CELEBRITY
W sieci zawrzało
Kilka dni ciszy w mediach społecznościowych wystarczyło, by wokół Andziaks znów zrobiło się głośno. Gdy influencerka wróciła z nowym zdjęciem ze szpitala, reakcja internautów była natychmiastowa i bardzo emocjonalna. Tym razem nie chodziło jednak o luksus, a o to, jak – zdaniem wielu – została potraktowana tuż po porodzie.
Kim jest Andziaks i jak zbudowała swoją popularność w sieci?
Związek z Luką, macierzyństwo i życie Andziaks na oczach fanów
Sushi po porodzie Andziaks. To wywołało burzę i oskarżenia w sieci
Andziaks to jedna z najbardziej rozpoznawalnych polskich influencerek młodego pokolenia. Naprawdę nazywa się Angelika Elżbieta Trochonowicz, urodziła się 10 listopada 1996 roku w Nysie, a drugie imię otrzymała po swojej babci. Dziś mieszka w Warszawie i od lat aktywnie działa w mediach społecznościowych, gdzie zgromadziła ogromną społeczność – w drugiej połowie 2023 roku jej profil na Instagramie obserwowało ponad 950 tysięcy osób.
Prywatnie jej dzieciństwo i relacje rodzinne nie należały do najłatwiejszych. Jest córką Agnieszki Kurowskiej, bizneswoman związanej z branżą hotelarską, oraz Tomasza, który – jak sama wielokrotnie podkreślała – praktycznie nie uczestniczył w jej wychowaniu. Na swoim vlogu Andziaks otwarcie mówiła o bólu związanym z brakiem relacji z biologicznym ojcem:
– Powiem wam, że całe życie oczekiwałam, że może on się w końcu zainteresuje, może będzie chciał się do mnie odezwać.
Wspominała też jedyny telefon, który otrzymała po latach milczenia – rozmowę, która dotyczyła nie jej samej, a próśb o kontakt z fankami.
Mężczyzna zmarł w 2021 roku, zanim zdążył odbudować więź z córką. Influencerka mówiła wtedy wprost, że wiadomość o jego śmierci była dla niej wyjątkowo trudna, bo zamknęła wszelkie szanse na zmianę tej relacji. Ojcem, którego faktycznie uznaje, jest natomiast Wojciech Kurowski – hotelarz, który po ślubie z jej mamą wychowywał ją od szóstego roku życia i pozostał obecny nawet po ich rozwodzie.
Kariera Andziaks w internecie zaczęła się jeszcze w czasach szkolnych, gdy publikowała proste vlogi z codzienności, prezentów czy zakupów. Z biegiem lat jej kanał stał się zapisem kolejnych etapów życia prywatnego, w tym relacji z Łukaszem Trochonowiczem, znanym w sieci jako Luka. Para poznała się w 2015 roku, przeżyła rozstanie i powrót, a w 2020 roku zaręczyła się po latach burzliwego związku.
Ważnym momentem było ogłoszenie w 2019 roku, że zaczynają starać się o dziecko. Od tego czasu widzowie mogli śledzić niemal każdy krok – od testu ciążowego, przez reakcję partnera, aż po poród siłami natury. W 2020 roku na świat przyszła ich córka Charlotte Elizabeth, a Andziaks na dobre ugruntowała swój wizerunek jako influencerki pokazującej macierzyństwo bez tajemnic.
W kolejnych latach para wzbudzała zainteresowanie także z innych powodów. Ich ślub w 2022 roku był szeroko komentowany, między innymi ze względu na koszty – sama dekoracja kwiatowa miała pochłonąć ponad 200 tysięcy złotych. Rok później Andziaks i Luka zwyciężyli w programie „Azja Express”, zdobywając 100 tysięcy złotych, choć ich wygrana spotkała się z falą krytycznych komentarzy internautów, którzy zarzucali influencerce narzekanie i brak zaangażowania.
Na początku stycznia 2026 roku Andziaks po raz drugi została mamą. 7 stycznia na świat przyszedł jej syn, o czym jako pierwszy poinformował Luka. Sama Angelika na kilka dni niemal całkowicie zniknęła z mediów społecznościowych, co fani szybko zauważyli. Gdy w końcu opublikowała nowe zdjęcie ze szpitala, reakcje były natychmiastowe i skrajne.
Na fotografii influencerka leży w szpitalnym łóżku z noworodkiem, a przed nią znajduje się taca wypełniona zestawami sushi – z łososiem, tuńczykiem, krewetkami i dodatkami. Andziaks opatrzyła kadr krótkim komentarzem:
– To była prawdziwa uczta! Pierwszy posiłek po porodzie! Wszystko smakowało bajecznie.
To właśnie ten posiłek stał się punktem zapalnym do dyskusji o tym, jak została potraktowana po porodzie. Internauci zaczęli porównywać jej doświadczenie z własnymi, pisząc w komentarzach m.in.:
– To ja po porodzie dostałam suchą bułkę…
– Sushi w szpitalu? To jest level premium!
Pojawiły się też głosy zdumienia dotyczące jej wyglądu tuż po porodzie. W efekcie zdjęcie wywołało prawdziwą burzę i oskarżenia o uprzywilejowane traktowanie, choć sama influencerka skupiła się wyłącznie na pokazaniu swojej radości z pierwszego posiłku.
Choć Andziaks podzieliła się tym momentem, wciąż nie zdradziła imienia syna. Wiadomo jedynie, że po wyjściu ze szpitala rodzina wróciła już do domu, a influencerka ograniczyła swoją aktywność, koncentrując się na dzieciach i nowej codzienności.
