CELEBRITY
“Też bym tak chciał w pracy. Szefie, kończę, bo mam wizytę. U fryzjera” – Polacy też by tak chcieli! ⬇️⬇️⬇️ Link do artykułu w komentarzu
Posiedzenia Krajowej Rady Sądownictwa od dawna budzą ogromne emocje i są bacznie obserwowane przez polityków i obywateli. Takiego finału piątkowych obrad nie spodziewał się jednak nikt. Przewodnicząca Dagmara Pawelczyk-Woicka nagle zakończyła dyskusję, podając powód, który wywołał w sieci prawdziwą burzę.
Obrady przerwane z powodu wizyty u lekarza. “Przepraszam, mam wizytę”
Piątkowe posiedzenie Krajowej Rady Sądownictwa toczyło się swoim, często burzliwym, trybem. Jednak tuż po godzinie 12:20 stało się coś, co wprawiło obserwatorów w prawdziwe osłupienie. W samym środku dyskusji przewodnicząca Dagmara Pawelczyk-Woicka nagle przerwała obrady.
Przewodnicząca, nie wdając się w szczegóły, ucięła dyskusję jednym, krótkim zdaniem, które błyskawicznie obiegło internet:
Dziękuję państwu. Muszę niestety zamknąć… Mam siedem minut. Przepraszam, mam wizytę u lekarza.
To niespodziewane oświadczenie zakończyło ważną dyskusję, pozostawiając wielu z poczuciem niedosytu i konsternacji.
Sprawę natychmiast nagłośnił poseł Tomasz Zimoch. Polityk od dłuższego czasu z zegarkiem w ręku monitoruje czas pracy Rady, regularnie wytykając jej członkom nieefektywność i to, co nazywa marnowaniem publicznych pieniędzy. Tym razem miarka się przebrała.
Państwo z dykty czy ludzka twarz urzędnika? Internet nie miał litości
Nagranie z obrad KRS natychmiastowo obiegło sieć.
Informacja o powodach, dla których przerwano posiedzenie KRS, rozlała się po internecie z prędkością światła, wywołując prawdziwą lawinę komentarzy. Czy to dowód na arogancję i poczucie bezkarności władzy, czy może po prostu ludzki odruch i pilna potrzeba, którą każdy może zrozumieć? Zdania w tej kwestii były podzielone, choć szala wyraźnie przechyliła się w jedną stronę.
Internet zalała fala krytyki pod adresem przewodniczącej. Komentujący nie przebierali w słowach, a większość opinii była dla sędzi bezlitosna:
Też bym tak chciał w pracy. Szefie, kończę, bo mam wizytę. U fryzjera.
Ktoś inny dodał:
Ciekawe, czy w prywatnej firmie też by tak wyszła z zarządu.
Nawrocka zadała szyku jak nigdy. Wszyscy patrzyli tylko na jedno. To gotowy pomysł na święta!
