina (woj. mazowieckie) znaleziono zakopane w lesie zwłoki czterolatka. Prokuratura informowała wtedy o zatrzymaniu 19-letniej wówczas matki chłopca i jej 19-letniego partnera. Oboje usłyszeli zarzuty i zostali aresztowani.

Pod koniec września 2023 r. Prokuratura Okręgowa w Siedlcach przekazała do tamtejszego sądu okręgowego akt oskarżenia przeciwko matce chłopca Karolinie W. i jej partnerowi Damianowi G. Pod koniec października 2023 r. Sąd Apelacyjny w Lublinie zadecydował o przeniesieniu sprawy z sądu w Siedlcach do rozpoznania Sądowi Okręgowemu Warszawa-Praga. Decyzję uzasadnił tzw. ekonomią procesową.

Z ustaleń śledztwa wynika, że chłopczyk wpadł do niezabezpieczonego brodzika z gorącą wodą i doznał rozległych oparzeń, a opiekunowie zaniechali wezwania pomocy medycznej. Według oskarżonych chłopczyk zmarł po upływie około tygodnia od tego wydarzenia. Po śmierci dziecka oskarżeni zakopali jego zwłoki w lesie, a następnie miejsce to zalali warstwą betonu.

W ocenie biegłych z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego najbardziej prawdopodobną przyczyną zgonu dziecka były następstwa choroby oparzeniowej.

Click to comment

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

CELEBRITY2 minutes ago

Ale nowina!👇

CELEBRITY8 minutes ago

Seniorzy mogą spodziewać się wyjątkowego przelewu w kwietniu. Sprawdź, dlaczego niektórzy otrzymają więcej niż inni.

CELEBRITY11 minutes ago

Kibice uderzają w Nawrockiego. Transparenty na stadionach wywołały burzę

CELEBRITY13 minutes ago

Nie przewidział tego

CELEBRITY17 minutes ago

Marek Papszun po meczu Legii z Rakowem (1:1) zadowolony mógł być głównie z tego, że w ogóle dał radę pojawić się na meczu. Mimo że Legia w końcu wydostała się ze strefy spadkowej, to wyniki pod wodzą nowego trenera nie rzucają na kolana i wcale nie są lepsze niż te za czasów tak krytykowanego Edwarda Iordanescu. Teraz widać doskonale jak Dariusz Mioduski jedną decyzją zaszkodził nie tylko Legii, ale też Rakowowi i jeszcze jednemu klubowi. 🟥 Link w komentarzu👇

CELEBRITY23 minutes ago

Najwierniejsi fani nie mieli pojęcia👇

CELEBRITY27 minutes ago

Matka wyjechała za granicę, zostawiając dzieci pod opieką 12-latka. Policja interweniowała, a sprawa trafiła do sądu rodzinnego.

CELEBRITY31 minutes ago

W Portugalii pieją z zachwytu po tym, co w spotkaniu FC Porto z Bragą zrobił Oskar Pietuszewski! 💪 ➡️

CELEBRITY35 minutes ago

Czegoś takiego nikt się nie spodziewał, huczy o tym cały kraj 😱

CELEBRITY38 minutes ago

Gliwice, Lublin, Łódź, Kraków, a nawet Gdańsk. Ogólnopolska akcja kibiców przeciwko wetu Karola Nawrockiego trwała przez cały weekend. Na trybunach pojawiło się wiele mocnych słów, nie zabrakło też wulgaryzmów. Nigdy wcześniej fani piłki nożnej tak mocno nie atakowali prezydenta, który od lat pozostaje bardzo blisko tego środowiska. Tym razem jednak — przynajmniej w ich odczuciu — opowiedział się po drugiej stronie. 🟥 Link w komentarzu👇

CELEBRITY43 minutes ago

Szef rządu miał za sobą trudny tydzień. Na szczęście jest rodzina

CELEBRITY47 minutes ago

Z ostatniej chwili! Polacy ją uwielbiają👇

Copyright © 2025 USAtalkin