CELEBRITY
TAK❗TAK❗ TAK❗ Co za wieści 😍😍 Jan Zieliński i Luke Johnson pokonali Marcelo Arevalo i Mate Pavicia 7:6(5), 6:2 🥳🥳
Choć Jan Zieliński i Luke Johnson rozgrywają dopiero drugi wspólny turniej, to radzą sobie znakomicie. Polak i Brytyjczyk niespodziewanie awansowali do półfinału wielkoszlemowego Australian Open.
O 1:40 naszego czasu Iga Świątek rozpoczęła walkę o awans do półfinału wielkoszlemowego Australian Open. Godzinę później na kort w Melbourne wyszedł Jan Zieliński, który tak samo jak jego rodaczka osiągnął ćwierćfinał turnieju w Australii, lecz w grze podwójnej.
W tym sezonie partnerem deblowym naszego tenisisty jest Luke Johnson. Choć Australian Open to dopiero ich druga wspólna impreza, to już osiągnęli wielki sukces. Polak i Brytyjczyk osiągnęli półfinał po tym, jak pokonali Marcelo Arevalo i Mate Pavicia 7:6(5), 6:2.
Zieliński i Johnson udanie rozpoczęli to starcie, ponieważ po trzech gemach prowadzili 3:0 z przewagą przełamania. Jednak Arevalo i Pavić byli w stanie odpowiedzieć identyczną serią, doprowadzając do stanu 3:3.
Od tego momentu miała miejsce wyrównana rywalizacja i to do tego stopnia, że żaden z duetów nie wypracował nawet break pointa. Ostatecznie o końcowym wyniku zadecydował tie-break.
W nim nadal oba duety prezentowały zbliżony poziom. I choć Salwadorczyk i Chorwat powinni wypracować piłkę setową przy własnym serwisie, to wówczas nie zdobyli punktu (5-6). Polak wraz z Brytyjczykiem stanęli przed szansą zakończenia partii i nie zawiedli (7-5).
Początek II seta tak samo, jak pierwszego należał do Zielińskiego i Johnsona. Prowadzili oni 3:1, mając wówczas przewagę przełamania. Tymczasem byli w stanie dołożyć drugie, które zdecydowanie przybliżyło ich do półfinału.
Polak i Brytyjczyk wyszli na 5:2 po tym, jak nie stracili nawet punktu w gemie serwisowym przeciwników. Następnie przy własnym serwisie również zaprezentowali się perfekcyjnie, ostatecznie triumfując 6:2.
Wiadomo już, z kim Zieliński i Johnson powalczą o awans do finału. Na ich drodze staną Jason Kubler i Marc Polmans, którzy otrzymali “dziką kartę” od organizatorów.
