CELEBRITY
Sytuacja rozwija się dynamicznie 👇
Były premier Mateusz Morawiecki w rozmowie z RMF FM odniósł się do decyzji o przyznaniu azylu politycznego Zbigniewowi Ziobrze na Węgrzech. Morawiecki stwierdził, że nie jest zaskoczony takim obrotem spraw, argumentując, że prokuratura w Polsce jest „umotywowana politycznie”, a sam Ziobro jest „ścigany ze względów politycznych”. Czy to oznacza, że sam również zdecyduje się na podobny krok? Morawiecki wprost odpowiedział na to pytanie!
W poniedziałkowej rozmowie w RMF FM, Mateusz Morawiecki skomentował przyznanie azylu politycznego Zbigniewowi Ziobrze. Jego zdaniem prokuratura jest “umotywowana politycznie”, a jego partyjny kolega “ścigany ze względów politycznych”. –
Dlatego dla mnie ta decyzja nie jest jakąś dziwną – powiedział były premier. Dodał również, że w jego ocenie w Polsce panuje obecnie system, który określił jako „demokratura”, czyli stan „pomiędzy dyktaturą a demokracją”.
Zobacz: Ziobro zdradza, czemu wystąpił też o azyl dla żony! Porażające, to miał powiedzieć sam Tusk
– Ma różne cechy demokracji, one są bardzo często fasadowe, a ściganie przeciwników politycznych należy do charakterystyki systemów autokratycznych – argumentował Morawiecki, podkreślając swoje obawy dotyczące stanu polskiej polityki.
W dalszej części rozmowy padło pytanie o to, czy inni politycy Prawa i Sprawiedliwości również rozważają ubieganie się o azyl na Węgrzech. – Nie mam pojęcia. Nie wiem tego – odparł Morawiecki. Następnie dziennikarz zapytał wprost, czy sam były premier zamierza złożyć takowy wniosek. – Na pewno się nie będę starał nigdzie o żaden azyl. Niech mnie tutaj sądzą, jak mają ochotę – zadeklarował stanowczo.
Dodał, że jest gotów stanąć przed sądem i walczyć z obecnym rządem w Polsce. – Wiele razy to podkreślałem, jeśli tylko trzeba będzie, to się stawię tam gdzie trzeba, ale będę walczył na ubitej ziemi z tym rządem – podkreślił.
Co zarzuca się Morawieckiemu?
Byłemu premierowi Prokuratura Okręgowa w Warszawie postawiła w lutym zarzut przekroczenia uprawnień i niedopełnienia obowiązków w związku z organizacją wyborów korespondencyjnych w 2020 roku. Za to przestępstwo grozi mu do trzech lat pozbawienia wolności. Morawiecki nie przyznał się do winy i odmówił składania wyjaśnień, jednak zrzekł się immunitetu, aby – jak twierdzi – udowodnić swoją niewinność.
Przeczytaj: Azyl na Węgrzech może drogo kosztować Ziobrę! Czarzasty wdrożył procedurę
Ponadto, jak informuje Onet, niewykluczone, że Mateusz Morawiecki może zostać w przyszłości przesłuchany w sprawie Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych (RARS).
Galeria poniżej: Tak wyglądała partyjna wigilia u Morawieckiego
