CELEBRITY
Tarczyński tłumaczy się ze swojego wpisu
Nie wycofam się z żadnego swojego słowa. Uważam, że wykonali dobrą robotę. Stany Zjednoczone teraz są silnym państwem – powiedział Dominik Tarczyński w kontekście swojego wpisu o ICE. – Jak Bóg da i będzie wola, wrócę do Polski pracować w ministerstwie deportacji, bo to jest teraz moim zdaniem najważniejsze – dodał europoseł PiS.
Dominik Tarczyński na antenie Telewizji Republika odniósł się do swojego wpisu. Europoseł PiS opublikował w sieci nagranie ze strzelaniny w Minneapolis, podczas której agenci ICE śmiertelnie postrzelili 37-letniego obywatela USA Alexa Prettiego. “Dobra robota, ICE! FAFO” – napisał. “FAFO” to akronim wulgarnego zwrotu “F**k Around and Find Out”. – Napisałem, że ICE zrobił dobrą robotę w Stanach Zjednoczonych, niestety zakończoną tragicznie, bo ten terrorysta wewnętrzny, jak został nazwany przez wiceprezydenta, stracił życie, to nadal to podtrzymuję. Kto o zdrowych zmysłach przychodzi z bronią, z dwoma magazynkami, z 50 nabojami, amunicją na ulicę, aby powstrzymywać agentów ICE w trakcie ich pracy? – zapytał. – Zgodnie z amerykańskim prawem możesz mieć broń, ale nie możesz jej nosić na zgromadzenia i podczas interwencji służb. On wiedział, że służby interweniują, zaatakował je (…) i wszyscy się oburzają, lewactwo się oburza, że Tarczyński powiedział “good job” – dodał.
Tarczyński powiedział też, że “chce silnego państwa, silnych granic, zdecydowanych działań”. – To, co dzieje się w Ameryce, zaraz pojawi się w Europie. (…) Ja nie namawiam do tego, aby mordować ludzi, bo takie były sugestie, że ja się cieszę z czyjejś śmierci. Nie, nie cieszę się z niczyjej śmierci, nie namawiam do niczego, ale chcę silnego państwa, ludzi, którzy nie boją się nas bronić – stwierdził. – Nie wycofam się z żadnego swojego słowa. Uważam, że wykonali dobrą robotę. Stany Zjednoczone teraz są silnym państwem. Bardzo dobra robota. Chciałbym, aby w Polsce było tak samo, aby państwo było silne. Aby nie płaciło, aby żołnierze nie musieli płacić odszkodowań i aby nie bali się używać broni – podkreślił europoseł PiS. Następnie z ust polityka padła deklaracja. – Jak Bóg da i będzie wola, wrócę do Polski pracować w ministerstwie deportacji, bo to jest teraz moim zdaniem najważniejsze. Jeżeli nie dokonamy masowej deportacji nielegalnych, nie będzie inwestycji w Polsce. Polska jest perłą Europy przez to, jak my przez osiem lat traktowaliśmy migrantów i migrację. To dzięki nam jest stosunkowo bezpieczna – oznajmił Dominik Tarczyński.
Przypomnijmy, po tym, jak polityk Prawa i Sprawiedliwości opublikował wpis dot. ICE, Roman Giertych poinformował, że “składa zawiadomienie na tego degenerata”. “Kto pochwala dokonanie zbrodni zabójstwa, podlega odpowiedzialności karnej” – napisał poseł Koalicji Obywatelskiej. – Brakuje mi słów, jestem zwolennikiem wolności słowa, ale jestem porażony zachwytem Dominika Tarczyńskiego (…). To pokazuje, do czego chce dążyć partia, z której wywodzi się ten polityk – powiedział z kolei minister sprawiedliwości Waldemar Żurek na antenie RMF FM.
Za politykiem wstawił się natomiast jego partyjny kolega Dariusz Matecki. “Nikt mi nie będzie mówić, co mam o kim myśleć. Pełne poparcie dla Dominika Tarczyńskiego. Komuś się nie podoba twarda walka z nielegalnymi migrantami? Trudno! My musimy dążyć do tego, żeby podobne jednostki jak ICE powstały w Polsce” – napisał. “Napisz wprost, że po prostu zrobiłbyś sobie z kumplem małe polowanko. Polatalibyście sobie w strojach moro. Coś wrzucili do jakiegoś kebaba. Zatrzymali uzbrojonego lewaka. Was, głąby, te migawki z Ameryki kręcą tym samym hajem, co oglądany za dzieciaka z magnetowidu ‘Rambo’. Trump to dla Was postać jak jakiś Van Damme. Lgniecie do tego świata jak mali samotni chłopcy. Tylko uważaj, korniszonie, jest 2026 rok, jesteście obaj po 40., jesteście w Sejmie” – odpowiedział mu pisarz Jakub Żulczyk.
Agenci ICE zastrzelili Alexa Prettiego 24 stycznia. Departament Bezpieczeństwa Wewnętrznego USA twierdził, że funkcjonariusze oddali strzały w kierunku mężczyzny w samoobronie, ponieważ ten rzekomo miał przy sobie broń i stawiał opór, gdy próbowano go rozbroić. Naoczni świadkowie, lokalne władze, rodzina ofiary i media analizujące nagrania z Minneapolis zakwestionowali tę wersję wydarzeń. Zwracali uwagę, że 37-latek miał w ręku telefon, a nie broń, gdy został zastrzelony. Agenci mieli oddać strzały już po odebraniu broni Prettiemu. Po strzelaninie w mieście wybuchły gwałtowne protesty przeciwko działaniom służb i zamieszki.
Czytaj także:Polka zatrzymana przez ICE. Trafiła do aresztu na 33 dni. “Była dziewczyna w 6. miesiącu ciąży”.
Źródła:TV Republika, Dominik Tarczyński na X, Roman Giertych na X, RMF FM, Dariusz Matecki na X, Jakub Żulczyk na X, Gazeta.pl
