CELEBRITY
Takich scen jeszcze nie było, widział to cały świat 😱
Kamil Stoch ledwo wylądował, a tu takie sceny. Nie wytrzymał i od razu to zrobił
Zakopiańska Wielka Krokiew po raz kolejny wypełniła się po brzegi kibicami spragnionymi emocji sportowych. W centrum uwagi znalazł się oczywiście Kamil Stoch, który w tym sezonie przeżywa wyjątkowy moment swojej kariery. Jego skok i reakcja na trybunach wywołały wzruszenie wśród fanów.
Zakopane – serce zimowych emocji w Polsce
Symboliczne pożegnanie przy muzyce Marka Grechuty
Reakcja Stocha na trybunach wzruszyła kibiców
Niedzielny konkurs Pucharu Świata w skokach narciarskich na Wielkiej Krokwi to wydarzenie, które co roku przyciąga uwagę całego kraju. W tym sezonie kibice mogli obserwować występy takich zawodników jak Kacper Tomasiak, Dawid Kubacki, Maciej Kot czy Paweł Wąsek. Dla Kamila Stocha niedziela była szczególna – to miały być jego ostatnie oficjalne skoki na ukochanym obiekcie w Zakopanem. Trzykrotny triumfator Turnieju Czterech Skoczni wierzył, że uda mu się zaprezentować formę, którą imponował przez ostatnią dekadę, i dać fanom powody do radości. Po zakończeniu zmagań w Oberstdorfie, Garmisch-Partenkirchen i Bischofshofen, karawana Pucharu Świata przeniosła się wreszcie na Podhale, gdzie emocje sportowe zawsze mają wyjątkowy wymiar.
Kamil Stoch podjął już ważną decyzję dotyczącą swojego ostatniego sezonu i poinformował o niej Międzynarodową Federację Narciarską (FIS) w mediach społecznościowych. Sezon Stocha był pełen wzlotów i upadków – najlepszym przykładem jest niedawno zakończony Turniej Czterech Skoczni, gdzie po nieudanym skoku w Innsbrucku i walce z kapryśną skocznią Bergisel, zawodnik poprawił się w Bischofshofen, żegnając się w pięknym stylu z niemiecką częścią cyklu.
Na Wielkiej Krokwi Stoch wybrał piosenkę, przy której oddał swój skok: absolutny klasyk Marka Grechuty „Dni, których nie znamy”. Wybór utworu podkreślał emocjonalny wymiar jego pożegnania z zakopiańską publicznością i symbolicznie zamykał pewien etap jego kariery.
W niedzielnej pierwszej serii Kamil Stoch oddał skok o długości 119,5 metra, co dało mu 27. miejsce. Po wylądowaniu nasz mistrz nie wytrzymał i od razu zaczął machać do publiczności, witając fanów, którzy przez cały czas głośno go dopingowali. Ta chwila, pełna wzruszenia i spontanicznej radości, wywołała łzy wśród wielu kibiców zgromadzonych na Wielkiej Krokwi.
Niestety, wszystko wskazywało na to, że nie zobaczymy Stocha w drugiej serii z powodu trudnych warunków wietrznych, które sięgały nawet siedmiu metrów na sekundę. Mimo tego momentu, gest Kamila pozostał w pamięci fanów jako symboliczny finał jego obecności na ukochanej skoczni w Zakopanem.
