CELEBRITY
W środę trzecioligowy Zawisza Bydgoszcz podejmie Górnika Zabrze, a w czwartek w starciu drużyn Ekstraklasy Raków Częstochowa zagra z GKS Katowice w półfinałach piłkarskiego Pucharu Polski. Mecze te wyłonią uczestników finału, który tradycyjnie 2 maja odbędzie się na PGE Narodowym w Warszawie. 🟥 Link w komentarzu👇
W środę trzecioligowy Zawisza Bydgoszcz podejmie Górnika Zabrze, a w czwartek w starciu drużyn Ekstraklasy Raków Częstochowa zagra z GKS Katowice w półfinałach piłkarskiego Pucharu Polski. Mecze te wyłonią uczestników finału, który tradycyjnie 2 maja odbędzie się na PGE Narodowym w Warszawie.
Więcej ciekawych historii znajdziesz w Przeglądzie Sportowym Onet
Zawisza jest największą sensacją 72. edycji pucharowej rywalizacji. Poprzednim zespołem z czwartego szczebla rozgrywkowego, jaki zawitał do czołowej czwórki Pucharu Polski, była Olimpia Grudziądz w sezonie 2021/22, czyli cztery lata temu.
Bydgoszczanie, którzy są liderem grupy II na swoim poziomie, w półfinale PP zagrają po raz pierwszy od 2014 r. Wtedy przystąpili do rozgrywek jako przedstawiciel zaplecza Ekstraklasy, a występowali w nich już jako drużyna krajowej elity. Na półfinale 12 lat temu się nie zatrzymali, a w pierwszym w historii finale na PGE Narodowym w Warszawie okazali się lepsi od Zagłębia Lubin i jedyny raz sięgnęli po Puchar Polski.
Historia może się powtórzyć także dlatego, że w drodze po to trofeum Zawisza w ćwierćfinale po dwumeczu wyeliminował… Górnika.
Zabrzanie w stawce zespołów, jakie pozostały na placu boju w tym sezonie, są najbardziej utytułowani. Mają w dorobku sześć pucharowych triumfów, ale ostatni w 1972 r., a w finale byli jeszcze siedmiokrotnie, ostatnio ćwierć wieku temu.
O udział w europejskich pucharach walczą dwutorowo, bo po ostatnim zwycięstwie nad Cracovią (3:0) plasują się na trzeciej pozycji w tabeli Ekstraklasy.
Choć różnica poziomów jest wyraźna, w sztabie Górnika nikt nie zamierza lekceważyć Bydgoszczan.
— Analizowaliśmy już grę rywala i wiem, że nie będzie łatwo, także dlatego, że będziemy pod presją, ale musimy dać radę — zaznaczył trener Michal Gasparik.
Na trybunach obiektu im. Zdzisława Krzyszkowiaka spodziewany jest komplet ponad 20 tys. kibiców.
Czekają na kolejne triumf ponad 30 lat. W Ekstraklasie zachwycają
Drugą parę półfinałową tworzą przedstawiciele ekstraklasy — Raków i GKS. To sąsiedzi z ligowej tabeli, mający po 39 pkt. Gdy przed miesiącem odbyło się losowanie, obie ekipy dzieliło pięć lokat, co pokazuje, kto w ostatnim czasie miał większe powody do radości. Zresztą GieKSa jest obok Lecha Poznań najlepiej punktującym wiosną zespołem.
W lidze półfinałowi przeciwnicy zmierzyli się już dwukrotnie w tym sezonie i dwa razy zespół spod Jasnej Góry zwyciężył 1:0 po golach Norwega Jonatana Brauta Brunesa.
— Gramy o realizację swoich marzeń i czujemy ciarki na plecach. W poprzednim sezonie, nie będąc faworytem, wygraliśmy w Częstochowie, więc jestem optymistą — przyznał szkoleniowiec GKS Rafał Górak, choć przyznał, że ze względu na atut własnego boiska i pozycję w ligowej tabeli to Raków będzie faworytem.
Drużyna z Częstochowy to dwukrotny triumfator PP (2021-22) i łącznie czterokrotny finalista. Z kolei GieKSa ostatnie z trzech pucharowych zwycięstw odnotowała w 1993 r., a w decydującej rozgrywce wzięła udział jeszcze pięć razy.
Finał piłkarskiego PP jest planowany, już tradycyjnie, na 2 maja na stołecznym PGE Narodowym. Jego formalnym gospodarzem będzie zwycięzca pary Zawisza — Górnik.
