CELEBRITY
Szokujące, do czego doszło 😨😨
W całej Polsce trwają uroczyste obchody 16 rocznicy katastrofy smoleńskiej, które od rana budzą ogromne emocje. Jak informują służby oraz naoczni świadkowie, oficjalny hołd dla ofiar został zakłócony przez głośne manifestacje i interwencję policji. Podniosła atmosfera od rana miesza się z politycznym napięciem.
Przejmująca cisza na Powązkach i symboliczna godzina
Blokada wieńca i kordon policji
Mocne słowa wicepremiera: „Nie możemy tego przemilczeć”
Wieczorny Marsz Pamięci i finał obchodów w stolicy
Poranne uroczystości skupiły się wokół symbolicznej godziny 8.41, o której 16 lat temu doszło do tragedii. Na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach, przed pomnikiem ofiar, kwiaty złożyli m.in. marszałek Senatu Małgorzata Kidawa-Błońska oraz prezydent stolicy Rafał Trzaskowski.
Podczas apelu pamięci wyczytano nazwiska wszystkich 96 osób, które zginęły w drodze do Katynia. W tym samym czasie przed Pałacem Prezydenckim w centrum Warszawy zapłonął wymowny, pęknięty krzyż ułożony z biało-czerwonych zniczy.
W wydarzeniu zorganizowanym przez Prawo i Sprawiedliwość oraz Kancelarię Prezydenta uczestniczył m.in. Jarosław Kaczyński oraz prezydent Karol Nawrocki. Zebrani wspólnie odmówili modlitwę, a nad Krakowskim Przedmieściem na chwilę zapadła cisza, przerywana jedynie biciem dzwonów pobliskich kościołów.
Spokój obchodów został przerwany, gdy delegacje państwowe przeszły na Plac Piłsudskiego pod Pomnik Ofiar Tragedii Smoleńskiej. Jak wynika z relacji obserwatorów, w okolicach monumentu zgromadziła się grupa kontrmanifestantów, którzy skandowali hasła takie jak „dość sortowania narodu” oraz „kłamstwo smoleńskie”.
Sytuacja stała się wyjątkowo napięta, gdy aktywista Zbigniew Komosa próbował przedrzeć się do pomnika, aby złożyć własny wieniec. Wówczas do akcji wkroczyła policja, która szczelnym kordonem odcięła mężczyznę od miejsca składania kwiatów.
Funkcjonariusze prewencji interweniowali stanowczo, dbając, by oficjalna ceremonia z udziałem Karola Nawrockiego i Jarosława Kaczyńskiego odbyła się bez fizycznych starć, choć okrzyki protestujących towarzyszyły politykom do samego końca uroczystości.
Polska zostanie SAMA? Każdy Polak powinien to usłyszeć. Przerażające słowa czołowego stratega
Równoległe uroczystości w Krakowie miały równie doniosły charakter. Przedstawiciele prezydenta złożyli kwiaty na sarkofagu Marii i Lecha Kaczyńskich w kryptach katedry na Wawelu. Główne przemówienie wygłosił jednak wicepremier i szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz na Cmentarzu Rakowickim.
Minister odniósł się do trudnej historii ostatnich lat.
„Nie możemy przemilczeć faktu, że przez te 16 lat znaleźli się tacy, którzy chcieli zniszczyć tę wspólnotę (…). To jest nasza tragedia. Tragedia pod Smoleńskiem stała się też tragedią dla nas, dla rodzin” – powiedział szef MON.
Kosiniak-Kamysz podkreślił, że ziemia smoleńska i katyńska są „przepełnione krwią”, a podtrzymywanie pamięci o delegacji z 2010 roku powinno być fundamentem narodowej tożsamości, mimo głębokich podziałów społecznych.
Wieczorny Marsz Pamięci i finał obchodów w stolicy
Kulminacja dzisiejszego dnia zaplanowana jest na godziny wieczorne w samym sercu warszawskiej Starówki. Zgodnie z harmonogramem podanym przez organizatorów, o godzinie 19.00 w archikatedrze św. Jana Chrzciciela odprawiona zostanie msza święta w intencji ofiar, w której udział weźmie głowa państwa.
Po nabożeństwie ulicami miasta przejdzie Marsz Pamięci, który zakończy się ponownym spotkaniem pod Pałacem Prezydenckim. To właśnie tam o godzinie 21.00 Jarosław Kaczyński ma wygłosić przemówienie kończące tegoroczne obchody.
Przypomnijmy, że 10 kwietnia 2010 roku w katastrofie rządowego samolotu zginęło 96 osób, w tym prezydent Lech Kaczyński z małżonką, najwyżsi dowódcy Wojska Polskiego oraz ostatni prezydent RP na uchodźstwie Ryszard Kaczorowski.
