CELEBRITY
Ta historia porusza 🤩
W Kościele Ewangelicko-Augsburskim w Polsce zachodzą zmiany, które dla wielu osób wciąż stanowią spore zaskoczenie. Przykładem nowych porządków jest działalność Katarzyny Kowalskiej, która pełni funkcję proboszcza parafii w Wołczynie na Opolszczyźnie, przełamując dotychczasowe wyobrażenia o tym, kto może sprawować opiekę duszpasterską nad wspólnotą wiernych.
Codzienne wyzwania kobiety w koloratce
Pełnienie funkcji proboszcza przez kobietę w polskich realiach wiąże się z wieloma nietypowymi sytuacjami, które wynikają z przyzwyczajenia ludzi do widoku mężczyzn przy ołtarzu. Katarzyna Kowalska na co dzień zarządza parafią, jednak bardzo często spotyka się z brakiem zrozumienia ze strony osób z zewnątrz.
Wiele osób dzwoniących do kancelarii parafialnej automatycznie zakłada, że rozmawia z gospodynią, a nie z głównym duchownym. Jak wspomina pani proboszcz, niektórzy rozmówcy potrafią kilka razy dopytywać o kontakt z księdzem, nie przyjmując do wiadomości, że to właśnie ona sprawuje ten urząd. Często pojawiają się też problemy z nazewnictwem – ludzie próbują tworzyć różne określenia, takie jak „księżna” czy „księdzka”, podczas gdy ona sama preferuje po prostu zwrot „ksiądz Kasia”.
Duchowna przyznaje, że jej widok w stroju służbowym budzi sensację nawet w tak prozaicznych miejscach jak stacja benzynowa. Sama opowiada o zdarzeniu, gdy jeden z przechodniów tak bardzo zapatrzył się na kobietę w koloratce, że potknął się o krawężnik i przewrócił. Mimo tych wszystkich zabawnych, a czasem trudnych anegdot, Katarzyna Kowalska z uśmiechem wykonuje swoje obowiązki. Podkreśla przy tym, że seniorzy w jej parafii często łatwiej otwierają się przed kobietą niż przed mężczyzną, co pomaga w budowaniu bliskich relacji z wiernymi. Droga do tego miejsca nie była jednak prosta – na pełną ordynację, która pozwoliła kobietom w Polsce zostawać księżmi, musiała czekać aż 14 lat, aż do przełomowych zmian w prawie kościelnym z 2021 roku.
Małżeństwo duszpasterzy i życie poza kościołem
Sytuacja Katarzyny Kowalskiej jest wyjątkowa na skalę całego kraju z jeszcze jednego powodu – jej mąż, Eneasz, również jest duchownym. Jest to jedyna taka para w polskim Kościele ewangelickim, gdzie oboje małżonkowie pełnią funkcję proboszczów. Taki układ budzi ogromne emocje na ulicach, zwłaszcza gdy para wychodzi na spacer.
Zdarza się, że zapominamy się z mężem i łapiemy za ręce, mając na sobie koloratki. To oczywiście przyciąga spojrzenia – przyznaje pani proboszcz w rozmowie z mediami.
Ich wspólne życie to nie tylko praca w kościele, ale też normalna codzienność, o której Katarzyna chętnie opowiada w mediach społecznościowych. Prowadzi profil na Instagramie pod nazwą „W pastorowej zagrodzie”, gdzie pokazuje, że bycie duchownym nie wyklucza posiadania pasji czy zajmowania się domem. Prywatnie jest mamą dwójki dzieci i kolekcjonerką ceramiki – w swoich zbiorach posiada już ponad 350 różnych kubków. Interesuje się również motoryzacją, a konkretnie podróżami starym fiatem 125p.
Jej aktywność w sieci wynika z przekonania, że kościół powinien być tam, gdzie są ludzie, czyli dzisiaj głównie przed ekranami komputerów i telefonów. Dzięki takiemu podejściu udaje jej się przyciągnąć do parafii osoby, które wcześniej rzadko zaglądały do świątyni. W Wołczynie stworzyła Luterańskie Centrum Spotkań, które służy nie tylko do modlitwy, ale też do integracji mieszkańców. Odbywają się tam bardzo różne zajęcia, od lekcji astronomii po wspólne lepienie pierogów, co pokazuje, że nowoczesna parafia może być sercem lokalnej społeczności.
Katarzyna Kowalska stała się częścią historii, gdy 7 maja 2022 roku znalazła się w grupie pierwszych dziewięciu kobiet w Polsce, które otrzymały pełne święcenia kapłańskie. Choć o byciu księdzem marzyła już od czasów nastoletnich, długo musiała zadowalać się funkcją diakona i wspierać męża w jego pracy. Ten czas nauczył ją jednak cierpliwości i pokory, co teraz wykorzystuje w codziennym zarządzaniu parafią.
Jej postawa pokazuje, że kobieta może skutecznie łączyć rolę matki, żony i duchownego, nie rezygnując przy tym z własnej osobowości. Choć wciąż zdarzają się negatywne komentarze lub pełne zdziwienia spojrzenia, duchowna nie zamierza zmieniać swojego postępowania.
Nie jestem odpowiedzialna za myśli, przekonania i poglądy innych – jasno stawia sytuację.
Dla niej najważniejsze jest to, aby być blisko ludzi i odpowiadać na ich realne potrzeby w dzisiejszych, szybko zmieniających się czasach. Luterańskie Centrum Spotkań w Wołczynie to miejsce, które żyje własnym rytmem, łącząc sacrum z codziennością. To właśnie tam Katarzyna realizuje swoją misję, udowadniając, że kobieta proboszcz to nie tylko ciekawostka, ale przede wszystkim sprawny menedżer i empatyczny opiekun wspólnoty. Jej historia jest inspiracją dla wielu młodych kobiet w kościele ewangelickim, które teraz wiedzą, że droga do ołtarza jest dla nich otwarta. Mimo że polska mentalność zmienia się powoli, przykład księdza Kasi pokazuje, że determinacja i autentyczność pozwalają skutecznie łamać nawet najbardziej zakorzenione schematy społeczne.
