CELEBRITY
Symboliczna scena 😊😊 Więcej ➡️
Ostatni skok Kamila Stocha na Wielkiej Krokwi w Zakopanem miał wymiar wykraczający poza sportowy wynik. Próba na odległość 119,5 metra nie dała mu awansu do drugiej serii niedzielnego konkursu Pucharu Świata, prawdziwe emocje pojawiły się tuż po zakończeniu rywalizacji. Tak zareagowała jego żona.
Więcej ciekawych historii znajdziesz w Przeglądzie Sportowym Onet
Tuż po zejściu z rozbiegu do wzruszonego Kamila Stocha podbiegła jego żona, Ewa Bilan-Stoch. Wszystko zostało nagrane, a nagranie szybko obiegło media społecznościowe. Na opublikowanym wideo wyraźnie widać było ogromne emocje trzykrotnego mistrza olimpijskiego — Stoch nie krył wzruszenia, a w jego oczach pojawiły się łzy. Chwila wsparcia od najbliższej osoby stała się jednym z najbardziej symbolicznych momentów pożegnania z Zakopanem.
Nagranie udostępnił Polski Związek Narciarski, opatrując je następującym komentarzem: “My płaczemy. Ostatni skok Kamila Stocha na PŚ w Zakopanem, a potem łzy i podziękowania od najbliższych. Kamil, jesteś wielki. Dziękujemy”.
Dla Stocha był to wyjątkowo trudny weekend. Po konkursie w rozmowie z Eurosportem nie ukrywał sportowego rozczarowania, przyznając wprost, że jego forma nie pozwoliła na godne pożegnanie na skoczni. Jednocześnie podkreślał, jak ogromne znaczenie miała dla niego obecność kibiców i możliwość pożegnania się z nimi na Wielkiej Krokwi.
Zakopane to miejsce szczególne w karierze urodzonego w Zębie skoczka — to właśnie tutaj w 2011 r. odniósł swoje pierwsze zwycięstwo w Pucharze Świata.
