CELEBRITY
Sensacyjny występ Polaka na igrzyskach. Tomasiak ma już zagwarantowaną sportową emeryturę Czytaj więcej:
Sensacyjny występ Kacpra Tomasiaka na igrzyskach olimpijskich w Predazzo przejdzie do historii polskich skoków narciarskich nie tylko ze względu na sportowy kunszt nastolatka. Srebrny medal wywalczony w poniedziałkowy wieczór na skoczni normalnej to dla młodego zawodnika coś więcej niż prestiż i miejsce na podium. To również bilet do finansowego bezpieczeństwa, który w Polsce jest dostępny dla nielicznego grona wybitnych jednostek.
Olbrzymi sukces Polaka w Predazzo
Aby pobierać olimpijską emeryturę, trzeba spełniać szereg warunków
Kacper Tomasiak stanie się beneficjentem wyjątkowej emerytury
Kacper Tomasiak jechał do Predazzo jako zawodnik, którego stać na sprawienie niespodzianki, ale niewielu ekspertów widziało go w ścisłym gronie faworytów do podium. Rywalizacja na skoczniach olimpijskich rządzi się jednak swoimi prawami, a debiutanci często wykorzystują brak paraliżującej presji, by zaatakować z drugiego szeregu. 19-latek od pierwszych treningów pokazywał stabilną formę, jednak to dopiero konkurs główny zweryfikował jego odporność psychiczną.
Polak oddał dwa równe, dalekie skoki, które pozwoliły mu wyprzedzić znacznie bardziej doświadczonych utytułowanych rywali. To osiągnięcie jest tym większe, że polskie skoki przechodziły ostatnio proces zmiany pokoleniowej, a sukces Tomasiaka jest jasnym sygnałem, że zaplecze kadry posiada ogromny potencjał. Wywalczenie srebra przez nastolatka w jego pierwszym starcie tej rangi to wyczyn, który w przeszłości udawał się tylko nielicznym legendom tego sportu.
Warto przy tym zauważyć, że sukcesy na skoczni normalnej często wymagają od zawodników perfekcyjnej techniki i dynamiki na progu, co w przypadku Tomasiaka okazało się kluczowe. Skoki narciarskie w Polsce cieszą się statusem sportu narodowego, co generuje ogromne zainteresowanie mediów i kibiców, jednak młody skoczek zdołał odciąć się od zewnętrznego szumu.
Srebrny krążek to wynik, który nie tylko raduje serca fanów, ale również otwiera przed zawodnikiem drzwi do ministerialnych stypendiów i kontraktów reklamowych. Jednak najważniejszym zyskiem z tego sukcesu pozostaje prawo do pobierania specjalnego świadczenia, które w polskim systemie prawnym jest uznawane za wyraz najwyższego uznania państwa dla wybitnego sportowca.
Zwycięstwo Tomasiaka ma wymierny skutek finansowy w postaci tzw. emerytury olimpijskiej, czyli świadczenia, które w Polsce pobiera obecnie zaledwie nieco ponad 600 osób. To przywilej zarezerwowany wyłącznie dla medalistów igrzysk olimpijskich, paraolimpijskich oraz igrzysk osób niesłyszących. W przeciwieństwie do standardowego systemu emerytalnego, opartego na składkach odprowadzanych przez lata pracy, świadczenie sportowe jest wypłacane z budżetu państwa i nie zależy od stażu ubezpieczeniowego.
Kluczowym warunkiem jest ukończenie 40. roku życia, niekaralność oraz zaprzestanie uprawiania sportu w sposób zawodowy. Dla 19-letniego Kacpra oznacza to, że za 21 lat, niezależnie od tego, jak potoczy się jego dalsza kariera zawodowa czy biznesowa, otrzyma gwarantowane, dożywotnie wsparcie finansowe.
Wysokość tego świadczenia jest regularnie waloryzowana i zależy od kwoty bazowej określonej w ustawie budżetowej dla członków korpusu służby cywilnej. Obecnie kwota ta oscyluje wokół 4200 złotych brutto miesięcznie, co dla wielu byłych sportowców stanowi fundament egzystencji po zakończeniu eksploatującej kariery. Co istotne, emerytura olimpijska jest zwolniona z podatku dochodowego od osób fizycznych oraz nie podlega egzekucji komorniczej, co dodatkowo wzmacnia jej charakter jako bezpiecznej przystani.
Tomasiak, zdobywając srebrny medal, dołączył do grona takich sław jak Adam Małysz czy Kamil Stoch, którzy również zabezpieczyli swoją przyszłość na skoczniach olimpijskich. Świadczenie to jest wypłacane co miesiąc i stanowi swoistą rentę honorową, mającą na celu zapobieganie problemom finansowym, z którymi dawniej borykali się wybitni reprezentanci kraju.
Perspektywa otrzymywania ponad 4 tysięcy złotych miesięcznie „na rękę” w wieku 40 lat jest dla młodego zawodnika ogromnym komfortem psychicznym. W sporcie tak kontuzjogennym jak skoki narciarskie, gdzie kariera może zostać przerwana w ułamku sekundy, posiadanie gwarancji państwowej jest bezcenne. Sukces w Predazzo sprawił, że Tomasiak stał się jednym z najmłodszych w historii polskich sportowców z zapewnioną emeryturą.
To świadczenie pozwala mu teraz skupić się wyłącznie na treningu i walce o kolejne trofea, w tym upragnione złoto olimpijskie czy Kryształową Kulę za zwycięstwo w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata. Sportowa emerytura nie koliduje z innymi dochodami, co oznacza, że medalista może w przyszłości pracować jako trener, komentator czy prowadzić własną działalność gospodarczą, pobierając jednocześnie pieniądze od państwa.
Analizując koszty przygotowań profesjonalnego skoczka, które liczone są w setkach tysięcy złotych rocznie, widać, że sukces na igrzyskach to jedyna droga do pełnego zwrotu z inwestycji w sportowy talent. W Polsce system wsparcia dla medalistów jest uznawany za jeden z bardziej stabilnych w Europie, co ma motywować młodych adeptów do walki o najwyższe laury. Kacper Tomasiak, mimo że dopiero zaczyna swoją drogę na szczyt, już teraz wykonał zadanie, które wielu zajmuje całe dekady.
