CELEBRITY
Więcej w komentarzu 👇
Prokuratura Okręgowa w Warszawie skierowała do Sądu Rejonowego dla Warszawy-Śródmieścia akt oskarżenia przeciwko byłemu szefowi KPRM Michałowi Dworczykowi.
Prokuratura oskarżyła byłego sekretarza stanu w MON i szefa KPRM w rządzie Mateusza Morawieckiego, o niedopełnienie obowiązków służbowych w zakresie ochrony informacji niejawnych. Sprawa ma związek tzw. aferą mailową, czyli wyciekiem maili z jego prywatnej skrzynki, której używał do korespondencji służbowej. Ostatecznie zmusiło to Dworczyka do rezygnacji ze stanowiska. Informacje, które zostały ujawnione, dotyczyły m.in. obronności, służ specjalnych, gospodarki oraz stosunków międzynarodowych – podaje prokuratura.
Europoseł PiS oskarżony jest również o utrudnianie śledztwa, w którym prokuratura badała, jak doszło do włamania do jego skrzynki. Dworczyk polecił innej osobie trwałe usunięcie m.in. maili phishingowych i zawartych w nich linków lub plików. W ten sposób zatarł ślady pozwalające na ustalenie sprawcy. Politykowi grozi kara pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.
Prywatną skrzynkę mailową, z której szef KPRM prowadził służbową i partyjną korespondencję, w tym z samym premierem, przejęli nieznani hakerzy, którzy w tajemniczym portalu PoufnaRozmowa etapami ujawniali maile polityka wysyłane do członków rządu i działaczy PiS. Jedne tropy wiodły do Rosji, inne do środowiska zwalczających Morawieckiego “ziobrystów”. Sprawa zyskała nazwę “afery mailowej”.
Kiedy o mailach zrobiło się głośno, Dworczyk przekonywał, że nie używał prywatnej skrzynki do służbowej korespondencji. Po ponad roku od pojawienia się przecieków w internecie Dworczyk podał się do dymisji. Według nieoficjalnych informacji ministrowi pozwolono samodzielnie złożyć rezygnację, zamiast wyrzucać go z rządu. Aby móc pociągnąć europosła do odpowiedzialności Parlament Europejski uchylił Dworczykowi immunitet.
