CELEBRITY
Skandal w Krakowie. Dzisiaj idą odwołać prezydenta. Mają dość Czytaj więcej:
Kraków w szoku — kolejny dzień oznacza przełomową decyzję dla losów władz miasta. Po burzliwej zbiórce podpisów pod wnioskiem o referendum w sprawie odwołania prezydenta Aleksandra Miszalskiego, jutro dokumenty trafią do Krajowego Biura Wyborczego. To moment, który może zakończyć erę obecnego prezydenta i wywołać polityczną trzęsienie ziemi w Małopolsce.
Dlaczego mieszkańcy chcą odwołać prezydenta Krakowa
Jakie kroki podjęto?
Kluczowe decyzje zapadną jutro
Dlaczego mieszkańcy chcą odwołać prezydenta Krakowa
Nastroje w Krakowie stały się wyjątkowo napięte w ostatnich miesiącach. Choć prezydent Aleksander Miszalski został wybrany na to stanowisko stosunkowo niedawno, to tempo i charakter zmian w mieście wywołały falę niezadowolenia. Krytycy wskazują na szereg decyzji, które ich zdaniem pogłębiły problemy Krakowa — od chaosu w organizacji transportu miejskiego, przez kontrowersje związane ze Strefą Czystego Transportu (SCT), aż po rosnące koszty życia i problemy z infrastrukturą drogową.
Przeciwnicy Miszalskiego przypisują mu również kolesiostwo i nieprzejrzystość działań – m.in. kontrowersyjne audyty w magistracie czy personalne decyzje, które ich zdaniem nie służą interesom mieszkańców. Wielu krytyków odnosi się także do kwestii płatnego parkowania i podwyżek biletów, a także sposobu wdrożenia SCT, które budzi sprzeczne opinie i protesty wśród kierowców oraz osób dojeżdżających do pracy.
W przemówieniach inicjatorów akcji referendalnej pojawiają się mocne słowa o konieczności „rozliczenia obecnej władzy” i przywrócenia miasta pod kontrolę mieszkańców. Organizatorzy twierdzą, że obecne zarządzanie Krakowem odbiega od oczekiwań społecznych i zasługuje na natychmiastową odpowiedź w formie referendum — stąd rekordowa mobilizacja pod zbiórką podpisów.
Proces zmierzający do ewentualnego odwołania prezydenta rozpoczął się od zainicjowania obywatelskiej akcji zbierania podpisów pod wnioskiem o przeprowadzenie referendum. Zgodnie z przepisami, aby referendum mogło się odbyć, potrzebne jest co najmniej 58 355 ważnych podpisów mieszkańców Krakowa.
Zbiórka szybko przekroczyła minimalny próg – z doniesień wynika, że do ostatniego dnia akcji organizatorzy zgromadzili ponad 124 tys. podpisów, czyli ponad dwukrotnie więcej niż wymagane minimum. Tak duża liczba podpisów stanowi nie tylko formalne spełnienie warunków do ogłoszenia referendum, lecz także silny sygnał społecznego niezadowolenia i determinacji mieszkańców.
Organizatorzy ogłosili zakończenie zbiórki wcześniej niż przewidywał ustawowy termin, tłumacząc to „gigantycznym sukcesem” i poparciem, które znacząco przekraczało zakładane cele. Zebrane podpisy mają być złożone 11 marca 2026 r. o godz. 13:30 w Delegaturze Krajowego Biura Wyborczego w Krakowie, co oficjalnie uruchomi procedurę weryfikacji list.
Po złożeniu wniosku komisarz wyborczy będzie miał do 30 dni na sprawdzenie podpisów pod kątem ich ważności. Jeśli odpowiednia liczba podpisów zostanie uznana za poprawną, zostanie ogłoszony termin lokalnego referendum, w którym mieszkańcy zdecydują o przyszłości prezydenta i Rady Miasta.
11 marca 2026 r. może być datą przełomową w historii Krakowa. To właśnie tego dnia organizatorzy referendalnej inicjatywy złożą formalny wniosek o przeprowadzenie referendum w sprawie odwołania prezydenta Alexandera Miszalskiego oraz Rady Miasta Krakowa w Delegaturze Krajowego Biura Wyborczego.
Formalne złożenie podpisów oznacza, że proces referendalny wkracza w decydującą fazę — teraz wszystko zależy od tego, ilu z prawie 125 tys. zebranych sygnatur zostanie uznanych za ważne. Komisarz Wyborczy będzie miał odpowiedni czas, by przeanalizować listy, a jeśli choć minimalna wymagana liczba zostanie potwierdzona, referendum zostanie formalnie ogłoszone.
Jeśli referendum dojdzie do skutku i potwierdzi wolę większości mieszkańców, obecny prezydent może utracić swoje stanowisko, a premier wyznaczy komisarza, który tymczasowo poprowadzi miasto aż do przeprowadzenia nowych wyborów. Taki scenariusz stawia Kraków przed poważnym politycznym zwrotem i jest obserwowany w całej Polsce jako bezprecedensowy przykład obywatelskiej mobilizacji.
Jutro zapadnie decyzja, która może nie tylko zakończyć karierę Aleksandra Miszalskiego jako prezydenta, ale także stać się punktem zwrotnym dla przyszłości władz Krakowa. Śledzimy z napięciem.
