CELEBRITY
Wicemistrzyni świata może mówić o ogromnym szczęściu 😳 ➡
To był szok — mówią norweskie biegaczki, a zdjęcia zakrwawionej wicemistrzyni świata już trafiły do norweskich mediów. Kristine Stavas Skistad może mówić o ogromnym szczęściu po tym, jak została zepchnięta ze wzgórza przez jedną z koleżanek.
Więcej ciekawych historii znajdziesz w Przeglądzie Sportowym Onet
Dużo czytania, a mało czasu? Sprawdź skrót artykułu
Zimowe igrzyska olimpijskie w Mediolanie i Cortinie d’Ampezzo obfitują póki co w dramatyczne wydarzenia. Do jednego z nich doszło na treningu norweskich biegaczek narciarskich. Zdjęcia zakrwawionej Kristiny Stavas Skistad obiegły już norweskie media. Wicemistrzyni świata starała się zakrywać zakrwawioną twarz, ale to nic nie dało. Kulisy całego zdarzenia są bardzo niepokojące.
Mieliśmy upadek na ostatnim zjeździe. Dziewczyny mocno to odczuły. Wydaje się, że wszystko idzie dobrze, ale było trochę nieprzyjemnie — mówi trener norweskiej kadry Sjur Ole Svarstad w rozmowie z “Dagbladet” i innymi norweskimi mediami.
Okazuje się, że 27-latka spadła ze wzgórza po tym, jak została zepchnięta przez koleżankę z drużyny Ingrid Bergene Aabrekk, która mocno to przeżyła.
— To był szok. Bardzo mnie to dotknęło, poczułam się winna, bo zabrałam ze sobą resztę koleżanek. Potem połamałam też narty, więc nie ukrywam, że pojawiło się trochę łez — mówi Aabrekk.
Norweska biegaczka jest również przekonana, że do podobnych scen może dojść w trakcie wtorkowego sprintu. Kwalifikacje rozpoczynają się o godz. 9.15.
