CELEBRITY
Wiesław Myśliwski, mimo że pisał o niespełnionej miłości, z żoną przeżył ponad 70 lat. Jego młodość była pełna marzeń i trudności.
Jeden z najwybitniejszych polskich pisarzy, Wiesław Myśliwski, zmarł w wieku 94 lat. Chociaż dwukrotny laureat Literackiej Nagrody “Nike” często pisał o nieszczęśliwej miłości, jego relacja z żoną była udana. Z Wiesławą przeżył ponad 70 lat, a poznali się jako nastolatkowie.
W niedzielę 29 marca cztery dni po swoich 94. urodzinach zmarł Wiesław Myśliwski. Jako pierwszy tę informację potwierdził “Tygodnik Powszechny”. Zasłynął jako dwukrotny laureat Literackiej Nagrody “Nike” oraz jeden z najwybitniejszych pisarzy. Był autorem takich powieści, jak: “Traktat o łuskaniu fasoli”, “Kamień na kamieniu” czy “Widnokrąg”.
W dziełach Wiesława Myśliwskiego pojawia się motyw niespełnionej miłości. W rzeczywistości pisarz przeżył z żoną ponad 70 lat. Miał 17 lat, kiedy w grupie nastolatek wypatrzył rok młodszą Wacławę. Przez resztę życia byli nierozłączni. “Miłość jest wtedy, kiedy kochamy przemijanie drugiego człowieka” — miał mawiać pisarz cytowany przez Polskie Radio.
W rozmowie z “Gazetą Wyborczą” z 2013 r. Wiesław Myśliwski podzielił się swoimi doświadczeniami z młodzieńczych lat. Twierdził, że młodość miał smutną. Dzieciństwo również.
Jedynym sentymentem, jaki zachowałem do młodości, jest miłość. Myśmy się z Wacławą poznali w liceum, miała 16 lat. To może wydać się śmieszne, ale już będąc w gimnazjum, szedłem ulicą i nagle zobaczyłem dziewczynę w gronie innych dziewczyn. Roześmianą, urodziwą. Pomyślałem: »Będzie moją żoną«. Wyobraża sobie pani bardzo biednego chłopaka, który miał łatane spodnie, że mógł tak pomyśleć? I to jest ten jeden moment, bo przecież ta młodość moja była biedna, krucha, niepewna. Takie marzenie sobie rzuciłem i ono się spełniło. Więcej nie mam do czego tęsknić
— mówił.
Wacława Myśliwska urodziła się w Sandomierzu. Studiowała filologię polską na KUL. Wiesława Myśliwskiego poślubiła w 1956 r. Pracowała jako redaktorka w Ludowej Spółdzielni Wydawniczej, w Wydawnictwie Wiedza Powszechna, a od przejścia na emeryturę w 1969 r. zatrudniła się w Państwowym Instytucie Wydawniczym.
W wywiadzie “Od lat układam jeden erotyk” z Agnieszką Nabrdalik wyznała, że jest pierwszą recenzentką książek męża i, w jego opinii, najsurowszą. — Za każdym razem bardzo przeżywa moje pierwsze czytanie. Wykonuje w tym czasie różne prace fizyczne, coś naprawia albo czyści. Czeka w napięciu — mówiła o mężu.
