Connect with us

CELEBRITY

Szokujące oskarżenia FSB. Rosjanie uderzają w Polskę, wszystko po zamachu na wiceszefa GRU Czytaj więcej:

Published

on

Rosyjskie służby uderzają w Polskę, wysuwając szokujące oskarżenia o udział w zamachu na szczytach władzy w Moskwie. Według doniesień światowych agencji informacyjnych, Kreml próbuje powiązać Warszawę z atakiem na wiceszefa GRU. To element agresywnej propagandy, która ma na celu destabilizację relacji międzynarodowych bez przedstawienia twardych dowodów.

Szczegóły ataku w sercu Moskwy
Rosyjskie zarzuty wobec polskiego wywiadu
Domniemana trasa i szkolenie zamachowca
Reakcje i brak dowodów na oskarżenia

W miniony piątek, 6 lutego, centrum Moskwy stało się sceną dramatycznych wydarzeń, które wstrząsnęły rosyjskimi strukturami siłowymi. Generał Władimir Aleksiejew, zastępca szefa wywiadu wojskowego GRU, został ciężko ranny w wyniku strzelaniny pod swoim mieszkaniem przy Szosie Wołokołamskiej. Napastnik oddał kilka strzałów w plecy oficera, gdy ten zmierzał do windy, po czym zbiegł z miejsca zdarzenia. 

Aleksiejew, znany z udziału w negocjacjach podczas buntu Prigożyna oraz operacji w Salisbury, trafił do szpitala w stanie ciężkim. Rosyjskie służby natychmiast rozpoczęły obławę, która szybko wykroczyła poza granice kraju i doprowadziła do pierwszych zatrzymań.

Federalna Służba Bezpieczeństwa (FSB) poinformowała o ujęciu głównego podejrzanego, Lubomira Korby, który po ucieczce do Dubaju został błyskawicznie ekstradowany do Rosji. To właśnie w tym kontekście pojawiły się najbardziej kontrowersyjne tezy. Według rosyjskich śledczych, zlecenie ataku wydała Służba Bezpieczeństwa Ukrainy, jednak kluczową rolę w procesie rekrutacji zamachowca miały rzekomo odegrać polskie służby wywiadowcze.

 

Moskwa twierdzi, że Polacy byli bezpośrednio zaangażowani w pozyskanie Korby do współpracy. Oskarżenia te, choć niezwykle poważne, opierają się wyłącznie na komunikatach rosyjskich agencji, które nie przedstawiły na te rewelacje żadnych wiarygodnych i twardych dowodów materialnych.

Według wersji przedstawionej przez FSB, Lubomir Korba miał zostać zwerbowany latem 2025 roku w Tarnopolu. Przed samym zamachem mężczyzna rzekomo przeszedł intensywne szkolenie strzeleckie w Kijowie oraz weryfikację na wariografie, co miało potwierdzić jego lojalność wobec mocodawców. Trasa przerzutu do stolicy Rosji miała prowadzić przez Mołdawię oraz Gruzję, co sugeruje skomplikowaną operację logistyczną. 

Rosyjskie media rządowe szeroko kolportują te informacje, publikując szczegółowe raporty z rzekomych przesłuchań zatrzymanych. Cała narracja budowana jest w sposób mający przekonać opinię publiczną o ścisłej kooperacji służb ukraińskich i polskich w przeprowadzaniu aktów terroru na terytorium Federacji Rosyjskiej

Agencja Reuters podkreśla, że rosyjska strona nie opublikowała dotąd żadnych dowodów potwierdzających udział Polski w incydencie. Andrij Sybiha, szef ukraińskiego MSZ, stanowczo zaprzeczył jakiemukolwiek udziałowi Kijowa w ataku na generała. Dla ekspertów od bezpieczeństwa działania Kremla są klasycznym przykładem wojny informacyjnej, mającej na celu eskalację napięcia na linii Moskwa–Warszawa. 

Wciąganie państwa członkowskiego NATO w bezpośrednią odpowiedzialność za zamach w Moskwie służy wewnętrznej konsolidacji Rosjan wokół rzekomego zagrożenia z Zachodu. Brak transparentności w śledztwie oraz szybkość formułowania tak ciężkich oskarżeń podważają wiarygodność komunikatów FSB, czyniąc z nich jedynie narzędzie polityczne.

Click to comment

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Copyright © 2025 USAtalkin