Connect with us

CELEBRITY

Widzowie aż zdębieli

Published

on

W ostatnim wydaniu programu “Kropka nad i” na antenie TVN Monika Olejnik postawiła swojego gościa w wyjątkowo niekomfortowej sytuacji, opierając rozmowę na głośnych doniesieniach medialnych. Dziennikarka zadała pytanie, które od lat krąży w przestrzeni publicznej, zmuszając lidera WOŚP do złożenia bardzo osobistych deklaracji przed milionami widzów.

Rekordowy finał i walka o zdrowie dzieci
Niewygodne pytanie o majątek prywatny
Transparentność i codzienne życie lidera
Złoty Melon jako źródło utrzymania

Za nami 34. Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, który w 2026 roku skupił się na diagnostyce przewodu pokarmowego u dzieci pod hasłem „Zdrowe brzuszki”. Wolontariusze w całym kraju zebrali rekordową, deklarowaną kwotę ponad 183 milionów złotych. 

Jerzy Owsiak, goszcząc w studiu, podkreślił spokój tegorocznej edycji i ogromną wdzięczność dla darczyńców. Choć atmosfera była radosna, prowadząca program postanowiła poruszyć temat, który od lat polaryzuje polskie społeczeństwo. Zadała pytanie uderzające bezpośrednio w finanse lidera fundacji, co wywołało natychmiastową i bardzo emocjonalną reakcję gościa, który musiał zmierzyć się z najcięższymi zarzutami.

W połowie rozmowy Monika Olejnik zapytała wprost: 

„Jak byś odpowiedział tym, którzy uważają, że bogacisz się na fundacji, że bogaci się twoja żona?”. 

To pytanie o zarobki rodziny Owsiaków powraca w debacie publicznej regularnie, jednak tym razem padło w wyjątkowo szczerym kontekście. Dziennikarka, choć wspiera akcję, nie bała się poruszyć kwestii „zarabiania na fundacji”, co często wytykają przeciwnicy Orkiestry. 

Owsiak nie wahał się ani chwili, podejmując wyzwanie i tłumacząc mechanizmy, które stoją za jego standardem życia oraz sposobem finansowania codziennych potrzeb jego najbliższych współpracowników, wskazując na pełną przejrzystość finansową organizacji.

Lider WOŚP odpowiedział stanowczo: 

„Od 30 lat tworzymy fundację. Gdyby tak było, szanowni państwo, nie ma takiej kopuły nad nami, nie ma takiego szkła, nie ma takiej sytuacji, która by pozwalała nie ujawnić takich nieczystych sytuacji. Nie ma.”. 

Podkreślił, że fundacja jest transparentna i musi wysyłać raporty do Ministerstwa Zdrowia i Finansów przed każdą kolejną zbiórką. Owsiak zaznaczył, że nie żyje w izolacji: 

„Jurek Owsiak nie jest odizolowany w willach. Jurek Owsiak nie żyje w jakiejś bańce, do której nie ma dostępu. Jurek Owsiak ma sąsiadów, chodzi do pralni. Jurek Owsiak wchodzi do sklepu u mnie na osiedlu.”. 

Według niego polskie wolne słowo gwarantuje, że żadne ukryte bogactwo nie mogłoby pozostać w tajemnicy przed opinią publiczną, a on sam pozostaje osobą w pełni dostępną.

Najważniejszym punktem wyjaśnień była kwestia źródła utrzymania. „Jurek Owsiak z tego żyje, że jest szefem firmy” – wyjaśnił, wskazując na spółkę Złoty Melon, która zajmuje się działalnością komercyjną, taką jak sprzedaż koszulek czy płyt. Dzięki temu fundacja nie prowadzi bezpośredniej działalności gospodarczej z pieniędzy zebranych do puszek. 

Owsiak sprecyzował, że to właśnie zyski z tych przedsięwzięć oraz dywidendy pozwalają mu na godne życie bez naruszania środków przeznaczonych na sprzęt medyczny. To klarowne rozdzielenie finansów charytatywnych od biznesowych jest fundamentem wiarygodności, którą buduje od trzech dekad, odpierając ataki dotyczące rzekomego wykorzystywania hojności Polaków.

Click to comment

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Copyright © 2025 USAtalkin