CELEBRITY
Służby przekazały dramatyczne wieści 😱
Służby mundurowe odtworzyły ostatnie godziny życia 41-letniej Magdaleny Majtyki, której ciało odnaleziono po kilkudniowych poszukiwaniach. Jak wynika z informacji przekazanych przez stację TVN oraz wrocławską policję, tragiczny finał akcji nastąpił w Biskupicach Oławskich. Śledczy badają obecnie kilka hipotez dotyczących śmierci znanej aktorki.
Okoliczności zaginięcia artystki we Wrocławiu
Tragiczne odkrycie w Biskupicach Oławskich
Ostatnie godziny życia i logowania telefonu
Śledztwo prokuratorskie i żałoba w teatrze
Magdalena Majtyka opuściła swoje mieszkanie przy ulicy Iwaszkiewicza we Wrocławiu we wtorek, 4 marca rano. Po kilku godzinach kontakt z nią całkowicie się urwał, co zmusiło rodzinę do natychmiastowego zaalarmowania służb. Jej partner opublikował w sieci dramatyczny apel:
„Madziu, wróć do nas, kochamy cię i czekamy”.
W akcję zaangażowano policjantów z całego województwa dolnośląskiego, którzy przez kilka dób przeczesywali wyznaczone sektory. Przełom w sprawie nastąpił dopiero w piątek, kiedy śledczy natrafili na istotne ślady w miejscowości oddalonej o blisko 50 kilometrów od stolicy Dolnego Śląska.
Skala działań operacyjnych wskazywała na powagę sytuacji, a zaangażowane siły policyjne skupiły się na weryfikacji sygnałów o porzuconym pojeździe, który mógł należeć do zaginionej kobiety.
Funkcjonariusze odnaleźli w miejscowości Biskupice Oławskie roztrzaskany samochód należący do 41-latki. Ponieważ wewnątrz wraku nikogo nie było, policja rozpoczęła intensywne przeszukiwanie pobliskiego lasu. Kilka godzin później odnaleziono ciało artystki, a oficjalny komunikat policji brzmiał:
„Z przykrością potwierdzamy tragiczną informację, że zaginiona 41-letnia Magdalena Majtyka nie żyje”.
Służby natychmiast zabezpieczyły teren pod nadzorem prokuratora. Rozpoczęto szczegółowe oględziny, które mają wyjaśnić, jak auto i ofiara znalazły się w tym miejscu.
Według ustaleń stacji TVN, we wtorek rano artystka udała się na umówioną wizytę do stomatologa. Spotkanie przebiegło bez zakłóceń, a o godzinie 16:30 Magdalena skontaktowała się z bliskimi. Poinformowała ich o przypadkowym spotkaniu z koleżanką z liceum i zamiarze wyjazdu do miejscowości Sulimów. Wieczorem jej telefon logował się jeszcze na terenie Wrocławia, choć eksperci dopuszczają błąd techniczny stacji przekaźnikowej. Ostatnią aktywność urządzenia odnotowano o godzinie 22:00, po czym telefon trwale utracił łączność z siecią.
Policja analizuje obecnie te ramy czasowe, próbując ustalić, co dokładnie działo się między ostatnim połączeniem a momentem tragicznego zdarzenia. Śledczy weryfikują również zeznania wspomnianej znajomej, aby potwierdzić, czy do planowanego spotkania w ogóle doszło oraz w jakim nastroju była wówczas kobieta.
Śledztwo prokuratorskie i żałoba w teatrze
Prokuratura oficjalnie wszczęła śledztwo i zarządziła sekcję zwłok, która ma wskazać bezpośrednią przyczynę zgonu. Aspirant sztabowa Anna Nicer wyjaśniła: „Prokurator nie wykluczył ani nie potwierdził udziału osób trzecich. Śledczy biorą pod uwagę absolutnie każdą hipotezę”. Nagła śmierć aktorki znanej z seriali „Na Wspólnej” czy „Ojciec Mateusz” wstrząsnęła środowiskiem artystycznym.
Wrocławski Teatr Muzyczny Capitol odwołał najbliższe spektakle w geście szacunku dla zmarłej. Magdalena Majtyka była cenioną tancerką i choreografką, od wielu lat ściśle związaną z dolnośląską sceną teatralną.
Ze względu na dobro trwającego postępowania oraz prywatność rodziny, prokuratura nie ujawnia na razie wyników wstępnych oględzin ani treści zabezpieczonych materiałów dowodowych z miejsca znalezienia ciała.
