CELEBRITY
TISZA wygrywa w cząstkowych wyborach na Węgrzech. Ziobro i Romanowski zostaną deportowani?
Czy wynik wyborów parlamentarnych na Węgrzech może mieć wpływ na sytuację Zbigniewa Ziobry i Marcina Romanowskiego? Lider opozycyjnego ugrupowania TISZA Péter Magyar zapowiedział, że wydali polskich polityków z kraju już pierwszego dnia.
Niedziela upłynęła na Węgrzech pod znakiem wyborów parlamentarnych. Cząstkowe wyniki, które zostały podane przez komisję wyborczą tuż po godz. 20:30 wskazują, że TISZA może liczyć na 110 mandatów. Na oficjalne wyniki trzeba będzie jednak poczekać. Nie jest tajemnicą, że wygrana Pétera Magyara może mieć opłakane skutki dla Zbigniewa Ziobry i Marcina Romanowskiego.
Politycy od miesięcy ukrywają się na Węgrzech przed polskim wymiarem sprawiedliwości. Prokuratura postawiła byłemu ministrowi sprawiedliwości zarzuty dotyczące m.in. łamania prawa w celu kierowania dotacji z Funduszu Sprawiedliwości. Viktor Orban przyznał mu azyl polityczny i ochronę międzynarodową, uznając ryzyko prześladowań politycznych. Ziobro liczy więc na jego wygraną.
Wierzę, że Węgrzy, którzy już wiedzą, czym skończyła się dla Polaków zmiana władzy na prounijnego Donalda Tuska, jak szybko Polacy odczuli „unijne konkrety” w swoich kieszeniach, nie dadzą się na to nabrać – komentował przed wyborami.
Zobacz więcej: Są cząstkowe wyniki wyborów parlamentarnych na Węgrzech
Zbigniew Ziobro i Marcin Romanowski zostaną wydaleni z Węgier?
Podczas jednego z wystąpień przedwyborczych Péter Magyar zapowiedział, że jeśli jego partia dojdzie do władzy, Zbigniew Ziobro i Marcin Romanowski będą musieli niezwłocznie opuścić Węgry.
Wydalimy ich pierwszego dnia. Myślę, że będą w drodze do Moskwy lub Mińska – mówił.
Jego wypowiedź odbiła się szerokim echem w polskiej polityce. Przedstawiciele partii rządzącej są przekonani, że były minister sprawiedliwości prędzej czy później stanie przez sądem. Głos na ten temat zabrał Waldemar Żurek, aktualny szef resortu.
Zbigniew Ziobro stanie przed polskim sądem. To tylko kwestia czasu. Nie ma w naszym kraju miejsca na tych, którzy uważają się za takich, którym wolno więcej. Prawo wszystkich traktuje tak samo – ocenił.
Jacek Ozdoba z Suwerennej Polski nie podzielił entuzjazmu ministra sprawiedliwości. Wyraził opinię, że na czele Węgier nadal będzie stał Viktor Orban, który zapewnia Ziobrze i Romanowskiemu ochronę, dlatego jego szef nie musi martwić się konsekwencjami. Innego zdania jest Witold Zembaczyński z Koalicji Obywatelskiej.
Węgierski miesiąc miodowy, panie Ziobro, się kończy. Albo do niedzieli sam się spakuje i wróci do Polski, albo go przywieziemy. Czas sprawiedliwości nadchodzi. Orban najpewniej straci władzę i Ziobro nie będzie już pod ochroną – ocenił. członek komisji ds. Pegasusa.
