CELEBRITY
Wstajesz i od razu dobre wiadomości 🥰🥰 Polka i Amerykanka rozegrały trzysetowy pojedynek, z którego zwycięsko wyszła nasza tenisistka – 6:4, 4:6, 6:2 🥳🥳🥳 GRATULACJE 🤩🤩 Szczegóły w komentarzu 👇👇👇
Magda Linette i Venus Williams spędziły na korcie ponad 2 godziny w meczu pierwszej rundy turnieju rangi WTA 250 w Auckland. Polka i Amerykanka rozegrały trzysetowy pojedynek, z którego zwycięsko wyszła nasza tenisistka – 6:4, 4:6, 6:2.
Magda Linette zdecydowała się rozpocząć sezon turniejem rangi WTA 250 w Auckland. Choć w pierwszej rundzie trafiła na tenisistkę, która otrzymała “dziką kartę”, to czekała ją rywalizacja z legendarną Venus Williams.
Mimo 45 lat na karku Amerykanka pokazała, że wciąż jest w stanie prezentować się z dobrej strony. Choć Polka zwyciężyła, to stoczyła trzysetowy bój, który zakończył się dla niej w najlepszy możliwy sposób – 6:4, 4:6, 6:2.
Nasza tenisistka wypracowała break pointa już w trzecim gemie, ale go nie wykorzystała. Chwilę później niewiele zabrakło, by to Williams zanotowała przełamanie. W końcu doczekaliśmy się momentu, w którym Linette odebrała serwis rywalce.
Doszło do tego w piątym gemie, kiedy to Polka wypracowała łącznie dwa break pointy. Choć przy pierwszym nie dała rady, to przy kolejnym zapunktowała, dzięki czemu po raz pierwszy w tym starciu objęła prowadzenie – 3:2.
Po tym, co wydarzyło się w siódmym gemie, Linette miała seta w kieszeni. Zanotowała bowiem kolejne przełamanie i z podwójną przewagą serwowała na zakończenie partii, ponieważ prowadziła 5:2.
Choć nasza tenisistka wypracowała piłkę setową, to nie udało się jej wykorzystać. Ostatecznie doszło do przełamania na korzyść 45-latki, która tym samym odrobiła część strat. Mimo to nie uniknęła porażki, ponieważ Linette zakończyła starcie przy swoim podaniu – 6:4.
W podobnym momencie doszło do przełamania w kolejnym secie, tym razem na korzyść legendy (4:2). Na niewiele się to jednak zdało, bo Polka od razu odrobiła stratę i krótko po tym doprowadziła do stanu 4:4.
Jednak w dziesiątym gemie to Williams miała większy komfort, bo prowadziła 5:4. W dodatku wypracowała dwie piłki setowe, a następnie wykorzystała pierwszą z nich i sensacyjnie wygrała seta w starciu z Linette.
Tym samym nasza tenisistka musiała wygrać kolejnego seta, bo nie mogła pozwolić sobie na wpadkę z praktycznie emerytowaną zawodniczką. Tymczasem w czwartym gemie obroniła ona dwa break pointy, by w kolejnym zaliczyć przełamanie i wyjść na 3:2.
Chwilę później Linette obroniła kolejnego break pointa. W szóstym gemie, przy serwisie Amerykanki, ponownie doszło do przełamania i zrobiło się 4:2. Tym samym Polka była o krok od zakończenia zmagań.
Ostatecznie nasza tenisistka spisała się bez zarzutu w ósmym, kluczowym gemie decydującego seta. Zwyciężyła bowiem 6:2 po tym, jak wykorzystała drugą piłkę meczową. Dzięki temu po ponad dwóch godzinach zamknęła starcie i zameldowała się w kolejnej rundzie zmagań w Auckland.
Kto będzie kolejną rywalką Linette? Zadecyduje o tym pojedynek Alycii Parks z Elisabettą Cocciaretto. Druga z wymienionych zawodniczek jest wyżej notowana, bo pierwsza z nich wypadła z top 100.
