CELEBRITY
Tych słów się już nie cofnie
Włodzimierz Czarzasty skrytykował pomysł przyznania Donaldowi Trumpowi Pokojowej Nagrody Nobla. Zdaniem byłego ambasadora Polski na Łotwie Jerzego Marka Nowakowskiego może to wywołać dwa efekty.
Włodzimierz Czarzasty podczas poniedziałkowej konferencji prasowej poinformował, że nie poprze wniosku o przyznanie Pokojowej Nagrody Nobla Donaldowi Trumpowi. Jak wyjaśnił marszałek Sejmu, jego zdaniem prezydent USA na nią “nie zasługuje”. “Fakt” postanowił więc zapytać byłego ambasadora Polski na Łotwie Jerzego Marka Nowakowskiego, czy ta odpowiedź zaszkodzi polsko-amerykańskim relacjom.
Zdaniem dyplomaty wypowiedź polityka odzwierciedla, w jaki sposób republikanin jest postrzegany przez lewicę – zarówno polską, jak i europejską. W związku z tym była ona “obliczona na potrzeby polityki europejskiej”. – Tutaj marszałek mówił bardziej jako lider środowiska lewicowego, więc może to wręcz wzmocnić jego pozycję w Europie. Oczywiście sam marszałek teraz znajdzie się zapewne na czarnej liście Trumpa – odpowiedział dyplomata.
O Pokojową Nagrodę Nobla dla Donalda Trumpa zabiegali przewodniczący Izby Reprezentantów Kongresu Stanów Zjednoczonych Mike Johnson oraz przewodniczący Knesetu państwa Izrael Amir Ochanna. Przypomnijmy, że otrzymała ją liderka wenezuelskiej opozycji Maria Corina Machado “za niestrudzoną pracę na rzecz promowania praw demokratycznych dla narodu wenezuelskiego i za walkę o sprawiedliwe i pokojowe przejście od dyktatury do demokracji”. 15 stycznia oddała ona jednak swoją nagrodę Trumpowi, po pojmaniu przez USA dyktatora Nicolasa Maduro. Norweski Komitet Noblowski informował jednak, że “po ogłoszeniu Nagrody Nobla nie można jej cofnąć, udostępnić ani przekazać innym”.
Więcej informacji na ten temat znajduje się w artykule: “Nagroda Nobla dla Trumpa? Wiceszef MSZ określa warunki”.
Źródła: Sejm, Fakt, Donald Trump (Truth Social), Nobel Peace Center (X), Nobel Prize
