CELEBRITY
Z ostatniej chwili, wielu tylko na to czekało, huczy o tym cała Polska 😱
Do Sejmu trafił wniosek dotyczący uchylenia immunitetu Zbigniewa Ziobry – wynika z najnowszych ustaleń medialnych. Sprawa ma związek z postępowaniem karnym wszczętym przez Prokuratora Krajowego i dotyczy głośnych wypowiedzi sprzed kilku miesięcy. W tle pojawiają się poważne żądania i możliwe konsekwencje, które mogą znacząco wpłynąć na dalszy bieg wydarzeń.
Wniosek o uchylenie immunitetu Ziobry trafił do Sejmu
Pozew Korneluka przeciw Ziobrze i spór o słowa
Ziobro na Węgrzech i możliwe konsekwencje sprawy
Do Sejmu trafił formalny wniosek dotyczący uchylenia immunitetu Zbigniewa Ziobry. Jak ustalił Onet, dokument ma bezpośredni związek z postępowaniem karnym zainicjowanym przez obecnego Prokuratora Krajowego. To kolejny etap konfliktu, który od miesięcy narasta wokół byłego ministra sprawiedliwości.
Cała sytuacja wpisuje się w szerszy kontekst wydarzeń z ostatnich miesięcy. Wcześniej parlament wyraził już zgodę na uchylenie immunitetu Ziobrze oraz na jego zatrzymanie i tymczasowe aresztowanie w związku ze śledztwem dotyczącym nieprawidłowości w Funduszu Sprawiedliwości z czasów rządów PiS. Śledczy planują postawić mu aż 26 zarzutów, w tym jeden z najpoważniejszych – dotyczący kierowania zorganizowaną grupą przestępczą.
Równolegle toczy się także spór o legalność kierownictwa prokuratury. Zmiany wprowadzone jeszcze przed utratą władzy przez PiS sprawiły, że część struktur tej instytucji pozostała trudna do przeorganizowania. W efekcie napięcia wokół funkcji Prokuratora Krajowego trwają do dziś i mają wpływ na bieżące działania prawne
Bezpośrednim powodem złożenia wniosku jest prywatny akt oskarżenia wniesiony przez Dariusza Korneluka. Kilka dni temu trafił on do Sądu Rejonowego Warszawa-Śródmieście. Prokurator Krajowy zarzuca Zbigniewowi Ziobrze zniesławienie, którego – według niego – polityk miał dopuścić się podczas głośnej wypowiedzi sprzed kilku miesięcy.
Chodzi o konferencję z 5 grudnia ubiegłego roku, zorganizowaną w siedzibie PiS przy ul. Nowogrodzkiej w Warszawie. Choć zapowiadano osobisty udział Ziobry, ostatecznie połączył się on zdalnie. W trakcie wystąpienia ostro skrytykował zarówno Donalda Tuska, jak i samego Korneluka.
– Zdecydował się [Donald Tusk] na miejsce legalnego Prokuratora Krajowego dla swojego partyjnego działacza tak naprawdę, bo tak można sprowadzić rolę pana Korneluka, którego zadaniem było, ukierunkować postępowania z jednej strony na umarzanie realnych złodziejstw, korupcji, których było mnóstwo w otoczeniu Donalda Tuska, ale z drugiej strony na inicjowaniu postępowań, często niemających żadnych podstaw w prawie i faktach wymierzonych w przeciwników opozycji – mówił Zbigniew Ziobro podczas konferencji prasowej w siedzibie PiS.
To właśnie te słowa stały się podstawą działań prawnych. Korneluk domaga się nie tylko przeprosin, ale także wpłaty 30 tys. zł na rzecz Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Co więcej, w akcie oskarżenia znalazł się również wniosek o wymierzenie kary roku pozbawienia wolności w zawieszeniu na trzy lata.
Sytuacja dodatkowo komplikuje się przez fakt, że Zbigniew Ziobro przebywa obecnie poza granicami Polski. Polityk udał się na Węgry, gdzie – jak wynika z dostępnych informacji – liczy na polityczne wsparcie ze strony Viktora Orbana i jego obozu.
To jednak nie oznacza, że sprawa utknie w miejscu. W tle pojawia się bowiem scenariusz związany z nadchodzącymi wyborami parlamentarnymi na Węgrzech. Według sondaży obecnie większe szanse ma tam opozycja, a jej lider Peter Magyar zapowiedział, że w przypadku przejęcia władzy możliwe będzie szybkie wydanie Polsce zarówno Ziobry, jak i Marcina Romanowskiego.
Dodatkowym, dość zaskakującym elementem całej historii jest osoba pełnomocnika Dariusza Korneluka. Reprezentuje go mecenas Janusz Kaczmarek – były szef MSWiA i były Prokurator Krajowy, który w przeszłości współpracował z Ziobrą. Ten fakt nadaje sprawie jeszcze bardziej złożony charakter i pokazuje, jak bardzo skomplikowane są relacje w środowisku prawniczo-politycznym.
Wniosek o uchylenie immunitetu to dopiero początek kolejnego etapu tej sprawy. Jej dalszy rozwój będzie zależał nie tylko od decyzji polskich instytucji, ale także od sytuacji międzynarodowej i politycznych rozstrzygnięć poza granicami kraju.
