CELEBRITY
Viktor Orban w płomiennym przemówieniu. Mówił o historycznym momencie Czytaj więcej:
Węgierska scena polityczna znalazła się w punkcie zwrotnym, a emocje po ogłoszeniu cząstkowych wyników wyborów sięgają zenitu. Już pierwsze komentarze liderów sugerują, że wynik może mieć przełomowe znaczenie dla układu sił w kraju. W centrum wydarzeń znalazł się Viktor Orbán, którego słowa wywołały szeroką falę reakcji.
Pierwsze reakcje po ogłoszeniu cząstkowych wyników
Rosnąca przewaga TISZA i dane z komisji wyborczych
Viktor Orbán komentuje wynik i mówi o „bolesnym momencie”
Z Węgier zaczęły napływać oficjalne wyniki cząstkowe, które szybko stały się podstawą do pierwszych politycznych komentarzy. W przestrzeni publicznej pojawiła się informacja przekazana przez lidera opozycyjnej partii TISZA Petera Magyara, który ujawnił, że odbył rozmowę telefoniczną z premierem Viktorem Orbánem.
Premier Viktor Orbán właśnie pogratulował nam przez telefon zwycięstwa – przekazał lider opozycyjnej partii TISZA Peter Magyar.
Krótko po tym wystąpieniu Magyar opublikował w mediach społecznościowych wpis, w którym podkreślił wagę chwili, dodając krótkie „Dzięki, Węgry”. Równocześnie zaczęło pojawiać się potwierdzenie ze strony Fideszu, co tylko wzmocniło przekaz o rosnącej przewadze TISZA w cząstkowych wynikach.
Kolejne publikowane wyniki cząstkowe stopniowo budowały obraz wyraźnej przewagi jednej z partii. Według danych z godziny 21:30, po przeliczeniu 47,23 proc. głosów na listy partyjne, TISZA uzyskała 52,8 proc., podczas gdy Fidesz 38,55 proc., a Mi Hazank 6,03 proc.
Jednocześnie do ostatecznego podziału mandatów wliczane są także wyniki ze 106 okręgów jednomandatowych, co sprawia, że całościowy obraz rywalizacji politycznej jest bardziej złożony niż same dane z list partyjnych. W prognozie uwzględniającej 60,24 proc. przeliczonych głosów pojawił się następujący układ mandatów: TISZA 136, Fidesz 56, Mi Hazank 7.
Warto przy tym zaznaczyć skalę mobilizacji społeczeństwa. Do godziny 18:30 do urn poszło 77,80 proc. uprawnionych obywateli, co przekłada się na 5 856 515 osób. Całkowita liczba zarejestrowanych wyborców wynosi 7 527 742. Szczególnie wysoka frekwencja została odnotowana w Budapeszcie, gdzie osiągnęła 80,96 proc., co dodatkowo podkreśla intensywność tegorocznego głosowania.
Po ogłoszeniu wstępnych rezultatów głos zabrał Viktor Orbán, odnosząc się do sytuacji w emocjonalnym wystąpieniu na wiecu. Premier przyznał wprost, że wynik wyborów ma dla jego obozu trudny charakter, jednocześnie dziękując swoim wyborcom i współpracownikom za zaangażowanie w kampanię.
Jest to bolesne ale jednoznaczne. To nie nam przekazano odpowiedzialność za sterowanie krajem. Pogratulowałem wygranej partii, wam wszystkim dziękuję za ogrom pracy. Nigdy wcześniej tyle osób i tak dużo nie pracowaliśmy nad żadną wcześniejszą kampanią. Widać tego wyniki, ponieważ dwa i pół miliona ludzi oddało na nas głos – mówił Orban na wiecu.
Jego wypowiedź podkreśliła zarówno skalę politycznej zmiany, jak i emocjonalny ciężar, z jakim środowisko Fideszu przyjęło cząstkowe wyniki. Jednocześnie premier wskazał na ogromne zaangażowanie wyborców, co w jego ocenie pozostaje istotnym elementem całego procesu politycznego
