Connect with us

CELEBRITY

Stoch zrobił to na sekundy przed ostatnim skokiem. Mówi o tym cała Polska Czytaj więcej:

Published

on

Niedzielny konkurs Pucharu Świata w Zakopanem przyciągnął uwagę kibiców z całej Polski. Na Wielkiej Krokwi emocje sięgały zenitu, a oko kamery uchwyciło niezwykły gest jednego z naszych mistrzów. Kamil Stoch, zanim oddał swój ostatni oficjalny skok na ukochanym obiekcie, zrobił coś, co komentuje dziś cała Polska.

Zakopiańskie emocje i wyjątkowa atmosfera konkursu
Stoch w Zakopanem: muzyka, decyzje i warunki pogodowe
Sekundy, które przyciągnęły uwagę całej Polski

Niedzielny konkurs na Wielkiej Krokwi był prawdziwym świętem sportów zimowych w Polsce. Kibice mogli oglądać swoich faworytów, w tym Kacpra Tomasiaka, Dawida Kubackiego, Macieja Kota i Pawła Wąska, którzy prezentowali formę na najwyższym poziomie. 

Jednak to Kamil Stoch, trzykrotny triumfator Turnieju Czterech Skoczni, wzbudzał szczególne zainteresowanie. Po zakończonym Turnieju Czterech Skoczni karawana Pucharu Świata przeniosła się do Zakopanego, a dla Stocha oznaczało to ostatnie oficjalne skoki na Wielkiej Krokwi. Sam zawodnik podkreślał, że chce pokazać kibicom to, co prezentował przez ostatnią dekadę i zapewnić im niezapomniane chwile.

38-letni mistrz podjął już istotną decyzję, którą ogłosił na mediach społecznościowych FIS. W tym sezonie forma Stocha była niestabilna, co najlepiej widać po wynikach Turnieju Czterech Skoczni – po Oberstdorfie i Ga-Pa wydawało się, że w Innsbrucku Polak powinien odnieść sukces, lecz „kapryśna Bergisel” okazała się trudnym obiektem i Stoch odpadł w pierwszej serii, przegrywając z Austriakiem Maksymilianem Ortnerem. 

Poprawa przyszła dopiero w Bischofshofen, jednak dla Stocha najważniejsze były skoki w Zakopanem, na Wielkiej Krokwi. Tradycyjnie wybrał również muzykę do swojego skoku – padło na klasyczny utwór Marka Grechuty „Dni, których nie znamy”, co dodatkowo podkreślało symboliczny charakter występu. Warunki w niedzielę były jednak wymagające – wiatr dochodził do siedmiu metrów na sekundę, co utrudniało rywalizację.

Przed swoim ostatnim skokiem na Wielkiej Krokwi Kamil Stoch wykonał znak krzyża. Ten krótki, intymny gest został uwieczniony przez kamery i szybko stał się tematem rozmów wśród kibiców i mediów. 

W pierwszej serii Polak oddał skok o długości 119,5 metra i zajął 42. miejsce, nie awansując do drugiej serii. Komentatorzy zauważyli, że Stoch po skoku patrzył ze smutkiem – zapewne chciał wypaść lepiej, ale trudne warunki pogodowe nie pozwoliły na to. Pozostali Polacy radzili sobie lepiej: Paweł Wąsek uzyskał 129 m (9. miejsce), Kacper Tomasiak 126,5 m (10. miejsce), a Maciej Kot 124,5 m (20. miejsce). Dawid Kubacki zakończył na 36. pozycji z wynikiem 122,5 m.

Gest Stocha, choć krótki, stał się symbolem jego szacunku do tradycji i emocji związanych z Wielką Krokwią – miejsca, które od lat kojarzy się z polskimi sukcesami w skokach narciarskich.

Click to comment

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Copyright © 2025 USAtalkin