CELEBRITY
Zaskakujący pomysł 🧐🧐 ➡️
Piotr Żyła błysnął formą podczas niedzielnych zawodów Pucharu Świata w Willingen. To jeden z naszych utytułowanych reprezentantów, który nie pojedzie jednak na igrzyska olimpijskie. W programie “Magazyn Sportów Zimowych” na temat skoczka wypowiedział się Apoloniusz Tajner. I kreśli zaskakujący scenariusz.
Więcej ciekawych historii znajdziesz w Przeglądzie Sportowym Onet
Dużo czytania, a mało czasu? Sprawdź skrót artykułu
Weekend w Willingen był słodko-gorzki dla Piotra Żyły. Z jednej strony mimo udanych treningów w sobotnim konkursie zajął dopiero 48. miejsce, a z drugiej w niedzielę był już dziewiąty. To jego drugi najlepszy wynik w tym sezonie. Lepiej było
Niestety Turniej Czterech Skoczni zupełnie nie ułożył się po jego myśli i już najprawdopodobniej tam stracił szansę na wyjazd na igrzyska. Po wycofaniu z austriackiej części rywalizacji, poświęcił się treningom i wrócił dopiero na mistrzostwa świata w lotach. W Oberstdorfie był najlepszym z Biało-Czerwonych. Indywidualnie zajął 15. miejsce, a w konkursie drużynowym prezentował znacznie lepszy poziom od kolegów z zespołu.
Zwyżka forma wiślanina nie umknęła oczywiście byłemu prezesowi PZN, Apoloniuszowi Tajnerowi. — Przed mistrzostwami świata w lotach rozmawiałem z Wojtkiem Fortuną. I tak sobie rozmawiamy: co jak Piotrek Żyła zostanie mistrzem świata? Bo przecież loty są nieobliczalne. A teraz jeszcze Puchar Świata w Willingen. Co jak tam wygra? Myślę, że z powodów zdrowotnych na sam koniec, czyli tuż przed igrzyskami, można jeszcze zmienić skład, ale nie o tym chcę mówić, a o tym, że prezentuje poziom, z którym można jechać na igrzyska — stwierdził na antenie Polsatu.
Maciej Maciusiak wybrał skład na imprezę czterolecia już po zawodach PŚ w Zakopanem. Do Włoch udadzą się Kamil Stoch, Kacper Tomasiak i Paweł Wąsek. Powołanie ostatniego z wymienionych wywołało duże kontrowersje, a forma 26-latka jest niespodzianką. Po raz ostatni oglądaliśmy go właśnie podczas zawodów w stolicy Tatr.
