CELEBRITY
Wypunktowała wszyskie jego występki 😱👇
Iskrzy między Antonim Królikowskim a Joanną Opozdą coraz mocniej. Aktor zapowiedział skierowanie sprawy do sądu, a odpowiedź jego byłej partnerki tylko dolała oliwy do ognia — stwierdziła, że „komuś pali się grunt pod nogami”. Na tym jednak wymiana zdań się nie zakończyła, a napięcie w tej medialnej historii wciąż rośnie.
Sprawa rozwodu Joanny Opozdy i Antoniego Królikowskiego trwa już cztery lata i po ostatniej rozprawie z 17 kwietnia obie strony ponownie zabrały głos. Aktorka wskazuje na brak zabezpieczenia kontaktów z dzieckiem oraz problemy z alimentami. W jej relacji pojawia się także wątek długotrwałego braku formalnych działań ze strony byłego partnera. Królikowski odpowiada, że sytuacja wygląda inaczej i deklaruje chęć regularnych spotkań z synem.
Opozda podkreśla, że przez lata miała mierzyć się z różnymi wersjami wydarzeń przedstawianymi publicznie. Wskazuje na rozbieżności między dokumentami a komunikatami medialnymi. W tle pozostaje kwestia opieki nad synem Vincentem, która od początku rozstania jest głównym punktem sporu. Królikowski w swoim oświadczeniu odnosi się do zarzutów i utrzymuje, że nie unika odpowiedzialności wobec dziecka.
Spotkania odbywały się w atmosferze obelg, krzyków i awantur ze strony Joanny, doprowadzających Viniego do płaczu, na dowód czego złożyłem w sądzie liczne nagrania. – przekazał Królikowski
Po obu stronach widać eskalację komunikacji, która przenosi się również do mediów społecznościowych. Każde kolejne oświadczenie wywołuje natychmiastową reakcję drugiej strony. Spór nie ogranicza się już do sali sądowej, ale obejmuje również publiczne wypowiedzi i wzajemne komentarze dotyczące życia prywatnego.
Niektórzy w panice wybierają atak i kłamstwa, które nie robią już na mnie żadnego wrażenia” – pisała Opozda
Opozda wraca do incydentu Królikowski prowadził pod wpływem
Ostatnia aktywność Joanny Opozdy na InstaStories dotyczyła wydarzeń z 2023 roku, kiedy Antoni Królikowski został zatrzymany przez policję za prowadzenie pojazdu pod wpływem środków odurzających. Aktorka łączy ten incydent z jego planami spotkania z synem, wskazując na okoliczności tamtego dnia. W jej relacji pojawia się również wątek zastraszania, który według niej miał mieć miejsce w trakcie trwania sporu.
I właśnie wtedy Antoni jechał na spotkanie z synem. Dziś w swoim oświadczeniu mówi o ‘napiętej atmosferze’ i krzykach. Ciekawe, która matka oddałaby niemowlaka osobie będącej pod wpływem. Ja na pewno nie. Moim obowiązkiem jest bezpieczeństwo dziecka – czytamy.
Opozda przypomina także sytuacje związane z początkiem życia ich dziecka. Wskazuje na okres, kiedy Vincent miał miesiąc i trafił do szpitala. Według jej relacji Królikowski nie uczestniczył w tym czasie w opiece i miał przebywać poza miejscem, gdzie przebywał syn. Aktorka opisuje to jako jeden z trudniejszych momentów w relacji po rozstaniu.
Vini miał tutaj miesiąc, wylądował w szpitalu. Co robił ojciec? Chodził sobie na eventy, bawił się w najlepsze i wyjechał na wakacje z Izabelą do Kudowy Zdrój na romantyczny weekend, kiedy ja w połogu w szpitalu spałam obok chorego dziecka na brudnej podłodze. – twierdzi aktorka.
Dodatkowo Opozda odnosi się do braku obecności byłego partnera w kolejnych sytuacjach zdrowotnych dziecka. Twierdzi, że kontakt z ojcem był w tym czasie ograniczony lub nieobecny. Wypowiedzi te pojawiają się w kontekście szerszej dyskusji o zaangażowaniu rodzicielskim i obowiązkach wobec małoletniego.
Przez lata byłam zastraszana i próbowano mnie uciszyć. Otrzymywałam pisma, które miały wywrzeć na mnie presję, żebym nie mówiła publicznie, co naprawdę się dzieje. I przez długi czas rzeczywiście milczałam. Dziś już się nie boję. Nie jestem tą samą kobietą, która wychodziła ze szpitala sama, w lęku i z maleńkim dzieckiem na rękach. Dziś jestem silniejsza, po rozprawie rozwodowej, świadoma faktów i spokojna o to, jak ta sprawa się zakończy – przekazała.
Joanna Opozda zapowiedziała możliwość skierowania sprawy na drogę sądową. W swoich wypowiedziach zaznacza, że nie chodzi o publiczne spory, ale o formalne rozstrzygnięcia dotyczące opieki i obowiązków. Aktorka podkreśla, że jej celem jest uporządkowanie kwestii prawnych związanych z synem. W tle pozostają wcześniejsze oświadczenia obu stron po rozprawie z 17 kwietnia.
Będę też dochodzić swoich praw w sądzie – dla jasności. Część portali już została przeze mnie pozwana. Antoni Królikowski również poniesie odpowiedzialność za zniesławienie i naruszenie dóbr osobistych – wyjawiła.
W odpowiedzi Antoni Królikowski utrzymuje, że chce utrzymywać kontakt z dzieckiem i uczestniczyć w jego życiu. W jego stanowisku pojawia się deklaracja gotowości do spotkań oraz odniesienia się do zarzutów dotyczących alimentów i kontaktów. Spór dotyczy zarówno interpretacji dotychczasowych działań, jak i przyszłych ustaleń sądowych. Obie strony nadal przedstawiają odmienne wersje wydarzeń, które trafiają do opinii publicznej. Kolejne oświadczenia publikowane są w mediach i na profilach społecznościowych, w tym także przez InstaStories. Postępowanie rozwodowe oraz kwestie dotyczące dziecka pozostają nierozstrzygnięte i są przedmiotem dalszych działań prawnych.
