CELEBRITY
Wszystko w rękach Sejmu
W Warszawie narasta spór, który dotyka jednocześnie relacji państwa z Kościołem i tego, jak polska administracja ma działać w realiach unijnego prawa. Z jednej strony w Sejmie ma zostać rozpatrzony wniosek dotyczący wypowiedzenia Konkordatu. Z drugiej, Ministerstwo Cyfryzacji przygotowuje nowe wzory aktów stanu cywilnego, gdzie zamiast „mąż” i „żona” pojawią się neutralne określenia małżonków.
Do Sejmu trafiła petycja, pod którą zebrano ponad 15 tysięcy podpisów. Jej autorzy domagają się wypowiedzenia Konkordatu – umowy międzynarodowej zawartej ze Stolicą Apostolską. W ich argumentacji kluczowe są trzy obszary: edukacja, finanse publiczne oraz wpływ instytucji religijnych na życie publiczne.
W przedstawianej narracji wypowiedzenie umowy ma oznaczać „odzyskanie pełnej suwerenności” w sprawach programu nauczania, a także większą samodzielność państwa w dysponowaniu pieniędzmi publicznymi, które dziś w różnych formach wspierają instytucje wyznaniowe. Zwolennicy zmian przekonują również, że to sposób na wzmocnienie świeckiego charakteru państwa i ograniczenie roli czynników religijnych w polityce.
Wyrok TSUE i presja na dostosowanie polskich rejestrów
Równolegle rząd ma wdrażać konsekwencje wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z 25 listopada 2025 roku. W przedstawionym ujęciu Polska ma być zobowiązana do uznawania małżeństw osób tej samej płci, jeśli zostały one legalnie zawarte w innym państwie UE.
Jednocześnie podkreślany jest ważny niuans: chodzi o skuteczną rejestrację i funkcjonowanie w systemach państwowych, a nie o automatyczne wprowadzenie małżeństw jednopłciowych do polskiego prawa wewnętrznego. W praktyce problemem ma być „technika” urzędowa – formularze, rubryki i wzory dokumentów, które do tej pory opierały się na podziale „mąż/żona”.
„Pierwszy małżonek” i „Drugi małżonek”. Co ma się zmienić w USC
Ministerstwo Cyfryzacji przygotowało projekt zmian wzorów aktów stanu cywilnego. Najbardziej widoczna korekta dotyczy języka dokumentów: zamiast określeń przypisanych do płci mają pojawić się neutralne rubryki:
„Pierwszy małżonek” i „Drugi małżonek” w akcie małżeństwa,
dostosowanie danych rodziców w odpisach (zupełnych i skróconych), tak by dokumenty były spójne,
zmiany w zaświadczeniach o zdolności prawnej do zawarcia małżeństwa za granicą.
W komunikacji wokół reformy akcentuje się, że to krok administracyjny mający usprawnić działanie urzędów i umożliwić obywatelom korzystanie z praw wynikających z ich sytuacji rodzinnej – także po powrocie do Polski z emigracji.
Skutki dla obywateli i polityczna temperatura w 2026 roku
Jeśli Sejm rzeczywiście zajmie się wypowiedzeniem Konkordatu, temat może stać się jedną z najmocniejszych osi politycznych sporów – bo dotyka szkoły, finansów i symboli. Z kolei zmiany w dokumentach USC mają przełożyć się na realne sprawy tysięcy osób: rejestracje aktów, odpisy, formalności, świadczenia i codzienne kontakty z urzędem.
To dwa procesy, które wchodzą na siebie czasowo – i dlatego mogą dodatkowo podkręcać emocje. Jedni zobaczą w nich „modernizację państwa”, inni „ustępstwa” lub „przebudowę porządku”. A najważniejsze pytanie brzmi, jak szybko polityka dogoni urzędową praktykę – i czy zrobi to bez kolejnej wojny światopoglądowej.
