CELEBRITY
Z ostatniej chwili, mówi o tym cały świat 😱
W poniedziałkowy poranek głośne eksplozje przeraziły mieszkańców turystycznego raju. Niestety, ale kolejne ataki rakietowe wskazują na eskalację napięcia na Bliskim Wschodzie. Iran kontynuuje działania odwetowe po uderzeniach USA i Izraela, a skutki konfliktu odczuwają już nie tylko państwa regionu, ale także turystyczne centra Zatoki Perskiej.
Dubaj i Abu Zabi w cieniu odwetu Iranu
Rakiety nad luksusowymi metropoliami Emiratów
Region w ogniu. Napięcie po atakach rośnie z godziny na godzinę
Iran nie wstrzymuje broni i kontynuuje liczne ataki na Bliskim Wschodzie. W poniedziałkowy poranek 2 marca zarówno w Dubaju, jak i Abu Zabi słychać było głośne wybuchy, o czym informowały agencje międzynarodowe, w tym Reuters. Jak wynika z doniesień, eksplozje były efektem ataków rakietowych przeprowadzonych przez Iran w ramach działań odwetowych po wcześniejszych uderzeniach Stanów Zjednoczonych i Izraela.
Władze Zjednoczonych Emiratów Arabskich poinformowały, że w ostatnich godzinach przechwycono dziesiątki dronów oraz rakiet kierowanych w stronę kraju. Świadkowie relacjonowali „dwa następujące po sobie wybuchy” w Dubaju oraz przeloty myśliwców, natomiast w Abu Zabi odnotowano „ogromną eksplozję”. W wielu dzielnicach mieszkańcy słyszeli huk przechwytywanych pocisków i dronów, a od wstrząsów drgały szyby w budynkach mieszkalnych.
Według informacji przekazanych przez agencję AFP, ataki Iranu nie ograniczyły się wyłącznie do ZEA. Uderzenia odnotowano także w państwach, gdzie znajdują się amerykańskie bazy wojskowe, m.in. w Dosze, Manamie i Kuwejcie. To pokazuje, że działania Teheranu mają charakter regionalny i są bezpośrednio powiązane z eskalacją konfliktu po ostatnich operacjach militarnych USA i Izraela przeciwko Iranowi.
Pierwsze rakiety wystrzelone z Iranu miały dotrzeć do Zjednoczonych Emiratów Arabskich już w sobotę przed południem. W ciągu dwóch dni spadające odłamki po przechwyconych pociskach doprowadziły do śmierci trzech osób w Dubaju i Abu Zabi oraz do obrażeń u 58 kolejnych.
Skala ataków była znacząca. Według oficjalnych danych w kierunku ZEA wysłano 541 dronów, z których przechwycono 506. Wystrzelono również 165 rakiet balistycznych – 152 zostały zneutralizowane, a pozostałe wpadły do morza. Dodatkowo zneutralizowano dwa pociski manewrujące.
Skutki ostrzału były widoczne także w infrastrukturze cywilnej i gospodarczej. W niedzielę odłamki przechwyconego pocisku doprowadziły do pożaru nabrzeża w porcie Jebel Ali – jednym z największych portów kontenerowych na świecie. Incydenty związane ze spadającymi fragmentami rakiet odnotowano także w pobliżu luksusowych obiektów, w tym przed pięciogwiazdkowym hotelem w dzielnicy Palm Jumeirah. Mimo zagrożenia port wznowił działalność w poniedziałek rano, co wskazuje na próbę utrzymania ciągłości funkcjonowania kluczowej infrastruktury.
Działania Iranu wpisują się w szerszą spiralę napięć po zmasowanych atakach USA i Izraela na cele w Iranie, które zapoczątkowały nową fazę konfliktu. W ich wyniku zginął m.in. najwyższy przywódca Iranu ajatollah Ali Chamenei wraz z rodziną i współpracownikami, co znacząco zaostrzyło sytuację geopolityczną w regionie.
Teheran zapowiadał wcześniej, że w odpowiedzi będzie atakował amerykańskie bazy w regionie, a kolejne uderzenia, także na państwa Zatoki Perskiej wskazują na realizację tej strategii. W niedzielę eksplozje słyszano m.in. w Dubaju, Dosze i Manamie, co według doniesień AFP było bezpośrednim efektem odwetowych działań Iranu.
Obecna eskalacja to kolejny etap długoletnich napięć między Iranem a Stanami Zjednoczonymi i Izraelem. Konflikt ma charakter wieloletni i okresowo przybiera formę otwartych działań militarnych, które destabilizują cały region Bliskiego Wschodu i wpływają na bezpieczeństwo międzynarodowe oraz sytuację w państwach uznawanych dotąd za stabilne turystycznie centra.
