Connect with us

CELEBRITY

Zaczęło się fatalnie, ale potem Jan Bednarek skradł całe show! ➡️

Published

on

Zaczęło się fatalnie, ale potem Jan Bednarek skradł całe show! Najpierw genialne podanie na kilkadziesiąt metrów, potem udział przy golu, a ostatecznie awans do najlepszej ósemki Ligi Europy. FC Porto ograło Rangers FC 3:1, a konsekwencje ich zwycięstwa są naprawdę spore.

Więcej informacji znajdziesz w Przeglądzie Sportowym Onet
Dużo czytania, a mało czasu? Sprawdź skrót artykułu
Ostatnio FC Porto pewnie rozbiło Gil Vicente 3:0 i zrobiło kolejny krok w stronę mistrzowskiego tytułu, a na murawie pojawiło się trzech Polaków. Tym razem to było niemożliwe, a stawka meczu w Lidze Europy była naprawdę spora.

O co chodziło? Z meczu europejskich pucharów 17-latka wykluczyły… przepisy UEFA. A FC Porto podejmowało Rangers FC i cel gospodarzy był jasny — wygrać i spróbować rzutem na taśmę wskoczyć do najlepszej ósemki tabeli, która zapewni sobie bezpośredni awans do 1/8 finału.

Jak do tej pory radzili sobie rywale Porto? To było spore zaskoczenie, bowiem ostatnia wygrana z Łudogorcem Razgrad (1:0) była dla nich pierwszą w tym sezonie Ligi Europy! Szkoci pożegnali się już z szansą na awans do fazy pucharowej, ale chcieli godnie pożegnać się z rozgrywkami.

Skoro Porto zależało na zwycięstwie, to Francesco Farioli postawił na niezwykle mocny skład. Pod nieobecność Thiago Silvy duet stoperów znów tworzyli Jan Bednarek i Jakub Kiwior, w ataku znalazł się Samu Aghehowa, a u jego boku Wiliam Gomes, który po zmianie błysnął w ostatni meczu.

Zobacz także: Kłopoty Marka Papszuna przed debiutem. Pięciu piłkarzy na liście
Jan Bednarek zaczął fatalnie. A potem? Ależ błysk Polaka!
Jak więc to wszystko się zaczęło? Od błyskawicznego gola dla gości! Z prawej strony dośrodkowywał Findlay Curtis, strzelał Djeidi Gassama, a Jan Bednarek nie był wstanie przeciąć lotu piłki, która wpadła do bramki!

A Porto o dziwo brakowało konkretów w ofensywie. Na tyle, że w pewnym momencie Jakub Kiwior zdecydował się na strzał z większej odległości, ale i to gospodarzom nie wyszło. W końcu jednak Gomes wpadł w pole karne, piłka przypadkowo trafiła pod nogi Rodrigo Mory i zespół Polaków odrobił straty!

A jeszcze przed przerwą Porto wyszło na prowadzenie! Jan Bednarek popisał się kapitalnym długim podaniem, Francisco Moura wpadł w pole karne, wykorzystał błędy rywali i trafił do siatki. A po chwili po rzucie rożnym do własnej bramki trafił Emmanuel Fernandez, który chciał uprzedzić Bednarka i gospodarze, którzy źle weszli w to spotkanie, schodzili do szatni przy wyniku 3:1!

Jan Bednarek i Jakub Kiwior świętują! Wymarzony scenariusz
FC Porto przed przerwą dopięło swego, więc po niej mogło skupić się na utrzymaniu korzystnego wyniku. To nie było jednak gwarancją sukcesu i do awansu klubu Polaków do najlepszej ósemki Ligi Europy potrzebne były też korzystne wyniki innych meczów.

A te poszły po ich myśli! AS Roma od 15. minuty grała w osłabieniu i zremisowała z Panathinaikosem 1:1 po golu Jana Ziółkowskiego, Braga podzieliła się punktami z Go Ahead Eagles (0:0), a to oznacza, że zespół Polaków ostatecznie zakończył zmagania na piątej lokacie i zagra w 1/8 finału Ligi Europy.

Click to comment

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Copyright © 2025 USAtalkin