CELEBRITY
Trener Widzewa Łódź podjął zaskakującą decyzję, nie powołując najdroższego piłkarza Ekstraklasy do kadry meczowej. Co go do tego skłoniło?
Aleksandar Vuković oficjalnie rozpoczął współpracę z Widzewem od wygranej 2:1 z Lechem Poznań i radykalnej decyzji. Trener nie powołał do kadry meczowej Osmana Bukariego. Najdroższy piłkarz w historii Ekstraklasy otrzymał za to nietypowe zadanie.
Trwające rozgrywki ułożyły się zdecydowanie poniżej oczekiwań dla Widzewa Łódź, którego władze wydały ogromne pieniądze na transfery. W tym sezonie klub prowadzili już trzej trenerzy. Czwartym, który ma wyciągnąć zespół z marazmu, jest ogłoszony w tym tygodniu Aleksandar Vuković.
Szkoleniowiec ma już na swoim koncie udany debiut. W sobotę Widzew pokonał u siebie Lecha Poznań 2:1. Jeszcze przed spotkaniem podjął zaskakującą decyzję. W kadrze meczowej nie znalazł się najdroższy piłkarz w historii Ekstraklasy Osman Bukari. Poprzedni trener, mimo braku jakości proporcjonalnej do wydanych pieniędzy, regularnie na niego stawiał.
Podczas konferencji prasowej szkoleniowiec został zapytany o absencję ghańskiego piłkarza przez TVP Sport. — Mamy na szczęście 22, 23 piłkarzy i ktoś musi być poza kadrą meczową. To nie oznacza, że Osman nie będzie ważnym piłkarzem w następnych meczach — przekazał.
— Widziałem kilka spotkań, w których Osman grał. Porównałem to do innych zawodników. Dziś potrzebny mi był bardziej wahadłowy, a nie skrzydłowy. Mamy też “Fornala”, Baenę, jest wielu zawodników w ataku i zawsze ktoś będzie poza kadrą. Gdyby Bukari grał, to może nie byłoby tu ze mną Frana. Osman musi pokazać, że jest lepszy od innych. Myślę, że będzie mieć ku temu okazję — dodał.
Co ciekawe, Bukari pojawił się w sobotę na stadionie. Rozdawał kibickom kwiaty z okazji dnia kobiet.
