Connect with us

CELEBRITY

Taka sytuacja ➡️

Published

on

FC Barcelona pokonała w sobotę Deportivo Alaves 3:1 i dzięki temu wróciła na pozycję lidera La Liga. Choć wynik przemawia na korzyść Blaugrany, nastroje w sztabie Hansiego Flicka były dalekie od euforii. Powód to dwie czerwone kartki dla członków ekipy trenerskiej, o których kibice mogli nie wiedzieć.

Więcej informacji znajdziesz w Przeglądzie Sportowym Onet
Według informacji przekazanych przez Paco Gonzaleza w radiu Cope, arbiter Miguel Ortiz w 65. minucie wyrzucił na trybuny trenera bramkarzy José Ramona de la Fuente. W protokole zapisano “gwałtowne protesty”, które miały naruszyć zasady obowiązujące na ławce trenerskiej. Sceny nie pokazały kamery. Sytuację można sobie odtworzyć jedynie z oficjalnych raportów i relacji świadków.

To nie był koniec napięć. W samej końcówce spotkania drugą czerwoną kartkę obejrzał Marcus Sorg, asystent Flicka. Według sędziego opuścił strefę techniczną i w przesadny sposób celebrował trzeciego gola Barcelony, kierując swoje emocje w stronę sędziego technicznego. Również w tym przypadku nie ma nagrań, które pozwoliłyby jednoznacznie ocenić zajście.

Hansi Flick chce wyjaśnić sytuację
Po meczu Flick próbował tonować atmosferę, ale jednocześnie nie ukrywał rozczarowania brakiem komunikacji z arbitrami. — Zapytałem sędziego technicznego, co się stało. Powiedział mi, żebym nic nie mówił. Brakowało dialogu. Mam szacunek do sędziów i oczekuję tego samego — stwierdził Niemiec. Dodał też, że porozmawia z członkami sztabu, by poznać ich wersje zdarzeń.

Zobacz również: Rekord wszech czasów! Tylko spójrzcie, czego nocą dokonał Leo Messi
Pomimo zamieszania Barcelona pozostaje liderem La Liga, mając dwa punkty przewagi nad Realem Madryt. Królewscy mogą jednak zmienić układ tabeli, jeśli wygrają wieczorne starcie z Gironą.

Click to comment

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Copyright © 2025 USAtalkin